Навигация

Sala Kominkowa
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  




Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu
 

 Sala Kominkowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
avatar

PisanieSala Kominkowa   Pią 20 Paź 2017, 14:54
Sala Kominkowa

Położona na niższym poziomie dworu, tuż pod Salą Balową, zaprasza w swe progi wszystkich spragnionych ciepła i dymu cygar. W wielkim kominku głośno skwierczy przyjemny ogień, poza nim jednak nie słychać nic poza szmerem przyciszonych rozmów. W kominkowej panuje klimatyczny półmrok – ogień jest jedynym źródłem światła – a do dyspozycji rozmawiających wewnątrz są wygodne fotele i długie szezlongi, a także solidne mahoniowe stoliki, na których w szkatułkach składuje się cygara, a w karafkach mocne, domowej roboty nalewki. Trudno o lepsze miejsce u Wrońskich do ubijania ważnych interesów.

Powrót do góry Go down
avatar


Polska

20 lat

półkrwi

neutralny

modelka Wrońskiej
http://petersburg.forum.st/t633-bogna-ignacja-nicicka#1124 http://petersburg.forum.st/t636-bogna-nicicka#1140 http://petersburg.forum.st/t637-bimbrowniczka#1142 http://petersburg.forum.st/t638-sosen
PisanieRe: Sala Kominkowa   Sro 27 Gru 2017, 16:08
Zmęczyła się. Zmęczyła się zdecydowanie tak z Vitem tańcząc. Stopy ją już bolały w tych szpilkach, żołądek miała pełny od tej góry jedzenia na stołach, na całe szczęście jeszcze w głowie jej się nie kręciło od nadmiaru alkoholu. Gorzej, że fryzura od tych przypadkowych poszturchiwań i dotknięć się trochę rozwaliła, a że Bogna nie miała pojęcia jak odtworzyć tak skomplikowane upięcie postanowiła koniec końców rozpuścić włosy. A że głupio było je po prostu związać w kucyk... Cóż, biedaczka teraz się z nimi męczyła, kiedy wpadały jej do oczu. Gdyby nie praca modelki chyba właśnie zaczęłaby rozważać ich ścięcie.
Ileż jednak można tańczyć, kiedy nogi bolą, a ścisk na parkiecie robi się coraz większy? Każdy by się zmęczył czymś takim, szczególnie człek nieprzyzwyczajony do wielkich wydarzeń. I jak ty Nicicka w takim wypadku zamierzasz znieść swój pierwszy pokaz, no jak? Chyba będziesz musiała zaprosić Vita, żeby pomógł ci się ewakuować jak najszybciej z tego bankietu po całym wydarzeniu. Jak teraz, kiedy postanowiliście poszukać jakiegoś cichszego, spokojniejszego miejsca. Sama byś się w końcu nie odważyła łazić bez pozwolenia po całym dworze.
A i w ciekawe miejsca zaszli - zobaczyli wrońskich kucharzy Wrońskich, pokoje mieszkańców, do których jednak nie wchodzili (ciekawe, który z nich był Jadzi, a który Krzesia?), mnóstwo obrazów przedstawiających polskich przodków, polowania i rodzinne wieczerze... Aż wreszcie zawędrowali tutaj.
W sali kominkowej panował półmrok, ale to w żadnym razie zmęczonym oczom dziewczyny nie przeszkadzało. Wreszcie czuła, że przestają ją boleć, choć chyba powinno być na odwrót patrząc na fakt, że z tego ognia kominkowego trochę dymu mogło się przedostać do pokoju. Zadowolona, że wreszcie trafili do miejsca, gdzie można odsapnąć zdjęła szpilki, odrzuciła je delikatnie na bok i ciężko upadła w ramiona fotela uśmiechając się błogo. To było to, czego jej było trza! Choć dalej dużo by dała za masaż stóp.
- Przyjemnie tu - powiedziała rozglądając się wokół, koniec końców zatrzymując jednak swój wzrok na Vicie i na jego widok uśmiechając się jeszcze szerzej. - Ale nie wiem czy możemy tu przebywać, to chyba nie jest miejsce dla gości.
I co tak głupio pytasz? Przecież chcesz, by zaprzeczył, bylebyś nie musiała wracać już natychmiast do tego stada ludzi. Gorzej, jak was ktoś tu przyłapie, ale jak duża na to jest szansa?
Spojrzała się na ogień płonący w kominku. Czuła pewność, że w tym wypadku działała magia. Normalnie nikt nie rozpala ognia bez obawy, że nie podpali całego domu. A ten płonął nad wyraz dobrze.
Powrót do góry Go down
avatar


Bratysława, Czechosłowacja

28 lat

czysta

za Raskolnikami

saper / pirotechnik
http://petersburg.forum.st/t932-vit-halicek#2967 http://petersburg.forum.st/t935-halicek-vit http://petersburg.forum.st/t933-dla-mnie-bomba http://petersburg.forum.st/t934-cypisek
PisanieRe: Sala Kominkowa   Pon 01 Sty 2018, 19:37
Daleko te ich harce na parkiecie były od wyćwiczonych układów tanecznych. Ale to dobrze przecież, że się bawili poza schematem, nie żadne dłonie na ramionach ani ręce wokół kibici, spojrzenia zdawkowe, tylko dawaj, się bawimy, jesteśmy młodzi, kto nam szaleć zabroni.
A, że dużo młodych ludzi było, którzy się bawić potrafią, to nikt się przecież nie przyczepi. Chociaż Vici nie rozumiał zupełnie, jak te wszystkie panienki, z Bonią włącznie, są w stanie na tych szpilkach bez urazów kostek tak skakać. I w tych gorsetach, bogowie, on sam się już pozbył marynarki, gdzieś na oparciu krzesła wisiała, w kieszonce spinki do mankietów, bo rękawy zdążył podwinąć, a mucha to mu luzem, niezawiązana wisiała, bo ten guzik ostatni to go drażni, poza tym, że gorąc i on to się nigdy pod samą szyję nie zapina.
Vici jest jak ten jeden kuzyn, którego każdy ma w rodzinie, co zimą jest w stanie w samej bluzie biegać, no bo z koleżkami popierdala po mieście na bmxie. Chociaż ma prawie trzydziestkę na karku.
Oj Vici młodszy już nie będziesz, chociaż gusta to ci się z wiekiem chyba nie bardzo zmieniają, bo jak Bonia te włosy rozpuszcza, to całkiem jesteś kontent, fajne ma takie długie. Włosy długie i nogi też.
I w tej kuchni to mu się też nawet podobało, chociaż za dużo ludzi i za bardzo by pracownikom przeszkadzali, a przecież ludzi pracujących to Vituś szanował, jasna sprawa. Nie wypada rozpraszać i na drodze stać, sam by nie chciał, żeby jemu ktoś się w paradę wpierdalał. Zarówno w pracy jak i na płaszczyźnie towarzyskiej, jak dzisiaj na przykład, kiedy on tutaj na celowniku Bonię ma.
Szkoda, że Nicicka to raczej takie nieśmiałe dziewczę, bo pomimo obserwacji męki w szpilkach się poruszania to się Vici nie domyśli, że o masażu marzy. Jakby powiedziała, to sprawa by się inaczej miała.
Uśmiecha się szeroko, Bonia ty huncwocie, przecież wiesz dobrze, że nam tu przebywać nie wolno, ale nie mówi nic, bo po co, przecież to jest jasne.
No i co się stanie, jak ich tutaj ktoś złapie? Wygoni ich i tyle, nic się złego nie stanie przecież, przeproszą uprzejmie, na salę wrócą lub do ogrodu, poza tym, że może to ktoś z gości zawędruje, aby też odpocząć.
No i co, fotel zajęła, to gdzie on się ma teraz, ani obok, ani nic, to co się będzie przejmował, żartowniś z niego taki, jak dziewczątko a nie dziewięćdziesiąt kilo chłopa siada na Boni kolanach, nogi hyc przez oparcie i ramieniem jednym ją obejmuje, no ty nicponiu.
Biedne dziewczę.
- Bonia, ja cię uprzejmie proszę, nie udawaj, że się tym przejmujesz.
Powrót do góry Go down
avatar


Polska

20 lat

półkrwi

neutralny

modelka Wrońskiej
http://petersburg.forum.st/t633-bogna-ignacja-nicicka#1124 http://petersburg.forum.st/t636-bogna-nicicka#1140 http://petersburg.forum.st/t637-bimbrowniczka#1142 http://petersburg.forum.st/t638-sosen
PisanieRe: Sala Kominkowa   Yesterday at 14:28
Może i ich tańce był wręcz obrazą dla wyższych sfer (no bo jakże to tak, nie walc i nie tango?) to jednak czy patrząc na ich pochodzenie można się było spodziewać czegoś innego niż ruchów niczym z domówki? Vicia mógł być dzisiaj najpiękniejszy, a i Bonia wyglądała niczego sobie, jednakże przecież mówi się, że człowiek wyjdzie ze wsi, ale wieś nie wyjdzie z człowieka. A Nicicka była z Sosnowca, co zdawało się co poniektórym jeszcze gorsze.
Nie dziw się tak Halíček, na pokazy musiała w końcu się przygotowywać i oto widać efekty. Jakby miała założyć niewygodny strój meduzy to chcąc nie chcąc musiałaby go włożyć i jeszcze nie pokazywać grymasów, gdy wszyscy będą się zachwycać gustem i talentem Jadwigi Wrońskiej. Dobrze, że chyba kobieta nie przepadała za owocami morza, a przynajmniej nigdy ich przy dziewczynie nie jadła.
A do kuchni modeleczka jeszcze by z chęcią wróciła, choć dopiero, jak żołądek sobie poradzi z kawałkiem tortu weselnego. Te zapachy! Te widoki! Szła o zakład, że kelnerzy, którzy chodzili z tacami pełnymi jedzenia po sali balowej nie mogli się powstrzymać i podbierali co lepsze kąski.
Ona pewnie by tak zrobiła.
No niestety, Vit, ona ci nic nie powie. Może pewnie śmigać po wybiegu, ale to dalej za mało, by z uśmieszkiem femme fatale rzucała ci jakieś sugestie i wskazówki. Ale chyba przeżyjesz, co?
I po jej minie widać, że mężczyzna dla niej za ciężki, aby go na kolanach utrzymać. Sam huncwocie uważaj, żeby jej nóg nie połamać.
- Vit, weź zejdź na Welesa, bo nie wiem czy za moment będę mogła wstać - mówi ni z błaganiem, ni ze śmiechem, ni z przerażeniem. I chyba trochę za głośno, bo zaraz ktoś wchodzi do środka i na widok nieproszonych gości tylko oczy mruży. No i jak biedaczka ma wstać i czmychnąć przed awanturą, skoro dziewięćdziesiąt kilo na kolanach jej siedzi i ruszyć się nie chce.
Koniec końców się ruszyło. A Nicicka idąc w ślady swojego weselnego towarzysza ruszyła w stronę wyjścia nie mówiąc już nic.

2 x z/t
Powrót do góry Go down

PisanieRe: Sala Kominkowa   
Powrót do góry Go down
 
Sala Kominkowa
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Sala tortur.
» Sala balowa
» Sala balowa.
» Sala #69
» Sala grawitacyjna


Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematuSkocz do: