Навигация

12.05.1999r.
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  



 

 12.05.1999r.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
avatar

Pisanie12.05.1999r.   Nie 12 Lis 2017, 18:06


12.05.1999


Gdzie jest Biała Gwardia?

Smutnym absurdem jest, że od dłuższego czasu po Petersburgu grasuje morderca zabijający w zarówno nieludzki, jak i niemagiczny sposób czarodziejów. Jak twierdzą nasi informatorzy, zabójca używa do tak okropnej czynności broni palnej, co zdecydowanie nie jest dobrym znakiem dla magicznej strony – w końcu sugeruje to mugolską „krucjatę” albo bezwzględnego, sprytnego osobnika, który w ten sposób chce zmylić i tak nie działające prawidłowo służby porządkowe (co również potwierdzają nasi informatorzy).
Najgorsze jest przede wszystkim to, że giną osoby, które w żaden sposób nie naruszyły dekretu zakazującego ujawniania istnienia magii mugolom. Na tej podstawie można spokojnie dojść do wniosku, że winny musi wiedzieć o istnieniu magicznych dzielnic miasta, w których również dochodzi do zabójstw. Lub mieć wspólnika po czarodziejskiej stronie Petersburga. Jeśli jednak wziąć pod uwagę, że porządnych czarodziejów tropi i zabija mugol, opieszałość Białej Gwardii jest wręcz skandaliczna. Apelujemy więc do służb o natychmiastowe podjęcie działania.
Mieszkańców Petersburga natomiast upraszamy o szczególną ostrożność w najbliższym czasie, a przynajmniej do momentu znalezienia mordercy lub porzucenia przez niego tego niemoralnego procederu. Zainteresowani sprawą zwracają uwagę, że ten złoczyńca szczególnie upodobał sobie na swoją działalność porę wieczorową. Najchętniej dokonuje mordu w ciemnych, ciasnych, pustych uliczkach, dlatego zalecamy nie chodzić obecnie na skróty, tylko teleportować, nawet jeśli czujecie do tego awersję. A jeżeli nie możecie się przełamać, chodzić głównymi ulicami, które z reguły są pełne ludzi. I trzymać się tej zasady bez względu na porę dnia, bo, chociaż morderca do tej pory działał po zmroku, niewykluczone, że zbyt pewny swego zacznie mordować ofiary za dnia. Prócz tego powinno się unikać przemieszczania w pojedynkę – istnieje prawdopodobieństwo, że zabójca nie poradziłby sobie z całą grupą. Bądźcie ostrożni!

Smoczy kryzys zażegnany

Po serii niepokojących komunikatów otrzymywanych od uzdrowicieli, którzy w pocie czoła doglądali każdego przypadku zarażenia smoczą ospą, wreszcie dostaliśmy pierwszą wiadomość wskazującą na to, że szalejąca w naszym regionie epidemia zaczyna słabnąć. Oficjalnie z dniem wczorajszym usłyszeliśmy od dyrektora szpitala Hotynka, że od trzech dób nie zgłosiła się do placówki żadna osoba zakażona tą okropną chorobą. Jednocześnie coraz więcej czarodziejów dotychczas przebywających w szpitalu i cierpiących na smoczą ospę zaczyna opuszczać klinikę, by móc od teraz cieszyć się doskonałym zdrowiem. Na ręce przepracowanych magomedyków spływają słowne i materialne podziękowania za wykonanie wspaniałej pracy.
Nie jest to jednak dla nich koniec tej, zdawać by się mogło, niekończącej się harówki. Mimo że nie będą musieli zajmować się teraz tak przytłaczającą ilością pacjentów, wciąż drażliwym tematem pozostaje kwestia leków spowalniających oraz całkowicie hamujących rozwój smoczej ospy. Już od kilku tygodni wiadomo, że zasoby szpitala zostały niemal całkowicie wykorzystane, a alchemicy działający na zlecenie Hotynki nie nadążali z przygotowywaniem antidotów. Na obecnym etapie większość najlepiej wykwalifikowanych uzdrowicieli zacznie się zajmować uzupełnianiem zapasów leków, by następnym razem – niech Chorzyca uchowa – być przygotowanym i móc jeszcze skuteczniej i szybciej uporać się z pierwszymi zarażeniami.
Naszym niestrudzonym uzdrowicielom pomocą służyć będą również naukowcy z Ministerstwa, alchemicy Białej Gwardii i ochotnicy, którzy do tej pory zajmowali się szukaniem epicentrum epidemii, bowiem dzisiejszego ranka dyrektor Prikazu Sprawiedliwości i Ochrony Narodowej w krótkim, rzeczowym wystąpieniu ogłosił odwołanie ekip poszukiwawczych. Jest to dla nas wszystkich wiadomość nie lada pokrzepiająca, gdyż oznacza, że w przeciągu kilku kolejnych dni doczekać możemy się ostatecznego odwołania zagrożenia smoczą ospą. Do tego czasu przypominamy jednak o ciągłym zachowaniu ostrożności i zwracaniu uwagi na niepokojące zmiany skórne mogące być pierwszymi objawami tej niebezpiecznej choroby.

Powrót do góry Go down
 
12.05.1999r.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1


Skocz do: