Навигация

Park Zwycięstwa
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  



 :: Mocква :: Moskwa
 

 Park Zwycięstwa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
avatar

PisaniePark Zwycięstwa   Sro 14 Lut 2018, 19:45
Park Zwycięstwa

Jest to niedawno wybudowany kompleks położony na Pokłonnej Górze, otwarty w 50 rocznicę zakończenia II wojny światowej, czyli 9 maja 1995 roku. Jest symbolem zwycięstwa Rosji w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej. Na całe miejsce składają się: Pomnik Zwycięstwa, Centralne Muzeum Wielkiej Wojny Ojczyźnianej 1941-1945, Synagoga oraz Muzeum Holokaustu, cerkiew św. Izaaka, meczet i kaplica ku pamięci ochotników hiszpańskich, wystawa techniki wojskowej i uzbrojenia pod gołym niebem oraz liczne pomniki. W centrum znajduje się monumentalny obelisk zakończony rzeźbą Nike. Otoczony jest on 1418 fontannami, a każda z nich symbolizuje dzień wojny.

Powrót do góry Go down
avatar


Odessa, Ukraina

34 lata

błękitna

za Starszyzną

podróżnik i pisarz
http://petersburg.forum.st/t1487-perseus-zakharenko#7563 http://petersburg.forum.st/t1503-perseus-zakharenko#7775 http://petersburg.forum.st/t1505-mam-ciastka#7777 http://petersburg.forum.st/t1504-gaia#7776
PisanieRe: Park Zwycięstwa   Sob 24 Lut 2018, 17:02

04.06.1999

Nie podobało mu się to, co zastał po powrocie w rodzinne strony. Wszystko wywróciło się do góry nogami, a nie było go zaledwie kilka miesięcy. Dużo ostatnio podróżował, więcej niż zwykle. Musiał przenosić się ciągle między domem, domem z żoną i celami jego wycieczek. Nagła wieść o tym, co się stało, spowodowała jednak, że zdecydował się wrócić na dłużej do Rosji. Nie wiedział jednak, czy dobrym pomysłem było tu ściąganie jego żony. Dobrze wiedział, że kobieta sobie poradzi, jednak chcąc nie chcąc trochę się o nią martwił. Nie była to żadna wielka i romantyczna miłość, ale żyli już ze sobą wystarczająco długo, by się zżyć. Na razie wrócił do swojego mieszkania w Moskwie, prawdopodobnie tu zostanie, bo dziwnie byłoby wrócić teraz na Ukrainę, wiedząc, że więcej nie spotka już tam swojego ojca.  
Spacer z stryjem nie wydawał mu się najlepszym pomysłem. To wszystko zbyt perfekcyjnie ułożyło się na korzyść Kosmasa, ślepy by to zauważył. Tu jeden ginie, tu nagle ojciec Perseusa jest uznany za niepoczytalnego, chociaż nigdy na takie skłonności nic nie wskazywało, po czym nagle stryj zostaje głową rodu. Takie przypadki nawet nie zdarzają się w jego książkach. Jednak ciężko odmówić, kiedy dostaje się zaproszenie na taki spacerek. Może stryjo będzie chciał pogratulować, poklepać po główce, dać lizaczka i powiedzieć, że nie ma o co się martwić? Wracaj do swoich podróży, Perseusu. Cóż, możliwe.
Zakharenko po powrocie dalej nie zabłądził do fryzjera, więc swoje przydługie włosy miał związane czarną gumką w kitkę za głową. Pewnie dopiero pójdzie, jak Livia na niego napadnie z nożyczkami. Wychodząc z kamienicy spojrzał w niebo, stwierdzając w myślach, że ładna dzisiaj pogoda. Stanął pod Pomnikiem Zwycięstwa, czekając na swojego stryja z niecierpliwością. Sam nie wiedział, co przyniesie spotkanie.
Powrót do góry Go down
avatar


Odessa, Ukraina

52 lata

błękitna

za Starszyzną

Nestor Zakharenko / komendant Białej Gwardii
http://petersburg.forum.st/t1105-kosmas-zakharenko#4122 http://petersburg.forum.st/t1106-kosmas-zakharenko#4152 http://petersburg.forum.st/t1108-kosmas-zakharenko#4155 http://petersburg.forum.st/t1107-hermes#4153
PisanieRe: Park Zwycięstwa   Sob 03 Mar 2018, 17:26
Park Zwycięstwa.
Kosmas dobrze wiedział, że to odpowiednia pora, by porozmawiać ze swoim bratankiem, który powrócił do Rosji. Minęło już kilka dni, odkąd oficjalnie się o tym dowiedział, a poranna rozmowa z Hekate przy śniadaniu podsunęła mu pomysł, by zabrać go poza miasto i rozegrać to na spokojnie, odsuwając od siebie jakiekolwiek podejrzenia. Choć i tak Perseus był świadomy, jak w rzeczywistości wyglądały relacje Kosmasa z Artemiusem; jak ich braterstwo na pokaz było podszyta cichą niechęcią, która w pewnym momencie z jednej strony przerodziła się w nienawiść nie do powstrzymania. Perseus był jednak nieobecny, stąd też Kosmas nie traktował go jak przeszkodę. Młody Zakharenko nie mógł o nic oskarżać swojego wujka, skoro na wszystko były silne i trudne do obalenia argumenty. To Raskolnicy postanowili rozjuszyć Starszyznę, wiedząc że na wystawie będzie jedna z najważniejszych osób w Radzie Czarodziejów, Eliades. To słynna klątwa szaleństwa przekazywana z pokolenia na pokolenie przypadła w genach Artemiusowi, co dało podstawy do zakwalifikowania go jako persona non grata. A Kosmas, nie przejmując się szkarłatem krwi na rękach i nieczystym sumieniem, trwał w przekonaniu, że to los – po latach upokorzeń oraz ignorancji ze strony własnego ojca – w końcu się do niego uśmiechnął.
- Witaj w domu, Perseuszu – przywitał się Kosmas, o umówionej godzinie pojawiając się w Parku Zwycięstwa. Poklepał go mocno po ramieniu, pozwalając sobie na lekki, choć szczery uśmiech. Często bywał w Moskwie, z racji tego, że współpracował z moskiewską Białą Gwardią, stąd też postanowił wykorzystać okazję, by przywitać się z bratankiem, który wrócił do swojego mieszkania w stolicy. Jak ty wyglądasz, Perseuszu? Jesteś przecież szlachcicem, tak nie przystoi się prezentować. – Z jakich zakątków tym razem do nas powracasz? – zapytał z nutką ciekawości w głosie, w którym nie było ni krztyny zazdrości. Podróże dla Kosmasa nie były czymś, co go zadowalało, mimo że uwielbiał wyjeżdżać na wakacje do Grecji, odkrywając przy tym korzenie i pielęgnując historię swojej dynastii. A ty co, Perseuszu, nagle sobie przypomniałeś o rodzinie i myślisz, że uda ci się nadrobić stracony czas? Nie masz szans w tej grze, jesteś z góry na straconej pozycji. Zbyt wiele zdążyło się wydarzyć.
Powrót do góry Go down
avatar


Odessa, Ukraina

34 lata

błękitna

za Starszyzną

podróżnik i pisarz
http://petersburg.forum.st/t1487-perseus-zakharenko#7563 http://petersburg.forum.st/t1503-perseus-zakharenko#7775 http://petersburg.forum.st/t1505-mam-ciastka#7777 http://petersburg.forum.st/t1504-gaia#7776
PisanieRe: Park Zwycięstwa   Nie 04 Mar 2018, 16:23
Więc co innego miał zrobić? Wrócić do swojej żony w Ameryce i udawać, że nic się nie stało? Że jego siostra wcale nie została na lodzie, że w jego ojciec został zamknięty? Może nie bywał często na rodzinnym dworze, jednak nie zamierzał stać z boku i patrzeć, jak Kosmas niszczy całą rodzinę. Może zacznie się pozbywać każdego, kto będzie mu niewygodny? To byłoby bardzo ciekawe, prawdopodobnie zostałby sam ze swoją żoną, bo każdy kto ma odrobinę rozumu i sumienia, odwróciłby się do niego plecami.
Jednak aktualnie, obecną pogardę dla stryja pasowało schować w buty i grać na scenie życia. Uśmiechać się, udawać, że miło go widzieć... i jednocześnie uważać, by nie jeść nic ani nie pić co było podane przez niego oraz spodziewać się noża w plecy albo zaklęcia uśmiercającego. Klasyczny dwór szlachecki, już prawie zapomniał jak to jest, ale to jak z jazdą na rowerze.
- Witaj stryju. Miło cię widzieć. - odpowiedział z uśmiechem na ustach, kiedy Kosmas klepał go po ramieniu. Jedyne co chciał, to wybadać teren, chociaż pewnie Kosmas zdawał sobie z tego sprawę, Pers wiedział, że obecny nestor jest przebiegły jak żmija, co widać po tym jak dostał się na ten stołek. Obaj grali pozorami.
- Z Ameryki Południowej, podróżowałem wzdłuż amazonki, kiedy dostałem wiadomość o stanie mojego ojca, niestety dotarła ze sporym opóźnieniem. - odpowiedział szczerze, bo co miał kłamać. Jego podróże były jawne, pewnie i tak skończy się to wszystko szóstą w jego karierze książką podróżniczą. A wiadomość niestety dotarła dość późno przez to, że znajdował się dość daleko od jakiejś cywilizacji. Zasugerował ruchem dłoni, by zamiast stania zdecydowali się pójść na ten obiecany spacer i powolnym krokiem zaczął iść przed siebie, by następnie zerknąć na stryja.
- Możesz mi dokładnie powiedzieć, co się z nim stało? - spytał z delikatną nutą troski w głosie, w końcu chodziło o jego ojca, prawda? Miał wszelkie prawo się martwić.
Powrót do góry Go down
avatar


Odessa, Ukraina

52 lata

błękitna

za Starszyzną

Nestor Zakharenko / komendant Białej Gwardii
http://petersburg.forum.st/t1105-kosmas-zakharenko#4122 http://petersburg.forum.st/t1106-kosmas-zakharenko#4152 http://petersburg.forum.st/t1108-kosmas-zakharenko#4155 http://petersburg.forum.st/t1107-hermes#4153
PisanieRe: Park Zwycięstwa   Nie 11 Mar 2018, 13:28
- Ciebie również miło widzieć, Perseuszu. Żałuję, że w takich okolicznościach. – Kto by w końcu pomyślał, że ostatnie miesiące będą tak nieszczęśliwe dla rodu Zakharenko? Choć Kosmas nosił żałobę po ojcu, to jednak w końcu ziściło się jego największe marzenie, którym było bezpośrednie dojście do władzy. To teraz on rozdawał karty, mógł w końcu wynieść swoją dynastię na piedestały i odciąć się od polityki prowadzonej przez Eliadesa i Artemiusa. Już nikt nie miał prawa mu w tym przeszkodzić, tym bardziej Perseus, który dopiero co wrócił do kraju. – Nigdy nie byłem co prawda w Ameryce Południowej, choć słyszałem wielokrotnie, że okolice Amazonki to szczególnie niebezpieczny teren. Mam nadzieję, że nie spotkały cię żadne nieprzyjemności. – Nie przyszli jednak tutaj po to, by rozmawiać o jego wyprawach, które w rzeczywistości Kosmasa nieszczególnie interesowały. Potrafił być jednak w tej całej zawiłej grze niezwykle wiarygodny i przekonywujący, nawet jeśli był tylko łgarzem. – Czy Livia przyjechała razem z tobą do Rosji? – zapytał po chwili namysłu, by zaraz przejść do odpowiedniego tematu związanego z ich rodziną, który był powodem tego spotkania. Kosmas westchnął cicho pod nosem, spoglądając uważnie na bratanka i dotrzymując mu kroku.
- Znasz historie o naszej klątwie. – To nie żaden mit, to prawda. Wie to każdy członek Zakharenko, że geny szaleństwa przekazywane są z pokolenia na pokolenie i uaktywniają się w najmniej spodziewanych momentach. Co się z nim stało, Perseuszu? Gdybyś tylko mógł na własne oczy zobaczyć, jak Artemius postradał zmysły; jak groził, że powyrzyna nas wszystkich, bo jesteśmy dla niego zagrożeniem. Nie było innego wyjścia jak umieścić go na Oddziale Zamkniętym – Kosmas wiedział, że to właśnie tam, w Hotynce, zaopiekują się nim najlepiej. – Od pewnego czasu Artemius zachowywał się… dziwnie. – Należało podkreślić już na samym początku, że tak właśnie było. Perseus nie miał jak tego zweryfikować ze względu na swoją wielomiesięczną nieobecność, co nie zmienia faktu, że Kosmas zamierzał mu o wszystkim dokładnie opowiedzieć, by chwilowo uśpić jego czujność. Tak też właśnie uczynił, pomijając jedynie mały szczegół, którym był Savvas, ale o tym, oprócz najbliższej rodziny, miał nie wiedzieć nikt. Zakharenko nie chciał już myśleć o nieszczęsnej Varvarze, mimo że wciąż była jednym z nierozwiązanych problemów. Ale to jeszcze tylko przez moment, zaraz wszystko wróci do normy. – Domyślam się więc, że chciałbyś wkrótce ojca zobaczyć.
Powrót do góry Go down
avatar


Odessa, Ukraina

34 lata

błękitna

za Starszyzną

podróżnik i pisarz
http://petersburg.forum.st/t1487-perseus-zakharenko#7563 http://petersburg.forum.st/t1503-perseus-zakharenko#7775 http://petersburg.forum.st/t1505-mam-ciastka#7777 http://petersburg.forum.st/t1504-gaia#7776
PisanieRe: Park Zwycięstwa   Pon 12 Mar 2018, 22:53
Skinął głową, słysząc o okolicznościach. Cóż, wolałby by były lepsze. Zdecydowanie wolałby wrócić z USA wraz z Livią w bardziej pokojowych warunkach. Chociaż jego żona pewnie nie chciała tu wracać. W tym momencie, zaczął się zastanawiać, czy sprowadzanie jego żony tutaj będzie dobrym pomysłem. Jednak wiedział, że ta kobieta poradzi sobie z nie jednym niebezpieczeństwem, pewnie nawet Kosmasa dałaby radę ustawić do pionu. W sumie takie spotkanie byłoby zaiste ciekawe, bo kto jak kto ale Livia lubiła kłaść kawę na ławę.
- Nic z czym bym sobie nie poradził. - odpowiedział, nie wchodząc w szczegóły. Nie były to bezpieczne tereny, dużo dzikiego zwierza, potworów i ludzi, którzy też nie zawsze są przyjaźnie nastawieni. Jednak stawiał czoła gorszym problemom, doświadczenie nauczyło go już wiele. Wcześniej podróże jego bywały bardziej niebezpieczne, bo nie był przygotowany na to, co go może spotkać. Słysząc imię swojej żony, uśmiechnął się delikatnie.
- Jeszcze nie, ale zjawi się na dniach. Musiała dokończyć pewne sprawy związane z jej pracą. Ja z kolei prosto spod amazonki pojawiłem się tutaj. - nie wracał do żony po przerwanej podróży, prosto zdecydował się na podróż do Petersburga, by wziąć udział w kweście. Livia musiała dokończyć to i owo, jednak Perseus był przekonany, że na dniach pojawi się w Moskwie. Spojrzał na swojego stryja, kiedy ten zaczął opowiadać o jego ojcu. Westchnął ciężko, słysząc o rodzinnej klątwie. Z trudem powstrzymał się od wywrócenia oczami, dobrze wiedział, że wiele osób z jego rodu kończyło nieciekawie pod tym względem, jednak nigdy nie wierzył w to, by ktoś stał się szalony z dnia na dzień, nie bez odpowiedniej pomocy.
- Co masz na myśli, mówiąc 'dziwnie'? - dopytał, chciał wiedzieć wszystko. A przynajmniej znać pełną wersję wydarzeń według Kosmasa. Można powiedzieć, że Perseus przyjechał na wschód, będąc już negatywnie nastawiony do obecnego nestora, tak więc może nie być aż tak lekko uśpić jego czujność.
- Tak... zdecydowanie. Muszę zobaczyć to na własne oczy. - odpowiedział spokojnie, przenosząc wzrok gdzieś przed siebie. Miał nadzieje, że jego ojciec będzie przy zmysłach. Dobrze wiedział, jak traktuje się osoby chore psychiczne w Rosji i jakie warunki panują na takich oddziałach.
Powrót do góry Go down
avatar


Odessa, Ukraina

52 lata

błękitna

za Starszyzną

Nestor Zakharenko / komendant Białej Gwardii
http://petersburg.forum.st/t1105-kosmas-zakharenko#4122 http://petersburg.forum.st/t1106-kosmas-zakharenko#4152 http://petersburg.forum.st/t1108-kosmas-zakharenko#4155 http://petersburg.forum.st/t1107-hermes#4153
PisanieRe: Park Zwycięstwa   Pon 12 Mar 2018, 23:09
- Zawsze byłeś odważny. – Może i Savvas taki nie był, jednak według Kosmasa był o wiele rozważniejszy od Perseusza. Dzięki swoim niecodziennym umiejętnościom potrafił dopasować się do każdej sytuacji. – Wspaniale. Czy długo zamierzacie tutaj zostać? W takim razie w najbliższym czasie, jeśli tylko Livia się zjawi, musimy zjeść wspólny obiad, jeśli tylko będziecie mieć wolną chwilę. – W takich sytuacjach zdecydowanie nie powinno się odmawiać, prawda? A już na pewno nie komuś, kto jest Komendantem Białej Gwardii i Nestorem Zakharenków. Kosmas westchnął cicho pod nosem, na moment zatrzymując się przy jednej z marmurowych rzeźb, która mieściła się na środku Parku Zwycięstwa. Nie było tu ich zbyt wiele, w przeciwieństwie do fontann ulokowanych niemal na każdym kroku. Prawą ręką odgarnął wpadające do oczu kosmyki włosów, które już dawno powinien przyciąć, po czym spojrzał po raz kolejny na swojego bratanka. – W pewnym momencie zaczął tracić świadomość, kto jest kim. Groził, że nas wszystkich powyrzyna. Nas, rodzinę… Z czasem zaczęło być coraz gorzej, ale słów brakuje, by opisać to, co się wydarzyło. Być może jednak będę mógł ci to pokazać. – Od czego są przecież myślodsiewnie w Białej Gwardii, by móc pokazać mu prawdę.
- W przyszłym tygodniu Artemius kończy terapię – wytłumaczył Perseuszowi, chcąc nakreślić jednocześnie całą sytuację odnośnie zdrowia jego ojca. – A do tej pory magipsychiatrzy woleliby, by nikt jej nie przerywał. – Tak będzie przecież lepiej dla jego zdrowia, jeśli tak uważają uzdrowiciele, w końcu nie wiadomo, do czego mógłby się posunąć, skoro nieoczekiwanie postradał zmysły. Kosmas musiał jeszcze skontaktować się z dr Saskią Godunovą, jednak w ostatnich dniach nie mógł jej nigdzie zastać. Spodziewał się, że może być to spowodowane jej niezliczonymi obowiązkami, ale nie podobało mu się to, że nie odpisała mu na jego ostatni list. Miał nadzieję, że nie chciała się wycofać. – Po tym umówię cię na wizytę. Sam chciałbym go odwiedzić. Musisz za to wiedzieć, że nie ma pewności czy cię rozpozna… Ale wierzę, że jego stan się polepszył. – Poważnym wzrokiem spojrzał na Perseusza, pozwalając na to, by przez moment zapanowała między nimi cisza przerywana jedynie świszczącym, choć letnim już wiatrem. Choć okoliczności ich spotkania były tragiczne i smutne, to jednak Rosję czekał najlepszy czas. Lato. Lato, które dla Kosmasa było namiastką jego słonecznej Grecji. Gdyby tylko udałoby mu się znaleźć chwilę, by móc wyjechać z Hekate na kilka dni i odpocząć…
Powrót do góry Go down
avatar


Odessa, Ukraina

34 lata

błękitna

za Starszyzną

podróżnik i pisarz
http://petersburg.forum.st/t1487-perseus-zakharenko#7563 http://petersburg.forum.st/t1503-perseus-zakharenko#7775 http://petersburg.forum.st/t1505-mam-ciastka#7777 http://petersburg.forum.st/t1504-gaia#7776
PisanieRe: Park Zwycięstwa   Wto 13 Mar 2018, 19:17
- Mój ojciec zazwyczaj nazywał to głupotą - odpowiedział, zdobywając się na odrobinę szczerego uśmiechu. Zazwyczaj jedno bywało drugim. Nie potrafił się powstrzymać od przygody i adrenaliny, że odkrywa coś nowego i bywa w miejscach, o których zazwyczaj nikt nie pamięta, albo nie chce nawet o nich myśleć, jak to było z moczarami. Cóż, każdy ma własne zapędy, prawda? Inni mają na przykład do władzy.
- Raczej zabawimy na dłużej w Rosji. Nie chcę zostawiać mojej siostry samej, mocno ją to dotknęło. Poza tym, trochę tęskniłem za domem. Bardzo chętnie skorzystam z zaproszenia, sądzę, że Livia też będzie ucieszona. - Oczywiście, nie wszystko było prawdą, zwłaszcza to ostatnie. Nigdy nie odczuwał jakiejś specjalnej nostalgii za ojczyzną. Po prostu zawsze tam wracał tak czy siak, nie był na żadnej emigracji przymusowej przecież. A co do jego siostry… Cóż, taka prawda. Bardzo to przeżyła, a jego przy niej nie było, co miał sobie mocno za złe. Spojrzał uważnie i zaskoczeniem na stryja, kiedy ten zaczął opowiadać o tym, co jego ojciec podobno zrobił. Aż nie chciało mu się w to wierzyć, ale został nieco zbity z tropu, kiedy Kosmas mu zaproponował zobaczenie tego na własne oczy.
- Masz na myśli myślodsiewnię? - spytał, upewniając się, czy myślą o tym samym. Wspomnienia też dało się zniekształcić, ale to było niespodziewane. - Rozumiem…  Znasz jakieś szczegóły, jak ona przebiega? Pomyślnie? - Może teraz nie powinien kontaktować się nikt z jego ojcem, ale przecież mógł mieć jakieś wieści od psychiatrów, którzy się nim zajmowali. Pers wiedział, że sam odwiedzi szpital, by wypytać o szczegóły, jednak nie musiał o tym wszystkim informować stryja. Przełknął ślinę na myśl, że jego własny ojciec mógłby go nie rozpoznać, to było kompletnie abstrakcyjne. Zawsze podczas powrotów do domu, Artemius marudził, że go nie poznaje z tą brodą, długimi włosami i w ogóle, że wygląda jak jakiś dzikus. Myśl, że tym razem naprawdę mógłby go nie poznać była przerażająca.
Powrót do góry Go down
avatar


Odessa, Ukraina

52 lata

błękitna

za Starszyzną

Nestor Zakharenko / komendant Białej Gwardii
http://petersburg.forum.st/t1105-kosmas-zakharenko#4122 http://petersburg.forum.st/t1106-kosmas-zakharenko#4152 http://petersburg.forum.st/t1108-kosmas-zakharenko#4155 http://petersburg.forum.st/t1107-hermes#4153
PisanieRe: Park Zwycięstwa   Wto 13 Mar 2018, 20:54
- Artemius zawsze był zbyt krytyczny. – Kosmas od niego nie odstawał, lecz zamiast słów pełnych pogardy i krytyki, wolał używać innych metod. – Zatem umówimy się wkrótce, jak tylko Livia do ciebie dotrze. Mam nadzieję, że dalej macie mieszkanie w Moskwie? – Zakharenko nigdy nie interesował się zbyt szczególnie losami Perseusza, który wybrał karierę podróżnika i celebryty, co niejednokrotnie sprawiało, że traktował go z lekceważeniem. Trzeba jednak przyznać, iż przyniosło mu to sławę i rozpoznawalność, lecz nie w taki sposób, jak chciałby tego sam Kosmas. – Tak, jako Biała Gwardia dysponujemy różnymi środkami. To nie problem, Perseuszu. Wiem, że trudno w to wszystko uwierzyć… – W tym momencie Zakharenko postanowił zrobić krótką przerwę na oddech, by zebrać swoje myśli i zaraz spojrzeć z powagą i jakby smutkiem w oczach na bratanka. – Staraliśmy się sprowadzić najlepszych magipsychiatrów z całej Słowiańszczyzny, by pomogli Artemiusowi. Nie jestem uzdrowicielem i nie znam się zbyt dobrze na terminologii medycznej, zwłaszcza tej nowatorskiej, dlatego nie chcę wprowadzać cię w tym momencie w błąd, ale jeśli już nie lekarze, to na pewno Hekate przy najbliższej okazji o wszystkim cię uświadomi. Wciąż ciężko jest postawić jednoznaczną diagnozę, niemniej myślę, że teraz jest lepiej. – Ale dość już o Artemiusie, chociaż nie wszystko zostało powiedziane. Co jeszcze powiesz, Kosmasie? Może teraz coś o twoim ojcu?
- Przykro mi też, że nie udało ci się dotrzeć na pogrzeb dziadka, ale rozumiem okoliczności. Wierzę, że wybierzemy się na grób pewnego dnia, jeśli tylko miałbyś na to ochotę. – Złożyć kwiaty na jego grobie i oddać się chwili zadumy. Kosmas nie miał problemu z tym, by przywdziewać kolejne maski, skoro musiał to robić już przez całe życie, nieustannie trwając w cieniu brata. To przecież on wzbudził w Kosmasie uczucie nienawiści i zazdrości, z czym z czasem nie potrafił już sobie poradzić. – Wiele dowodów zebranych przez Białą Gwardię wskazuje na to, że to Raskolnicy dokonali zamachu w Muzeum Sztuki Magicznej. Nie, jesteśmy pewni, że to oni stoją za tym haniebnym czynem. Pozbawili nas najważniejszego członka naszej rodziny, Perseuszu. – Tacy z nich skandaliczni burzyciele porządku, który trwał w Rosji od zarania dziejów. A czy ty, Kosmasie, nie wpasowujesz się trochę w tę nową falę? Przecież też, jakby nie patrzeć, dokonałeś przewrotu, by tylko dostać się do władzy. Dlatego teraz przy rodzinnym stole zbierzecie się w niepełnym składzie. Nie będzie ani Eliadesa, ani Artemiusa, ale za to na środku, gdzie zwykle przypada miejsce dla Nestora, zasiądzie Kosmas u boku swojej pięknej żony. W końcu przez tyle lat marzył o tym, by być głową dynastii – aż w końcu udało mu się to osiągnąć. Niewielu jednak wie, co musiał zrobić, żeby do tego doszło, dlatego też Kosmas nie pozwoli, by ktokolwiek spoza jego najbliższej rodziny się o tym dowiedział.
Powrót do góry Go down
avatar


Odessa, Ukraina

34 lata

błękitna

za Starszyzną

podróżnik i pisarz
http://petersburg.forum.st/t1487-perseus-zakharenko#7563 http://petersburg.forum.st/t1503-perseus-zakharenko#7775 http://petersburg.forum.st/t1505-mam-ciastka#7777 http://petersburg.forum.st/t1504-gaia#7776
PisanieRe: Park Zwycięstwa   Sro 14 Mar 2018, 18:44
Nie skomentował tego stwierdzenia na temat jego ojca. Trudno było się z tym nie zgodzić, jednak zdecydował się zachować dyplomatyczne milczenie, nie wypadało mówić źle o Artemiusie, kiedy znajdował się w takim stanie.
- Tak, bez zmian - odpowiedział krótko na temat mieszkania w Moskwie. Wolał szczerze mówiąc Petersburg, jednak ostatecznie zdecydował się na pobyt w stolicy, miał tutaj lepsze dojścia do wydawnictw i tego typu rzeczy. Nie był pewien, czy teraz chciałby mieszkać w Petersburgu, tak blisko swojej rodziny. Niby pochodzili z Ukrainy, ale większość pracowała i mieszkała właśnie tam. Zwłaszcza ta bliższa Kosmasowi, dlatego obecnie wolał chyba mieć od nich pewien dystans.
- Jeśli to nie będzie problem, chętnie bym zobaczył to wszystko, co się działo… - stwierdził, przenosząc spojrzenie na swojego stryja. Gdyby to nie były wspomnienia popierające wersję Kosmasa, to by pewnie nie proponował pokazywania ich. Nie mniej jednak warto w tym przypadku było je zobaczyć. - Tak, trudno w to wszystko uwierzyć. Zwłaszcza, że przed wyjazdem wszystko wydawało się być normalnie - dodał po chwili i westchnął ciężko, by następnie przetrzeć palcami swoje czoło. Od tego wszystkiego potrafiła człowieka rozboleć głowa. Wysłuchał słów stryja na temat ściągnięcia najlepszych uzdrowicieli do tego przypadku. Wątpił, by Kosmas aż tak się poświęcał dla swojego brata. Nigdy za specjalnie się nie lubili. Spodziewałby się raczej upchnięcia go w ciemnej klinice dla niepoczytalnych.
- Udało mi się jedynie dotrzeć na kwestę. Też bardzo żałuje, pojawiłbym się, gdyby nie było opóźnień w wiadomościach - odpowiedział z żalem w głosie. - Bardzo chętnie. - odparł na propozycję stryja, chociaż nie był zbytnio chętny do tego. Zgodził się na zbyt dużą ilość spotkań z Kosmasem niżby chciał.
- Z tego, co słyszałem, Raskolnicy umywają od tego ręce. Wystosowali list otwarty, prawda? - dopytał, patrząc uważnie na mężczyznę. Niszczenie sztuki nie pasowało mu do działalności Raskolników, ci woleli się pozbywać swoich oponentów w inne sposoby. Wielki wybuch spowodował niezadowolenie całego społeczeństwa, a nie do tego przecież dążyli. Jakkolwiek Perseus się z nimi nie zgadzał i uznawał ich za bandę rebeliantów, to to zagranie nie pasowało do przyjętej przez nich ideologii.
Powrót do góry Go down
avatar


Odessa, Ukraina

52 lata

błękitna

za Starszyzną

Nestor Zakharenko / komendant Białej Gwardii
http://petersburg.forum.st/t1105-kosmas-zakharenko#4122 http://petersburg.forum.st/t1106-kosmas-zakharenko#4152 http://petersburg.forum.st/t1108-kosmas-zakharenko#4155 http://petersburg.forum.st/t1107-hermes#4153
PisanieRe: Park Zwycięstwa   Nie 18 Mar 2018, 13:15
- Nie będzie – odpowiedział bez zastanowienia na jego słowa, wzdychając cicho pod nosem. Kosmas zamierzał zrobić wszystko, by Perseusz mu uwierzył. Wiedział, że nie jego bratanek wrócił tutaj bez powodu, o wiele bardziej woląc zapewne podróżować po świecie ze swoją żoną, jednak Zakharenko jednocześnie był zdania, iż niczego nie jest w stanie mu udowodnić – Nasza klątwa ma to do siebie, że czasem postępuje bardzo szybko. Pamiętasz może wujka Aristidesa, który z dnia na dzień popadł w obłęd? – Każdy Zakharenko znał tę historię, będącą tym samym przestrogą dla innych członków familii. Niekiedy sam Kosmas obawiał się, że i jemu w spadku przypadnie gen szaleństwa, podobnie jak ojcu, choć w jego przypadku zaczynało się to ujawniać bardzo późno. Chciał jednak wierzyć, że to akurat go nie dotyczy. – Tak już czasem się zdarza. Najważniejsze jednak, że udało ci się dotrzeć na kwestę, choć żałuję, iż nie mieliśmy okazji tam porozmawiać. Udało się nam zebrać ogromną kwotę na rzecz poszkodowanych i Muzeum Sztuki Magicznej, więc można to uznać za nasz sukces. – A nic lepiej nie poprawiało wizerunku od charytatywnych wydarzeń czy zbiórek. Kosmas miał więc szczęście, że wszystko od początku do końca poszło po jego myśli. Oby tak dalej, choć teraz największym wyzwaniem było dla niego przygotowanie się do spotkania z Raskolnikami.
- Umywają, to prawda, ale nikt nie wierzy w ich niewinność. Poza tym, mają szpiegów w szeregach Starszyzny. – Są na to niezbite dowody, że to oni stoją za zamachem w Muzeum Sztuki Magicznej. Przecież wszyscy wiedzą, Kosmas nie mógłby zabić swojego własnego ojca. A ty, co ty możesz wiedzieć, głupi Perseuszu, o Raskolnikach? Nikt nie odmówi ci wiedzy na temat Ameryki Południowej, przecież swoje tam widziałeś, ale o polityce magicznej i o tym, co się dzieje w Rosji, nie wiesz nic. – Mam nadzieję, że szybko poniosą konsekwencje swoich czynów. Nie możemy pozwolić na to, by byli zagrożeniem dla naszego społeczeństwa. – A Kosmas Zakharenko, jako Komendant Białej Gwardii, zamierzał tego dotrzymać. Byli już na tropie kilku Raskolników, dlatego wierzył, że to kwestia czasu, aż uda im się odnaleźć ich siedzibę. W tej kwestii najbardziej liczył na swojego syna, Savvasa, który mógł ich inwigilować od wewnątrz, jednak wiedział też, że musi odpocząć, zwłaszcza po tym, co wydarzyło się w ostatnim czasie. Sprawa z Varvarą wciąż spędzała mu sen z powiek, choć miał ogromną nadzieję, że wkrótce wszystko się wreszcie zmieni. – Chodź, Perseuszu, chcę ci pokazać jedno miejsce, gdzie chodziliśmy razem z twoim ojcem jak byliśmy nastolatkami – zaproponował po chwili Kosmas, uśmiechając się lekko do bratanka. To co, chyba nie odmówisz?
Powrót do góry Go down
avatar


Odessa, Ukraina

34 lata

błękitna

za Starszyzną

podróżnik i pisarz
http://petersburg.forum.st/t1487-perseus-zakharenko#7563 http://petersburg.forum.st/t1503-perseus-zakharenko#7775 http://petersburg.forum.st/t1505-mam-ciastka#7777 http://petersburg.forum.st/t1504-gaia#7776
PisanieRe: Park Zwycięstwa   Wto 20 Mar 2018, 16:30
- Kto nie pamięta tej historii… - odparł, wzdrygając się lekko. Może i mógłby uwierzyć w to, że jego ojciec popadł w obłęd, jednak w połączeniu z tym tragicznym, nieszczęśliwym wypadkiem wyglądało nieco zbyt wygodnie dla Kosmasa. Zdecydowanie zbyt wygodnie. A zwalanie winy na klątwę było mu na rękę.
- Niestety, miałem zamiar cię złapać wtedy, ale byłeś zajęty, a ze mną też wiele osób chciało zamienić parę słów - westchnął podczas odpowiedzi. Wiedział, że najlepszą opcją na poprawienie własnego wizerunku były akcje charytatywne, widział to na całym świecie. Uśmiechnąć się ładnie do tych najbiedniejszych, poszkodowanych i od razu wszyscy o tobie lepiej myślą. Oczywiście intencje za tymi podarkami mogły być różne. Mało kto ma dobre i szczere zamiary w tych czasach. Czasy galanterii są dawno, dawno martwe.  
- Z tego co słyszałem po przyjeździe do kraju, wiele osób twierdzi, że Raskolnicy nie niszczyli by dzieł sztuki, to nie w ich stylu. Niektórzy sądzą, że jest jakaś trzecia siła. - mógł być poza krajem, ale to nie oznaczało, że kompletnie się od niego odcinał. Przecież nie bywał za granicą całą wieczność i nie zawsze chodził po miejscach z dala od cywilizacji. Już zdążył się mniej więcej zorientować jak przetasowały się sojusze.
- Też mam nadzieje, że winni jak najszybciej poniosą konsekwencje. - odparł po chwili, patrząc na swojego stryja. Delikatnie zaakcentował słowo winni, normalnie pewnie to by umknęło w tłoku, ale wątpił, by stryj to przeoczył. Zgodził się pójść z swoim stryjem... miał z resztą niewielki wybór.

/zt x2
Powrót do góry Go down
 
Park Zwycięstwa
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Park
» Domek państwa Vex
» Wzmocnić system bezpieczeństwa!
» Tojadowy Park


Skocz do: