Навигация

Olga Onegina
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  




 

 Olga Onegina

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
avatar

Jekaterynburg, Rosja

26 lat

błękitna

za Starszyzną

Nadzorczyni kopalni, specjalistka ds. jakości minerałów
http://petersburg.forum.st/t2062-olga-onegina http://petersburg.forum.st/t2068-olga-onegina#11747 http://petersburg.forum.st/t2069-olga#11749 http://petersburg.forum.st/t2070-masha#11750
PisanieOlga Onegina   Nie 06 Sty 2019, 18:47
Меня зовут
Olga Matveievna Onegina



DATA URODZENIA: 17.11.1973 / NAZWISKO MATKI: Zakharenko / WIEK: 26 lat
MIEJSCE ZAMIESZKANIA: Jekaterynburg, Rosja / STATUS KRWI: błękitny
STAN MAJĄTKOWY: majętny / ZAWÓD: nadzorczyni rodzinnej kopalni, specjalistka ds. jakości minerałów / KORGORUSZ: lew


ALCHEMIA: 10 / FAUNA I FLORA: 16 / LECZNICTWO: 5 / MAGIA KREATYWNA: 15
MAGIA ZAKAZANA: 10 / OKULTYZM: 5 / SIŁA: 10 / TRANSFIGURACJA: 8
WIEDZA MAGICZNA: 15 / ZAKLĘCIA I UROKI: 15 / SZCZĘŚCIE: 7 / TALENT: 3


Nie pasowała tam. Jasna postać przesuwająca się prawie bezszelestnie po korytarzach kopalni raziła w oczy bardziej niż słońce w bezchmurny dzień. Zjawiała się zawsze o tej samej porze, jednak z jakiegoś powodu za każdym razem kogoś to zaskakiwało. Może to wina jej kroków, lekkich tak jak gdyby unosiła się parę mikrometrów nad posadzką. Może to zapach jabłonek, który zawsze jej towarzyszył, był tak kontrastujący z trudem pracy pod ziemią, że wprowadzał konfuzję? A może to spokojny i ciepły głos, który miał w sobie zdecydowanie zbyt dużo siły jak na wątłe ciało, z którego się wydobywał? Nieważne, czy była to jedna z tych przyczyn, wszystkie na raz, czy żadna. Pojawienie się Olgi Matveievnej Oneginy w kopalni było zawsze czasem próby.
Pańskie oko konia tuczy. Biała postać rzuca natomiast uważne spojrzenia w każdym kierunku i nasłuchuje każdego dźwięku. To jej zadaniem, powierzonym z ogromnym nakładem zaufania przez ojca, jest sprawowanie nadzoru nad działalnością rodzinnego biznesu. Dostać dobry kryształ w tym czasie to rzadkość, jakiego rodzaju by on nie był. Oneginowie, a Olga wraz z nimi, mieli jednak to szczęście, że bogowie obdarzyli ich niesamowicie czystymi i bogatymi złożami. Dowodów nie trzeba długo szukać – nawet okoliczne dzieci wiedzą, że biżuteria rodowa Oneginów jest w całości wykonana z kryształów wydobytych tu, na miejscu. Z jej obserwacji wynika, że największym zainteresowaniem cieszy się jej diadem zdobiony bladoróżowymi diademami. Podobno był prezentem dla Anastasiyi z Kuraginów. Teraz zdobi skronie córki Matveia, w prostej linii pra(…)wnuka Anastasiyi.
Obok niej przesunęli się czarni jak cienie górnicy. Kłaniali jej się tak bardzo, jakby to od niej zależało ich życie lub śmierć. Olga nie lubiła myśleć o sobie w takich kategoriach, jednak tak to właśnie wyglądało – jeżeli ktoś popełnił błąd, nie mogła trzymać go dalej na tych samych warunkach. Często zatrudnienie w kopalni Oneginów było jedynym wyjściem dla ubogich magicznych rodzin z Uralu. Stracenie pracy było wyrokiem, do którego wymierzenia miała kompetencje jedynie ona. W końcu po coś skończyła studia. Ten sam kierunek, co jej ojciec. Sama decyzja o odrzuceniu kształcenia w kierunku alchemii była pierwszym szokiem. Kolejna, o powrocie do rodzinnego Jekaterynburga bez prób uzyskania ciepłej posadki w sądzie wydawała się jeszcze bardziej zamieszać w głowie jej bliskim. Jasnowłosa potomkini Serafima nie musiała sprawować urzędu w Petersburgu. Bo tam nie pasowała jeszcze bardziej. Z tym swoim diademem, jasną suknią i futrem z białego lisa mogła być kontrastem tylko do czerni kopalni, nie do szarości życia w magicznej stolicy.
W tym całym zgiełku na moment słychać westchnienie ulgi, gdy jeden z pracowników zapoznaje się z treścią wytycznych spisanych własnoręcznie przez Oneginę. Najlepsze gatunkowo wydobycie roku musi zostać nagrodzone. Terror nikomu nie służy, bo ze strachu trzęsą się ręce i łatwiej jest ułamać kamień w perfekcyjnym już kształcie. Tym razem, w ramach wymiany, pracownik wręcza starannie opakowane klejnoty drogiemu Sierożce, służącemu, który od lat zajmuje się ochroną jej osoby. Z plotek, które usłyszeli przy wejściu można wnioskować, że jednym z kamieniu jest diament starożytnych. Lapis lazuli.

W swej pracowni nie może siedzieć w ciszy. Z gramofonu umieszczonego za jej plecami, w niedalekiej odległości od drzwi, sączy się na przemian sonata na wiolonczelę napisana przez Debussyego lub coś z folkloru. Tylko te dwa rodzaje muzyki są w stanie ją odprężyć i nie rozproszyć na tyle, by zachować pełnię władztwa nad każdym, nawet najmniejszym ruchem ciała. Nie dałaby rady pracować w rytm utworów królujących na balach. Przy nich się tańczy, tak jak tańczy ona zawsze, gdy nadarzy się odpowiednia okazja do balu. Gdyby nie miłość do kamieni szlachetnych, zapewne nawet i teraz kokietowałaby kolejnych paniczów starających się o jej względy. To przecież był czas najwyższy, nie robiła się młodsza – co wypominała jej, oczywiście w dobrej wierze, matka – ani nie było sensu by odmawiać odpowiedniej partii, jeżeli taka się znajdzie, co z kolei słyszała od ojca. Olga może i miała własne plany, jednakże małżeństwo, w jakiejś niedalekiej przyszłości nie było poza zasięgiem.
Nie mogła się zadowolić przeciętnością. Można powiedzieć, że przeciętności bała się najbardziej. Stąd niestrudzenie poszukiwała perfekcji. Idealnego kamienia i idealnego męża. Była ambitną bestią, z głową na karku, odpowiednim wykształceniem, manierami i rodzinnym biznesem w rękach. Uwielbianą przez okoliczną magiczną ludność, regularnie pojawiającą się w magicznych mediach jako nowy wzór do naśladowania dla kobiet – Novyi Mir rozpisywał się o rozrastającym się imperium górniczym Oneginów, którzy dzięki Oldze po raz pierwszy zaczęli dyktować warunki rynku wydobywczego w całym magicznym świecie. Avoska rozpływała się w zachwycie nad działalnością charytatywną Oneginy, kolejnymi kreacjami, którymi zaskakiwała w trakcie spotkań Starszyzny, z dużym naciskiem na wybór rodowej biżuterii. A tej kolekcja zdawała się nie mieć końca.
Nikt natomiast nie rozpisywał się nad tym, ile silnej woli było w tej młodej kobiecie i jak czekała na kolejną okazję, by stanąć u boku swojego ojca dla pomocy „w interesach”. Teraz to była dla niej zabawa – raz na kilka miesięcy zjeżdżała na salony, w ważnych sprawach, by testować zapędy mężczyzn-dyplomatów, którym najwygodniej byłoby dać sobie wzajemnie po mordzie na zasadzie „zwycięzca bierze wszystko”. Czerpała ogromną satysfakcję z zszarganych nerwów dżentelmenów w dopasowanych frakach – przy kobietach nie wypadało robić tych samych rzeczy, które są na porządku dziennym w męskim gronie. Jeszcze słodsze było uczucie dominacji – biedni mężczyźni nie wiedzieli nawet kiedy zostali skuszeni obietnicą i uśmiechem, by stanąć po jej stronie. Albo przynajmniej nie robić pod górkę.
Czerpała ogromną radość z pracy. Wiedziała, że na kopalni mówią o jej pracoholizmie. Że to niby źle, że sprawdza każdy kamień osobno, po kawałku. Miała to być oznaka braku zaufania do pracowników, a przecież gdyby nie ufała w pełni swym cieniom z dołu, nie utrzymywałaby ich dalej. Nie zostawiałaby w ich rękach kopalni parę razy do roku, gdy podróżowała w interesach. Nawet teraz, gdy jasne oko zaglądało w okular mikroskopu, gdzieś z tyłu głowy myślała o tym, że taką samą konstrukcję ma jeden z kamieni zdobiących ulubioną bransoletkę jej matki, Persefony. Takie przypadki zdarzały się zaskakująco rzadko, choć dla laika był to kamień, jak każdy inny. Bezbarwny, ale przydymiony, podobny efekt sprawny rzemieślnik może uzyskać nawet na kawałku szkła. Tyle powie laik. Już za parę dni kamień zostanie poddany ponownej ocenie przez jej najbardziej zaufanego jubilera w całej Magicznej Rosji. Tym razem ma dla niego specjalną dostawę. Najpierw jednak z nieudawaną przyjemnością złoży wizytę rodzinie.
Tego dnia słońce zachodziło w krwawej czerwieni, rzucając łunę na twarz Olgi Jekaterynburskiej. Podobno taki sam obraz widziała Olga Kijowska przed śmiercią swego męża.
Nadchodzą ciężkie czasy.

Powrót do góry Go down
avatar

PisanieRe: Olga Onegina   Wto 08 Sty 2019, 16:59
Здравствуйте!

Pomimo młodego wieku udało Ci się zdobyć zaufanie rodziny, by powierzono Ci doglądanie rodzinnego dobytku. Oneginów. Znasz się na kamieniach szlachetnych jak nikt inny – tylko pozazdrościć talentu i nieprawdopodobnych pokładów ambicji, droga Olgo. Jesteś bez wątpienia wzorem godnym naśladowania i inspiracją dla młodych czarownic; niemniej jednak nie powinnaś pomyśleć też od czasu do czasu o sobie? Nie tylko samą pracą człowiek żyje. Pamiętaj o tym, bo potem może być już nieco za późno.

Bonusy za kartę postaci

+5
Magia kreatywna
+4
Zaklęcia i uroki


Chciałbym podarować Ci magiczną lupę, która bez wątpienia sprawdzi się przy Twojej pracy – dzięki niej możesz doglądać kamieni szlachetnych. Co więcej, pozwoli Ci także ocenić ich prawdziwość, dlatego możesz być pewna, że nikt nigdy nie będzie w stanie Cię oszukać. Dodatkowym prezentem jest także diamentowy naszyjnik z niewielką fiolką Eudajmonii, znanej także jako Felix Felicis. Zapewne doskonale znasz właściwości tego eliksiru, dlatego też wykorzystaj go tylko wtedy, gdy będzie Ci naprawdę potrzebny. Nie mogłoby też zabraknąć Twojej bransoletki od Persefony, która zawsze dodaje Ci +2 do szczęścia – pod warunkiem, że masz ją na sobie.

Na zakończenie

Stworzona przez Ciebie karta postaci została zaakceptowana, w związku z czym otrzymujesz na start 800 punktów fabularnych do wykorzystania w punkcie Mistrza Gry. Możesz już bez przeszkód zacząć rozgrywkę na forum, lecz przed rozpoczęciem fabularnych przygód Twojej postaci prosimy o skrupulatne uzupełnienie pól w profilu. Warto również wnikliwie zapoznać się z tematami zamieszczonymi w dziale fabularnym. W razie jakichkolwiek wątpliwości, problemów lub sugestii odnośnie rozwoju naszej magicznej społeczności, zachęcamy do kontaktowania się z administracją forum. Życzymy ciekawych rozgrywek w grze i przyjemnego spędzania z nami czasu!

Powrót do góry Go down
 
Olga Onegina
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1


Skocz do: