Навигация

Folklor słowiański
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  




 

 Folklor słowiański

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
avatar

PisanieFolklor słowiański   Pią 03 Lut 2017, 13:52
Folklor słowiański

Legendy i mity słowiańskie swoim bogactwem mogą jedynie zachwycać, oczywistym więc jest fakt, że zdecydowaliśmy się wykorzystać znane nam źródła przy tworzeniu spisów bóstw, a także fauny i flory magicznej Rosji. Poniżej można znaleźć wyczerpujące listy, zawierające przeróżne bestie i rośliny, od tych najdziwniejszych po najbardziej niebezpieczne. Jesteśmy otwarci na wszelkie propozycje graczy odnośnie tworzenia naszych zielnika i bestiariusza.





Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Sob 18 Mar 2017, 20:14, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
avatar

PisanieRe: Folklor słowiański   Pią 03 Lut 2017, 13:52
Rodzimowierstwo

Najpopularniejszym systemem wierzeń i praktyk religijnych wśród czarodziejów błękitnokrwistych na terenach Magicznej Federacji Rosyjskiej jest rodzimowierstwo, w niektórych kręgach znane także bliżej jako słowianowierstwo. Na drugim miejscu za to znajduje się prawosławie powstałe w wyniku rozłamu w chrześcijaństwie, czyli wydarzenia zwanego tzw. schizmą wielką z 1054 roku. Najczęściej jej wyznawcami są rodziny brudnokrwiste i związane z mugolami, choć niekiedy zdarzają się w tym przypadku wyjątki – zwłaszcza w rodach, które są uznawane za czystokrwiste.
To religia opierająca się głównie na tradycjach przedchrześcijańskich, tj. mitologii słowiańskiej i lokalnych zwyczajach Słowian, jednak pewne odłamy czerpią inspiracje również z dorobku pozostałych kultur. Wśród mugoli została wyparta tuż po chrystianizacji i zastąpiona przez prawosławie, lecz w świecie magicznym wiara w tę religię tylko się umocniła. Rodzimowierstwo wzywa do krzewienia rodzimej wiary i propagowania słowiańskiej kultury, budowania wspólnot opartych na wzajemnym zaufaniu, szczerości, prawdzie, honorze i odwadze. Uznaje człowieka nie tylko za część społeczeństwa, ale także przyrody. W przeciwieństwie do innych religii – w rodzimowierstwie nie istnieje grzech, lecz czyny niemoralne. Znaczącą różnicą jest także to, iż człowiek ma wpływ w pewnym stopniu na rzeczywistość i świat – może zmieniać siebie i kształtować otoczenie, pod warunkiem, że respektuje prawa natury. Życie pozagrobowe uznawano u Słowian za ciąg dalszy doczesnego – z tego względu na drogę zmarłemu dawano rzeczy dla niego najważniejsze. Celem wędrówki jest święta kraina Nawia.
Jest to religia politeistyczna, na której czele stoi Perun – Bóg Najwyższy, który przyjmuje wg Słowian wiele imion – wraz z małżonką Perperuną; niezwykle popularny jest także kult Białoboha i Czarnoboha, a także Dażboga, Dziewanny tudzież Welesa. Wraz z rodzimowierstwem wiąże się wiele obchodów, a w dzisiejszych czasach obecne są również święta chrześcijańskie, obchodzone przez niemal wszystkich czarodziejów – bez względu na ich wiarę. Część z nich pozostaje dawno zapomniana, jednak do najpopularniejszych należą: Tydzień Peruna, Nasilenie, Dziady czy chociażby Kolęda.

Panteon słowiański


Białobóg
Chors
Chorzyca
Czarnobóg
Dażbog
Dennica
Jarowit
Jaryło
Dola
Dziewanna
Kupała
Lel i Polel
Łada
Nyja
Mokosz
Marzanna
Perperuna
Perun
Pochwiściel
Prowe
Rod
Rodzanice
Simargł
Strzybóg
Swaróg
Trojan
Weles
Wesna
Żywia

Bóg dobra i szczęścia, brat Czarnoboga.
Bóg księżyca, światłości oraz ciemności, syn Swaroga.
Bogini zdrowia i choroby, córka Chorsa i Marzanny.
Bóg zła i nieszczęścia, brat Białoboga.
Bóg ognia ziemskiego i słońca, dawca bogactw, syn Swaroga.
Bogini zorzy porannej, światła dziennego, córka Swaroga.
Bóstwo wojny, siły i urodzaju, symbol waleczności.
Bóg wiosny, płodności oraz miłości, uosobienie sił młodości.
Bóstwo losu ludzkiego, towarzyszka każdego człowieka.
Bogini życia, opiekunka dzikiej i wolnej przyrody.
Bóg namiętności, miłości i jedności człowieka z przyrodą.
Bracia bliźniacy, bogowie biesiady i zabawy, synowie Łady.
Bogini płodności, wegetacji i piękności, opiekunka łowiectwa.
Bogini świata podziemnego, patronka reinkarnacji.
Matka-Ziemia, bogini wody i pogody.
Bogini śmierci i zimy, uważana przez niektórych za demona.
Bogini sprawiedliwości, deszczu, chmur i grzmotów.
Naczelne bóstwo słowiańskiego panteonu, bóg piorunów.
Bóstwo niepogody, wirów powietrznych, syn Strzyboga.
Bóstwo prawości, przewodzący i ustanawiający prawa świata.
Bóg poczynający, dający żywot, ustanawia prawa rodów.
Trzy boginie losu, wyznaczające przyszłość każdego dziecka.
Bóg ziemi, zboża i żniw, opiekun wszystkich roślin i zwierząt.
Bóg żywiołu powietrza, ojciec wiatrów i zimna.
Bóstwo niebios, ognia ofiarnego i kowalstwa.
Bóg sprawujący pieczę nad niebem, ziemią i podziemiem.
Bóstwo magii, przysięgi, chorób i krainy zmarłych.
Bogini wiosny, młodości i życiowej witalności.
Bogini życia, sił witalnych, mądrości i matka-twórczyni ludzi.


Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Sob 18 Mar 2017, 20:11, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry Go down
avatar

PisanieRe: Folklor słowiański   Pią 03 Lut 2017, 13:52
Spis zwierząt



Alkonost – stworzenie przedstawiane jako ptak z głową i piersiami kobiety, zamieszkuje głównie niedostępne dla nikogo części wybrzeży. Posiada jasne, przeplatane złotymi refleksami pióra i cechuje się niesamowicie pięknym głosem, sprawiającym, że nie ma się ochoty słuchać niczego poza nim. Alkonosty nieraz bywają mylone z sirinami, są jednak łagodnie nastawione do ludzi.

Alma – uważana za krewniaka wielkoludów, alma jest dziką, człowiekokształtną istotą mierzącą dobrze ponad dwa metry o skórze pokrytej czerwonawą sierścią. Ma wydłużoną głowę (co nieco upodabnia almę do dziwożon) i mocno wysuniętą szczękę, a długie, sięgające ziemi ręce, zakończone są wydłużonymi, chudymi palcami. Ałmas (jak czasami bywa nazywany), choć niesamowicie przypomina człowieka, jest bardzo dziki, pożywia się głównie roślinami i wygrzebanymi z ziemi korzonkami, a kiedy tylko uzna coś za niebezpieczeństwo, natychmiast ucieka, sadząc długie kroki. Mimo trudności ze spotkaniem z almą, czarodzieje (jak i mugole) nie ustają w jej poszukiwaniu. Dla ostatnich jest to zwyczajna ciekawostka przyrodnicza, dla pierwszych sierść almy jest ekskluzywnym trofeum zapewniającym w pojedynkach ochronę przed niektórymi zaklęciami.

Aitwar – dziwaczny stwór o postaci małego, skrzydlatego węża z głową ptaka i rozłożystym ogonem przywodzącym na myśl wyliniałą miotłę. Żarzy się słabym światłem. Od wieku pomieszkiwał w domach czarodziejów, a odpłacając się za ciepły dach nad głową – podkradał dobra sąsiadów. Nie jest to ani wybredne stworzenie, ani mądre, jednak ukraść potrafi wszystko – od pieniędzy, sprzętów domowych po kartofle, zbutwiałe siano czy koniczynę. Kiedy się zmęczy, z jego kity sypią się tysiące iskier. Mugole często mylą go ze spadającą gwiazdą.

Bannik – niekiedy nazywany także łaźnikiem, to karłowata, humanoidalna istota do złudzenia przypominająca starucha z burzą zmierzwionych włosów. Opiekuje się bannik łaźniami, pilnując w nich porządku, zapewniając zawsze odpowiedniej temperatury wodę i czuwając nad ubraniami zostawianymi przez osoby zażywające kąpieli, a każdego, kto nie stosuje się do panujących w łaźniach zasad, odpowiednio do przewinień karcąc. W niektórych rejonach Słowiańszczyzny utarło się przekonanie, że łaźnik jest stworzeniem złym, odpowiadającym jedynie za wypadki zdarzające się w łaźniach, co absolutnie nie jest prawdą, o czym najlepiej zaświadczyć mogą liczne skargi na niesprawiedliwe ocenianie pracy banników wysyłane przez nich samych.

Baby –  humanoidalne istoty płci żeńskiej, które z wyglądu przypominają podstarzałe kobiety. Jedyne co je od nich odróżnia to rośliny wyrastające bezpośrednio z ich ciał, zazwyczaj stosowane jako okrycie pomarszczonych wdzięków. Posługują się dziwacznym rodzajem magii blisko związanym z siłami natury. Zwykle zajmują się ochroną skrawka ziemi, gdzie udało im się osiąść. Agresywne wobec ludzi, szczególnie upodobały sobie dzieci, które są ich ulubionym przysmakiem. Zdarza im się porywać zbłąkanych wędrowców – tych z kolei wykorzystują nie tylko do rozmnażania się, ale także jako pokarm.

Bazyliszek – prawdopodobnie najbardziej tajemnicze ze wszystkich stworzeń. Istnieje bowiem wiele sprzecznych ze sobą przekazów odnoszących się do jego wyglądu: w niektórych bazyliszek przybiera postać olbrzymich rozmiarów węża, w innych uchodzi za gigantyczną, skrzydlatą jaszczurkę, a w jeszcze innych, najbardziej rozpowszechnionych na ziemiach słowiańskich, jest on stworem o ciele koguta, z wężowym ogonem i wyłupiastymi, żabimi, żółtymi ślepiami, które (tu już wszystkie podania są ze sobą zgodne) czynią z bazyliszka morderczą bestię. Wystarczy bowiem, by spojrzał na jakąkolwiek żywą istotę, aby ta padła martwa. Mimo tych zabójczych zdolności, bazyliszek żywi się małymi gadami i ssakami, a wystarczająco najedzony zapada w długi, kilkudziesięcioletni sen.

Bełty – szczególnie nieurodziwe, pokraczne, małe istoty z wielkimi, łysymi główkami i dwiema parami rąk, zamieszkujące pobocza i rozstaje dróg, w miastach upodobały sobie okolice mostów. Są wyjątkowo niebezpieczne dla podróżnych, gdyż sobie tylko znanymi sposobami (przypuszcza się, że posiadają wyjątkowy rodzaj magii lub używają nieznanej czarodziejom mieszanki ziół) mącą ludziom w głowach, powodując u nich chwilowy brak orientacji w terenie, następnie napadając i dotkliwie ich turbując.

Bezkost – podgatunek wupara, odróżniający się od innych upiorów nadzwyczaj obrzydliwym wyglądem. Stwór ten jest całkowicie bezkształtny, bowiem nie posiada szkieletu i, dopóki się nie posili ofiarą, do złudzenia przypomina zwyczajny worek. Dzięki swojej wyjątkowej budowie należy do najgroźniejszego gatunku wuparów – może przedostawać się przez najmniejsze nawet szczeliny, a co za tym idzie, żaden człowiek nie będzie się w stanie przed nim dostatecznie dobrze ukryć.

Biali ludzie – blisko spokrewnione z krasnoludkami (istnieje teoria, jakoby biali ludzie byli duchami krasnoludków zmarłych gwałtowną, spowodowaną przez człowieka, śmiercią), niewielkich rozmiarów istoty o trupich główkach pozbawionych żuchwy. Ich ciało ma nieprzyjemny, blady kolor, a wzdłuż ramion i kręgosłupa biegną twarde wypustki tworzące coś na kształt pancerza. Biali ludzie są bardzo niebezpieczni dla człowieka, a przy tym wyjątkowo wredni: chowając się w kałużach, wczepiają się niepostrzeżenie w ubrania, gdy tylko nieuważny osobnik w którąś wejdzie, nocą wychodząc z ukrycia, by przez usta lub nos wedrzeć się do środka człowieka, infekując go nieraz śmiertelnymi chorobami.

Bies – imponującej budowy, mierzący bowiem niemal trzy metry stwór, chociaż wygląda groźnie, ma dość łagodny charakter. Niegdyś spotkać go można było na otwartych przestrzeniach, lecz od dobrych czterech wieków, przepędzony przez człowieka, ukrywa się w niedostępnych, leśnych gęstwinach i w okolicach bagien, gdzie swoją dość nieszczęśliwą, przyciągającą kłopoty aurą nie jest w stanie przenieść jej na ludzi. Wywołujące klęski i przywołujące niepowodzenie właściwości biesa są wysoce cenione w czarnomagicznych sztukach, dlatego handel skórą i rogami tego stworzenia jest zakazany.

Błędne ogniki – karłowate istoty posiadające naturalną umiejętność lewitacji. Są zmorą każdego, kto w nocnych godzinach wybiera się na przechadzki po bezdrożach i lasach, ponieważ dzięki maleńkim latarenkom, które zapalają za każdym razem, gdy ujrzą człowieka, starają się wyprowadzić go jak najbardziej na manowce i jak najdalej od skarbów, które strzegą, w najmniej oczekiwanym dla ludzi momencie gasząc płomień lampionu. Błędne ogniki bardzo często mylone są ze świetlemi, należy jednak pamiętać, że daleko im do ich dobroci i uprzejmości.

Błotnik – leśny owad, najczęściej spotykany w okolicach trzęsawisk. Jest równie niebezpieczny dla wałęsającego się późnowieczorną porą człowieka, co błędne ogniki, bowiem, tak samo jak one, wydzielające delikatne, fosforyzujące światło, lubi wabić swoje ofiary na zdradliwe, leśne tereny, skąd rzadko kiedy komukolwiek udało się wrócić żywemu. Jeśli już ktoś taki się znalazł, zawsze zażywał przezeń przymusowej, błotnej kąpieli. Na ogół ofiary błotnika często znajdywane są dopiero po kilku dniach utopione lub ze złamanymi karkami na dnie wąwozów.

Borowy – potocznie nazywany Borodą, borowy jest opiekuńczym duchem kniei i mateczników, sprawując pieczę nad zamieszkującymi je stworzeniami. Leszy – bo również w ten sposób bywa nazywany – to potężnej budowy mężczyzna, którego wiek bardzo trudno określić: siła fizyczna i wigor, jakimi dysponuje nie współgrają z mocno pobrużdżoną zmarszczkami twarzą, a burza skołtunionych włosów poprzeplatanych gałązkami i liśćmi wcale nie ułatwiają odczytania długości jego życia. Mimo to ma niezwykle ciepłe usposobienie i chętnie pomaga każdemu, zwłaszcza potrzebującemu rady w zakresie zielarstwa. Lecz biada wszystkim tym, którzy w jakikolwiek sposób naruszą prywatność borowego lub wyczerpią jego cierpliwość – wystarczy bowiem jedno spojrzenie leszego, by na nieszczęśnika sprowadzić tymczasową ślepotę. Jako jedyny posiada całkowitą kontrolę nad wiekowymi dobrochoczymi i często spotkać go można w towarzystwie sfory ogromnych wilków, przemierzającego leśne ścieżki w poszukiwaniu zabłąkanych włoczykijów i zwierząt.

Bożątka – stanowią nieocenioną pomoc w kwestii zachowania czystości i porządku we włościach najzamożniejszych rodzin. To niezwykle nieśmiałe istoty wyglądem przypominające małe, niespełna trzyletnie dzieci o ogromnych, błękitnych oczach, stąd też rzadko kiedy można się na nie natknąć w czasie wykonywania przez nich swoich obowiązków. Ich nieśmiałość brać się również może stąd, że pozbawione są umiejętności mowy, a z zapisków, które poczyniono na temat bożątek, wynikać może, iż nie są materialnymi stworzeniami, lecz duszami zmarłych, nieochrzczonych dzieci pokutującymi na ziemi. Po przepracowaniu dziesięciu lat, bożątko znika.

Buka – inaczej nazywana bobak, bobo, bobok. To zwierz, który z wyglądu przypomina paskudną sowę. Jest to główny bohater dziecięcych koszmarów. Bebok, będąc istotą nocną, pomieszkuje w ciemnych piwnicach lub na strychach, na które nikt się nie zapuszczał, a także inne miejsca, gdzie może spokojnie przeczekać dzień. Dzikie bobaki są bardzo agresywne, a ich ulubionymi ofiarami są bezbronne dzieci. Po odpowiednim treningu potrafią zmienić się w całkiem potulne stworzenia, które świetnie nadają się do przenoszenia listów czy straszenia niegrzecznej dziatwy.

Buc – stworzenie wyglądem przypominające odrobinę upośledzonego, dużego kota upodobało sobie domowe strychy i najciemniejsze kąty komórek, do których nikomu nie chce się zaglądać. Zazwyczaj jest niegroźny, nocami dopuszczając się jedynie drobnych kradzieży mleka i pożywienia, ale zdarza się, że buc (nazywany również dydkiem) zaalarmowany krzykami i hałasami dzieci, przychodzi do nich w nocy, aby ukarać te najbardziej niegrzeczne z nich. Ludzie lubią posądzać dydka o niewyjaśnione uprowadzenia swoich pociech.

Bzionek – mała istota przypominająca owłosionego człowieczka. Zwykł żyć pod krzakiem czarnego bzu, dlatego też ludzie zawsze traktowali tę roślinę z nabożną czcią. Potrafi być pomocny oraz bardzo uczynny, o ile okoliczni mieszkańcy traktują odpowiednio i pielęgnują wybrany przez niego krzak. Czasami odwdzięcza się, lecząc czy chroniąc przed chorobami.

Chochlik –  psotny stworek zamieszkujący komory, spiżarnie i lamusy. Uwielbia płatać różne figle i psikusy oraz wyżerać zapasy. Jest bardzo podobny do nieco wychudzonego kota, jedynie oczy ma całe czerwone i uzębienie wystające. Rozdrażniony wpada w szał, a wtedy potrafi zdemolować cały dom oraz porządnie poturbować winowajcę. Odpowiednio traktowany pozostaje spokojnym, żarłocznym i ospałym stworkiem, który od czasu do czasu przegoni niechciane szkodniki.

Chowaniec – to kura dużo większych niż zazwyczaj rozmiarów, swoją wielkością bardziej przypominająca indyka. Jest niezwykle użytecznym zwierzęciem domowym, o ile właściciel chowańca to człowiek niespecjalnie wygórowanych ambicji: stworzenie to pomaga w drobnych domowych czynnościach, ale przede wszystkim bardzo chętnie znosi do domu swojego pana najróżniejszych rodzajów skarby (najczęściej wykradzione od innych). Chociaż chowańce są pożądanymi i popularnymi, to jednak niespecjalnie łatwo je wyhodować, należy bowiem przez dziewięć dni nosi pod pachą pierwsze jajo złożone przez czarną kurę, wystrzegając się w tym czasie kąpieli i jakichkolwiek modlitw, czemu nie wszyscy dawali rade podołać.

Czart – znany też jako czert, czort lub kusym. Stworzenie niezwykle niebezpieczne, ze względu na swe gabaryty czy temperament. Dla mugoli niewidzialny, często błędnie utożsamiany z niszczycielską siłą wiatru. Niezbyt inteligenty, łatwo ulega gniewu, a kiedy się zezłości, niszczy wszystko na swojej drodze. Z wyglądu przypomina mieszankę trolla z krową bądź kozłem, przy czym zawsze utyka na jedną nogę, która jest krótsza od drugiej. Uważa się, że pierwszy czort został stworzony przez Czarnoboga.

Ćmok – bądź też ćmuk. Stwór równie paskudny, co niebezpieczny. Z wyglądu niepodobny do niczego, wielkości kuca, z potężnymi skrzydłami nietoperza. Z pyska wystaje mu para dużych zębów przywodzących na myśl gryzonie. Znany ze swej wręcz legendarnej głupoty, może to dlatego gatunek ten praktycznie już nie istnieje.

Ćmuch – niewiele o nim wiadomo, podobno jest wielkości psa, sylwetką przypomina żabę i ma krótki, zakręcony ku górze ogonek. Stwór rzadko pokazuje się ludziom, a kiedy już to robi, wybiera tylko tych najbardziej leniwych. Stąd też tak mało o nim wiadomo.

Dobrochoczy – to gatunek enta występujący na ziemiach słowiańskich. Odnosi się niechętnie do ludzi, często stroniąc od ich towarzystwa. Wiążę się to z dziwną umiejętnością tego magicznego drzewa, która pozwala dostrzec mu ludzkie dusze oraz z instynktowną potrzebą wymierzania sprawiedliwości. Jeżeli osoba jest dobra, to może spodziewać się łagodnego przyjęcia, a nawet niewielkiej pomocy, jeśli zaś zła – zazwyczaj kończy się to śmiercią delikwenta. Dobrochoczy wzrostem zawsze dostosowuje się do drzew, koło których przechodzi.

Domowik – żadną tajemnicą nie jest, że niektórzy czarodzieje nie potrafią pogodzić się ze swoją śmiercią, co skutkuje powstaniem ducha. W dawnych czasach wierzono, że dusze zmarłych członków rodziny, silnie związanych z krewnymi czy swym domostwem, przemieniają się w istotę zwaną domowikiem. Domowy, jak go też potocznie nazywają, wygląda jak mały, czerstwy, obrośnięty gęstym siwym włosem dziadek, który odziany jest zawsze w jakieś stare i wytarte łachmany. Jest najważniejszym z szeregu opiekuńczych duchów domostw – mimo że sprawuje opiekę nad domem, strzegąc go przed wszelkim złem i niepowodzeniami, osobiście nie pomaga w jakichkolwiek pracach fizycznych – tym zajmują się inne istoty, będące jednak pod ścisłymi rozkazami domowika.

Dzicy ludzie – plemię humanoidalnych istot, o których istnieje więcej wymyślonych historii i opowiastek, niż prawdziwych podań. Podobno spotkać je można w najdzikszych puszczach, w których nie mieszkają nawet almy i wielkoludy. Podobno więcej mają w sobie ze zwierząt niż z ludzi. Podobno budują podziemne metropolie, w których każą harować do upadłego każdemu, kogo porwą. A porywają wszystkich, których spotkają na swojej drodze. Podobno. Trudno cokolwiek więcej o nich powiedzieć, ponieważ – to już jest pewne – nikt, kto spotkał na swojej drodze dzikich ludzi, nie powrócił żywy, a i ze zidentyfikowaniem ofiar po kupkach ogryzionych doszczętnie kości trudno sobie poradzić.

Dziewiątka – chowający się w przydrożnych zaroślach i na łąkach niepozorny owad wielkości kciuka dorosłego człowieka. Jego ciało pokryte jest pancerzykiem składającym się z dziewięciu segmentów opatrzonych ciemniejszą plamką każdy, a przy główce znajduje się para dużych szczypiec, którymi boleśnie wczepia się w skórę. I o ile po samym ukąszeniu już chwilę później nie ma żadnego śladu, o tyle po tygodniu wystąpić mogą dosyć poważne objawy zatrucia wydzieliną, którą pokryte są szczypce dziewiątki: ciało człowieka gwałtownie i nieprzyjemnie zaczyna puchnąć, pojawiają się problemy z oddychaniem, a skórę pokrywają ciemne plamki.

Dziwożony – człowiekokształtne istoty, na które natknąć się można wysoko w górskich grotach i szczelinach. Chociaż nie tworzą żadnego plemienia, żyją w dość dużych zgrupowaniach w bardzo prymitywny sposób. Świadczyć może o tym również wygląd dziwożon – są kosmate, rzadko kiedy noszą jakiekolwiek odzienie, a ich poznaczone bruzdami twarze i długie piersi wystarczająco zniechęcają do zadawania się z tymi stworzeniami. Dziwożony mają jednak dość towarzyski, choć nieco agresywny charakter, dlatego często zapuszczają się w okolice górskich wiosek, by straszyć, gnębić i porywać ludzi.

Gnieciuch – szkodnik magiczny, który z wyglądu przypomina przerośniętego szczura. Ma patykowate kończyny, długi bezwłosy ogon oraz ciężki brzuszek, w którym zawsze coś chlupocze, kiedy się porusza. Żyje w ludzkich siedzibach, opuszczając swe kryjówki jedynie w nocy. Uwielbia woń trawionego alkoholu, jeżeli wyczuje ją w oddechu śpiącej osoby, siada na brzuchu bądź piersiach ofiary i delektuje się zapachem. Nieszczęśnik budzący się nazajutrz nieraz czuje się obolały oraz całkowicie pozbawiony sił. Gniotek panicznie boi się zapachu kredy, dlatego aby przed nim się uchronić zaleca się wyrysować nią okrąg dookoła łóżka. Hurbóz, jak czasami go nazywają, może przenosić niezwykle złośliwe choroby.

Gryf – gustujący w świecidełkach i surowym mięsie stwór o ciele lwa i głowie, skrzydłach oraz przednich łapach orła. Przez nierozważnych czarodziejów mylony bywa z hipogryfem, co rozsierdza go równie bardzo, jak wszelkie próby wykradzenia mu z gniazda zebranych przezeń skarbów. Jest bowiem szczególnie przeczulony na punkcie swoich młodych i gotowy jest bronić ich za wszelką cenę – nawet zabiciem nieproszonych gości. Obłaskawione gryfy często wykorzystuje się jako strażników rodowych skarbów.

Jaroszek – stwór bardzo przypominający zająca, tyle że z jego głowy wyrasta kilkanaście małych, różowych rogów. Znany z tego że uwielbia dzieci i często zabawia je, kiedy te zgubią się wśród pól. Niebezpieczny dla dorosłych, udaje rannego, czym zachęca ich do pościgu, a następnie niezgrabnie kuśtykając wabi ich na bagna, gdzie nieszczęśni giną bez śladu. Jeżeli komuś uda się schwytać jaroszka i sprowadzić do swej chałupy, wyzbywa się złych cech, stając się tym samym świetnym towarzyszem zabaw oraz opiekunem dzieci.

Julki – dobroduszne karzełki, bliscy krewni krasnoludków. Żyją w jamach wydrążonych w kurhanach. Znane z dyskretnej przyjaźni z ludźmi oraz częstych równie dyskretnych wycieczek do ich wiosek, skąd podkradały ukochany skarb, alkohol. O ile ludzie ignorowali julki, nie zwracając uwagi na drobne przewinienia i zaginięcia swych dóbr, karzełki te potrafiły odwdzięczyć się w czasach klęsk, szczególnie głodowych.

Klabaternik – karzeł zamieszkujący duże, ładowne okręty pływające na dalekomorskiej rejsy. Dalece spokrewniony z krasnoludkami. Chroni swój pływający dom przed wpłynięciem na mieliznę czy podwodne skały, wskazuje drogę swą latarnią, kiedy statek napotka straszne sztormy, lecz przede wszystkim pilnuje, aby żaden członek załogi nie łamał starych praw morskich. Gnuśnych, tchórzliwych i występnych marynarzy dotkliwie kara, psocąc, podkradając racje żywnościowe czy lejąc ich kułakiem po twarzach. Jednak marynarze nie gniewają się na niego za tak drobne, wręcz ojcowskie upomnienia, bowiem chronią ich przed znacznie bardziej dotkliwszymi karami.

Kłobuk – stworzenie przypominające nieco czarnego koguta, z dużym, mieniącym się złotym grzebieniem. Zwykle zamieszkuje lasy, ale kiedy przychodzi sroga zima, zbliża się do ludzkich osad, gdzie mami nieświadomych ludzi, znosząc im przeróżne skarby w zamian za ciepły kąt do spania czy miskę jedzenia. Przy pierwszych roztopach ucieka od dobrego gospodarza, a wszystkie jego dary zamieniają się w kupę śmierdzącego łajna.

Kocmołuch – jest niedużym, pokracznym stworkiem z długim pyskiem, mieszkającym pod progiem stajni lub obory. Okropny szkodnik, który żywi się krowim mlekiem wprost z ich wymion, tak, że po jego niecnej działalności nie pozostają żadne ślady. Niegdyś zmora wszelkich gospodarstw, bowiem dawniejsze rasy krów dawały i bez tego mało mleka. Tępiony wszelkimi możliwymi środkami. Ponoć co zuchwalsze osobniki potrafiły zakradać się do ludzkich kobiet.

Krasnoludki – niesłusznie nazywane skrzatami (od skrzatów odróżnia je niemal wszystko poza wzrostem, pomaganiem ludziom i dysponowaniem szczególnym rodzajem magii), krasnoludki są najbardziej rozpowszechnionymi wśród średniozamożnych czarodziejów stworzeniami opiekującymi się domem. Ich znakiem rozpoznawczym jest czerwony ubiór, a tego samego koloru czapka sprawia, że istoty te mogą stać się niewidzialne, jest więc dla każdego krasnoludka bardzo cenna. Należy pamiętać, że magia czapki działa jedynie na pomocne stworki, o czym ongiś zdawali się nie wiedzieć czarodzieje, uparcie twierdząc, że to czapka-niewidka i urządzając długie, męczące dla wszystkich polowania na krasnoludki, by za wszelką cenę zdobyć magiczne nakrycie głowy. Gdy czapka trafiała w niepowołane ręce, krasnoludek gotowy był do największych poświęceń, byleby ją odzyskać. Właśnie ten proceder przyczynił się do spopularyzowania niemal niewolniczej pracy krasnoludków na rzecz ludzi. Obecnie największe skupisko tych istot znajduje się w Koldovstoretz.

Król wężów – to ogromnych rozmiarów, stuletni wąż, którego legowisko najczęściej znajduje się pod korzeniem leszczyny, na której rośnie jemioła. Spotykany jest nad wyraz rzadko, dlatego niektórzy uważają go za (chwilowo) wymarłego. Swojego czasu bardzo popularne były polowania na tego gada, ponieważ zarówno srebrzysta łuska, którą był pokryty, jak samo jego mięso to wysoko cenione składniki wielu eliksirów i rytuałów.

Licho – niewielkich rozmiarów kudłate i nad wyraz psotne stworzonko, wyglądem przypominające dorodnego zająca ze szczurzym ogonem. Na jego obecność najczęściej natknąć można się na często uczęszczanych leśnych i polnych szlakach, bywa jednak, że licho podkrada się pod domy i osiedla, by chować, psuć lub wykradać ludziom przedmioty domowe, mieszać im w głowach czy wyjadać jedzenie.

Łapiduch – postrach duchów i wszystkich niematerialnych istot. Ma bulwiaste ciało osiągające ogromne rozmiary – największy spotkany osobnik mierzył ponad pięć metrów i był tak rozdęty, że nie potrafił przemieścić się o własnych siłach. Łapiduchy nie są niebezpieczne dla ludzi, polują i pożywają się duchami i zabłąkanymi duszami, mimo to spotykane są tylko na pustkowiach, z dala od ludzkich osad.

Majki – mawki czy newki to małe, roztańczone stworzenia zamieszkujące puszcze i górskie jaskinie, zazwyczaj starannie unikające spotkań z ludźmi. Z wyglądu przypominają wychudzone krasnoludki z wyłupiastymi oczami, nagie i blade do tego. Znane są ze swojego niezrównoważenia psychicznego oraz licznych psot, których dopuszczają się, gdy zabłądzą w pobliże ludzkich chałup. Swym okropnym śpiewem, potrafią sprowadzić szaleństwo na każdego człowieka, a ich ulubionymi ofiarami są zdradzający współmałżonkowie.

Mamuny – plemię humanoidalnych istot, które zamieszkują dziewicze mateczniki i lasy. Duży wzrost, nieproporcjonalnie wielkie łapy, świńskie kły i szczeciniaste futro porastające całe ciało nie poprawiały opinii mamun wśród ludzi. Znane bowiem były z paskudnego zwyczaju podmieniania ludzkich dzieci na swoje pociechy, które odbierały dopiero, jak te zdrowo podrosną. Faktem było, że takie procedery miały miejsce, lecz jest to dawny zwyczaj, niepraktykowany od setek lat, głównie ze względu na oburzenie ludu oraz masowe ataki na te nieszczęsne istoty. Słyną ze swych magicznych zdolności, szczególnie tych dotyczących uzdrawiania, a przede wszystkim związanych z położnictwem. W końcu mamuny potrafią podmienić płód w łonie matki. Ich niezwykłe umiejętności zapewniły im stabilną pozycję w wielu czarodziejskich szpitalach jako akuszerki.

Matoha – nazywana również bobo, bubakiem, matolicą czy kościejem jest demonicznym stworzeniem, którego pochodzenie do tej pory nie jest znane (wiele jednak wskazuje, że powstało z magii). Posiada osobliwą więź z każdym czarodziejem i czarownicą, sprawując nad nimi pieczę i pilnując, aby rzucanymi czarami nie krzywdzili niewinnych ludzi. Swojego czasu, gdy sabaty nie były zakazane, pojawiał się przy niemal każdym z nich, pod postacią kościstego kozła o srebrnej sierści.

Mlekowy żmij – gatunek niegroźnego węża, który żywi się głównie mlekiem. Słyną ze swego zamiłowania do dzieci oraz łagodnego usposobienia. Często hodowane są w magicznych gospodarstwach jako pupile, które świetnie zabawiają najmłodszych członków rodziny, jak i odstraszają swoimi gabarytami potencjalnych złodziei.

Mrucek – to niegroźny, domowy stworek, który upodobał sobie szczególnie najcieplejsze i najprzytulniejsze miejsca w ludzkich chatach – zapiecki. Potrafi wylegiwać się tam całymi dniami, strasząc najmłodszych domowników głośnymi pomrukami. Nieszkodliwy, karłowaty kot, który porusza się na dwóch łapach w pozycji wyprostowanej

Nocnica – rodzaj przerośniętego nietoperza rodzaju żeńskiego, żerującego tylko po zapadnięciu zmroku i wyłącznie wtedy, gdy słońce zachodziło krwawo. Nocnice posiadają długie na metr ogony zakończone harpunowym kolcem oraz pociągłe twarze najczęściej skryte pod kołtunem czarnych jak smoła, długich włosów i skrywają się na najwyższych gałęziach drzew. Często krążą nad dużymi skupiskami ludzkimi w poszukiwaniu ofiar, które w większości przypadków narzekają jedynie na mało przyjemne poturbowania.

Paskudnik –  owad wielkości krowiej głowy, który uwielbia znęcać się nad wspomnianym bydłem, wysysając ich krew, a ostatecznie dusząc swymi długimi patykowatymi odnóżami. Bez litości tępiony ze względu na to, że roznosi wiele nieprzyjemnych chorób.

Płonnik – istota o mieszanej budowie, jest uważana za bękarta cienia – jego górna część ciała przypominała ciało mężczyzny, natomiast dolna miała kształt psa. Płonnika spotkać można na polach, które niszczy, biegając po nich i ścinając kłosy sierpem. Samo stworzenie nie stanowi większego zagrożenia dla ludzi, jest jednak niezwykle uciążliwe dla rolników niszcząc im plony. Można się go pozbyć, zabijając go jego własnym sierpem, co stanowi nie lada wyzwanie, ponieważ narzędzie trwale pokryte jest żrącym śluzem.

Południca – to w połowie materialny duch zmarłej panny młodej, wyjątkowo zapamiętały w swoim okrucieństwie. Południca jest niezwykle szkaradna: bladożółte ciało pokryte ma ciemniejszymi plamkami, długie, skołtunione włosy barwy słomy, puste oczodoły, obnażony rząd dolnych, szpiczastych zębów i patykowate, sięgające niemal ziemi ręce zakończone szponami, którymi chwytała i najczęściej rozrywała swoją ofiarę. Ze spotkania z południcą nikt nigdy nie wyszedł cało, nie znaczy to jednak, że nie brak szaleńców z rozmysłem wybierających się w południe na pola, by spróbować ją schwytać, tylko po to, aby wyrwać jej garść włosów. Uważa się bowiem, że są doskonałą ochroną przeciw truciznom i śmiertelnym zaklęciom.

Poroniec – podgatunek wupara powstający na wskutek ugryzienia ciężarnej kobiety, a następnie jej śmierci, co skutkuje przemianą martwego płodu. Szczególnie niebezpieczny dla brzemiennych kobiet, które lubi gnębić i wysysać z nich krew. Z wyglądu przypomina nieco nieopierzonego pisklaka. Bardzo zawistne stworzenie.

Rybi król – ogromnych rozmiarów ryba zamieszkująca jeziora i sprawująca ochronę nad wszystkimi żyjącymi wraz z nią wodnymi stworzeniami. Rybi król posiada niezliczone właściwości magiczne od uzdrawiania rannych istot, przez wytwarzanie na jeziorze grubego kożucha ze śluzu, przez który nie przebiją się zwyczajne, mugolskie narzędzie, a na nieśmiertelności (gdyby tylko zginął, razem z nim zginęłyby wszystkie ochraniane przez niego zwierzęta) kończąc. Dlatego tak częste są polowania na rybiego króla, pomimo ryzyka wymordowania wielu innych zwierząt.

Sirin – wyglądem przypomina alkonost, odróżnia się jedynie ciemniejszym upierzeniem. Ponadto Siriny najczęściej spotkać można na wystających z mórz i jezior skałach. Wyśpiewywane przez nie pieśni opowiadają o szczęściu i dobrobycie w przyszłości, jednak każdy, kto zasłuchany w ich śpiew, podąża za nimi, nigdy już nie wraca, ginąc w wodnych otchłaniach.

Smędy – przypominające przerośnięte myszy, smędy to raczej małych rozmiarów futerkowe zwierzęta, chowające się w polu lub wysokich, dziko rosnących trawach, w pobliżu ludzkich siedzib. Posiadają niesamowicie rozwinięty instynkt terytorialny i są bardzo nieufne wobec ludzi – jeśli wyczują na swoim terenie kogoś obcego, delikwent taki kończy swoją wycieczkę ze śladami po dotkliwych ukąszeniach na kostkach i łydkach. Jeśli jednak komuś uda się oswoić smędy, stają się wówczas idealnymi strażnikami domów.

Smok – największe magiczne zwierzę żyjące na terenach rosyjskich (chociaż znane i hodowane są gatunki smoków mieszczących się w kieszeniach). Ze względu na prowadzone we wcześniejszych latach radzieckie eksperymenty na tych stworzeniach, wszystkie występujące w Rosji gatunki są również najniebezpieczniejsze. Smoki znajdują się pod ochronią i nieustanną obserwacją, a nielegalne polowania, handel czy hodowla są bardzo surowo karane.

Strzyga – wysoce niebezpieczna, humanoidalna istota, która uważana jest za daleką krewną wuparów. Jest wysoka, chuda, z półprzeźroczystym ciałem, które regeneruje się dopiero, gdy strzyga wypije dostatecznie dużą ilość krwi. Ofiary strzygi, którym udało się przeżyć spotkanie z nią, zapewniają, że posiada ostre jak brzytwa szpony, dwa rzędy równie ostrych, cienkich zębów, krwistoczerwone oczy, a z jej pleców wyrastają olbrzymie, sowie skrzydła.

Stukacz – zmora wielu gospodarstw domowych. Stukacz gnieździ się na strychach lub w piwnicach i o swojej obecności daje znać dopiero nocą, kiedy to rozpoczyna harce, hałasując po całym domu i nie dając spać zmęczonym gospodarzom. Schwytanie go jest niezwykle trudne, ponieważ stukacz jest bardzo wyczulony na wszelki hałas, którego sam nie powoduje i kiedy tylko słyszy cokolwiek podejrzanego, chowa się do swojej kryjówki. Posiada po dwie pary rąk i nóg i ma bezkształtne ciało porośnięte ciemną, długą sierścią, która jest cennym składnikiem czarnomagicznych eliksirów.

Szarlej – gnieżdżący się w jaskiniach i grotach szkaradny stwór o kamiennym cielsku. Nie posiada tylnych kończyć, nie znaczy to jednak, że nie jest niebezpieczny. Jego przednie łapy zakończone sześcioma palcami o ostrych szponach i dwa rzędy równie ostrych zębów stanowiły skuteczną broń na wszystkich, którym w cudowny sposób udawało się wykaraskać z zasadzek zastawianych przez szarleja. A te były wymyślne: szarlej nie wahał się zasypywać jaskiń, obrywać ze stropów głazów czy zalewać grot wodą.

Świetle – przedziwne leśne stworzenia, które zobaczyć można jedynie nocą. Unoszą się mniej więcej półtora metra nad ziemią, wyglądają jak meduzy i wydzielają fosforyzujące światło. Są bardzo pomocne, zazwyczaj pojawiają się wtedy, gdy ktoś zgubi się w leśnej głuszy albo potrzebuje nocą jakiegokolwiek oświetlenia czy ognia. Raczej niewskazane są próby złapania świetli, o ile nie chce się mieć w nich swoich wrogów.

Tulpa – zmiennokształtna istota o nieodgadnionej i nieco psotnej naturze. Bardzo ciężko ujrzeć tulpe w jej właściwym wcieleniu, ponieważ wystarczy, że znajdującemu się najbliżej niej człowiekowi przez głowę przemknie najbardziej niepozorna myśl, by stworzenie to zmieniło swój wygląd. Niekiedy uważa się, że tulpa nie jest stworzeniem jako takim, lecz jedynie personifikacją wierzeń, nadziei i obaw dużych ludzkich zbiorowości. Pożywieniem dla tulpy są wspomnienia i myśli, dlatego też, w porę niewykryta i niezneutralizowana, staje się poważnie niebezpieczna, nabierając indywidualnych cech dla przybranego przez siebie stworzenia. Krew tulpy wykorzystuje się w silnych eliksirach i medykamentach pozbawiających i przywracających pamięć.

Wodnik – humanoidalna istota z rybią głową, płetwą grzbietową i błoną rozciągniętą między palcami rąk i nóg, zamieszkująca przede wszystkim jeziora. Jest stosunkowo niskiego wzrostu, rzadko kiedy przekracza metr wysokości, ma jednak wyjątkowo demoniczny charakter: każdego, kto zakłóci mu spokój, wodnik bezlitośnie wciąga pod wodę i dusi. Utarło się przekonanie, że sposobem na życie z wodnikiem w zgodzie jest składanie mu raz do roku zwierzęcej ofiary.

Zmij – straszliwy potwór, król słowiańskich przestworzy. Wężopodobny, skrzydlaty stwór, który jest wstanie wyssać niemal całą wodę z jeziora czy rzek, a następnie związać ją w obłokach, tworząc straszliwe chmury burzowe. Z pysku potrafi ziać błyskawicami, wzniecając tym samym ogólny lęk i przerażenie. Największy, zaraz po smoku, zwierz żyjący na tych terenach.

Żar-ptak – znany również pod nazwą cud-żar-ptaka, jest ptakiem, który swoim wyglądem przypomina pawia. Podobno jego pióra płoną żywym ogniem i posiadają silne właściwości uzdrawiające, a w białych oczach ujrzeć można początek narodzin wszechświata. Obecnie trudno jednak potwierdzić te pogłoski, ponieważ żar-ptak od przeszło dwustu lat nie był spotykany i uważany jest za wymarłego, mimo że wielu próbuje go odnaleźć.




Ostatnio zmieniony przez Mistrz Gry dnia Sob 18 Mar 2017, 19:43, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry Go down
avatar

PisanieRe: Folklor słowiański   Pią 03 Lut 2017, 13:52
Spis roślin

Aloes – przyciąga zdrowie, dobrobyt i miłość oraz podnosi duchowe wibracji i siły.
Amber – wypędza złe i nieprzyjazne duchy, strzeże przed fałszywymi ludźmi, a także oczyszcza miejsca z negatywnych energii.
Anyż – wspiera medytację, oczyszcza i odświeża.
Anyżek gwiaździsty – potęguje siłę umysłu i wzmaga siły psychiczne.
Astrenika – stosowana przy produkcji czarodziejskich fajerwerków.
Babka wąskolistna – wspomaga leczenie wszelkich ran zewnętrznych oraz wykorzystywana jest przeciw zakochaniu z zaczarowania.
Bagniak – ma silne właściwości odurzające, poraża układ nerwowy, może powodować halucynacje.
Bazylia – ochrania przed złymi duchami, a przed rytuałami palona jest dla oczyszczenia miejsca z negatywnych energii i niepożądanych istot.
Bez – dodaje i potęguje siły psychiczne; wprowadza w życie harmonię.
Binsuga – rozwesela, poprawia humor.
Blekot – gorzki i piekący smak, powoduje paraliż, który może skutkować śmiercią.
Boswellia – odpędza negatywne siły, chroni przed złem i wywołuje metapsychiczne wizje.
Brzoza – wypędza negatywne energie i służy jako paliwo dla spalania innych ziół, wzmacniając ich działanie.
Bylica zwyczajna – chroni przed demonami. Sok ze świeżo zebranych liści, wcierany w lustra i kryształy pomaga w rozwijaniu zdolności wróżbiarskich, wzmaga zdolności wieszczenia.
Ciemiężyca biała – spowalnia rytm serca, wywołuje osłabienie, następnie paraliżuje mięśnie klatki piersiowej uniemożliwiając oddychanie.
Chmiel – pobudza jasnowidzenie i wydobywa ukryte talenty i zdolności pomagając w przewidywaniu przyszłości.
Cykoria – pobudza do działania, dodaje energii.
Cynamonowiec – wzmacnia i dodaje siły, regularnie spożywane z winem uodparnia na choroby oraz słabe klątwy.
Cząber – ma właściwości przeciwdziałające paraliżowi czy petryfikacji.
Dendera – silne właściwości odurzające, omamy słuchowe i wzrokowe, może spowodować narkotyczny sen.
Drapacz lekarski – wzmacnia organizm, często stosowany w eliksirach miłosnych oraz upiększających
Drzewo sandałowe – pomaga w egzorcyzmowaniu, ochrania, oczyszcza i wypędza złe duchy.
Dymnica – przegania złe energie i moce.
Dziewanna – wykorzystywana w eliksirach upiększających, wspomaga uroki oraz poprawia brzmienie głosu.
Gałka muszkatołowa – potęguje i wspomaga siły psychiczne.
Glistnik – wywołuje zaburzenia świadomości oraz pracy serca.
Goryczka – wykorzystywana w najpotężniejszych naparach anty miłosnych, chroni przed zauroczeniem, źle użyta, może stać się trująca.  
Gorysz miarz – chroni bądź hamuje rozprzestrzenianie się klątw.
Goździk – oczyszcza, stwarzając magiczną przestrzeń o uczuciu świętości, przyciąga pieniądze i wygania negatywne siły; zapobiega plotkom.
Gwiazdownica – powoduje problemy z poruszaniem się, chód jest sztywny i powolny.
Hyzop – pomaga przy wykrywaniu kłamstw, po spożyciu wywołuje koszmarny ból zębów u każdego kłamcy.
Imbir – pomaga przy regeneracji.
Jałowiec – potęguje siły psychiczne, a także usuwa zaklęcia rzucane przez czarowników.
Jaskrzyca – wywołuje silne podrażnienie skóry, wysypkę oraz pęcherze, utrudnia gojenie się ran.
Jasnota biała – wykorzystywana w odwracaniu niechcianych efektów transmutacji.
Jaśmin – zsyła prorocze sny; niezastąpiony w magii miłosnej, przezwyciężając oziębłość.
Jemioła – oczyszcza po zimowym przesileniu, odstrasza złe duchy.
Kaczeniec – osłabia organizm, powoduje bóle brzucha oraz silne zawroty głowy.
Kadzidla – pomaga wyciszyć umysł.
Kardamon – chroni przed niechcianymi wpływami zaburzającymi sen, nie tylko tymi magicznymi.
Kminek – wspomaga wszelką magię związaną z powietrzem.
Kolcowój szkarłatny – zaburza funkcje układu pokarmowego, wywołuje silny paraliż.
Kolendra – sproszkowane ziarna kolendry stosowane są jako specyfik na długowieczność.
Konitrut – niszczy czerwone krwinki.
Koper – chroni przed czarami i urokami.
Kozieradka – chroni i leczy skórę przed szkodliwymi urokami.
Krwawnik – działa pobudzająco na świadomość, ochrania i wspomaga gojenie się ran psychicznych i fizycznych.
Kurkuma – wspomaga transmutację.
Kwiat muszkatołowy – budzi i wspomaga siły psychiczne.
Lawenda – pobudza uczciwość i zmysł jasnowidzenia, działa ochronnie, stosowana szczególnie przez pracowników wymiaru sprawiedliwości, umożliwiając im wydawanie sprawiedliwych sądów.
Lebioda – wywołuje uczulenie na słońce, obrzęk skóry oraz zmianę jej barwy. Działa odurzająco, powoduje silne podniecenie. Może doprowadzić do krwawienia z nozdrzy, uszu i jamy ustnej.
Len – chroni przed wszelkimi ognistymi czarami.
Lubczyk – oczyszcza oraz przyciąga miłość.
Lukrecja – oczyszcza umysł, wypędza nieczyste myśli, wykorzystywana w odczynianiu uroków wpływających na psychikę.
Lulek – powoduje silne halucynacje z charakterystycznym, dużym pobudzeniem ruchowym.
Macierzanka – wzmacnia psychikę oraz poprawia samopoczucie
Majeranek – posiada właściwości ochronne; używany do rytuałów i magii miłosnej.
Mięta – oczyszcza, wypędza złe moce, chroni przed złem i pokusami.
Muszkat – otwiera serce, oczyszcza umysł i ułatwia właściwie pojmowanie spraw, zbyt duże spożycie wywołuje otępienie oraz zmętnienie myśli.
Nagietek – chroni przed czarami związanymi ze słońcem czy światłem, idealnie przeciwdziała iluzją optycznym.
Oman wielki – wspomaga jasnowidzenie i wróżenie ze szklanej kuli.
Orzech kokosowy – posiada właściwości ochronne.
Ostropest – chroni przed bólem.
Paproć – pomaga przywołać deszcz, oczyszcza i wygania negatywne energie.
Pierwiosnka – ma ogromne właściwości ochronne, odpędza nieprzychylne duchy, wykorzystuje się ją w leczeniu szaleństwa oraz innych chorób psychicznych.
Pietruszka zwyczajna – często stosowana w magii miłosnej, jak również w rytuałach ochronnych.
Piołun – budzi siły psychiczne, zwiększając ich moc, wzmaga jasnowidzenie i zdolności wróżenia, a także chroni przed duchami.
Płesznik – chroni przed truciznami i innymi szkodliwymi substancjami.
Pokrzywa – pobudza zmysły i usuwa wszelkie zahamowania.
Pomórnik – ustawiony w oknie chroni przed piorunami oraz gradobiciem, silnie trujący, rozrzedza krew, osłabia jej krzepliwość, może doprowadzić do krwotoku w płucach.
Portulaka siewna – bardzo rzadko spotykana, chroni przed piorunami, czarami i złymi duchami.
Prawoślaz – usuwa szkodliwe efekty kontroli umysłu oraz wszelkie bóle głowy
Przytulia – chroni przed działaniem czarów miłosnych, odpędza złe duchy.
Rozmaryn – ułatwia naukę wspomagając pamięć, pomaga pozbyć się koszmarów, sprzyja zachowaniu fizycznej i duchowej młodości.
Róża – harmonizuje wewnętrzna energię usuwając demoniczne skłonności, sprowadza prorocze sny, przyciąga miłość.
Ruta – posiada bardzo silne działanie antymagiczne, chroni przed czarami i odczynia rzucone zaklęcia i uroki, znosi działanie trucizn.
Rzodkiew – ogólne właściwości oczyszczające, umysłu i ciała, pomaga pozbyć się szkodliwych pozostałości uroków.
Sosna – posiada działanie ochronne, odwraca wszystkie czary, kierując je do tych, którzy je rzucili.
Szałwia – ma silne działanie oczyszczające i ochronne – chroni przed czarną magią, wszelkim złe i popełnianiem błędów; pomocna w magii uzdrowicielskiej.
Szałwia biała – ma jeszcze silniejsze działanie niż szałwia, jest jednak trudno dostępna; oddala czary i uroki, zabezpiecza ludzi i pomieszczenia w czasie rytuałów.
Szanta – posiada silne właściwości lecznicze.
Ślaz – głownie wykorzystywany w eliksirach i olejach, sprawia, że dłużej zachowują swoje właściwości.
Tatarak – oczyszcza miejsca i przywołuje dobre duchy przed modlitwą.
Tykwa – odpędza wszelaką słabość.
Tymianek – wykorzystywany przy produkcji magicznych fajerwerków.
Wawrzyn – odpędza zło, wyzwala siły psychiczne oraz wywołuje prorocze sny i narkotyczne wizje.
Werbena – używana podczas rytuałów miłosnych; przegania złe energie, moce i siły.
Wierzba – oddala zło, przyciąga miłość i wspomaga leczenie.
Wodna wsza – trująca, może wywoływać paraliż oraz biegunkę, silne podrażnia skórę.
Wrzos – wywołuje deszcz, przywołuje dobre duchy.
Żeń-szeń – chroni przed złem i osaczeniem złośliwych duchów.
Żywokost – ma wiele właściwości leczniczych, szczególnie nadaje się do uzdrawiania wszelkich ran zewnętrznych, jak i wewnętrznych.


Powrót do góry Go down

PisanieRe: Folklor słowiański   
Powrót do góry Go down
 
Folklor słowiański
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Wedy słowiańskie VS Prawo Boże


Skocz do: