Навигация

Różany ogród
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  




 

 Różany ogród

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
avatar

PisanieRóżany ogród    Pią 03 Lut 2017, 15:51
Różany ogród

Różany ogród to jedno z piękniejszych miejsc w Petersburgu. Obojętnie, jaka jest pora roku, alejki ogrodu zachwycają zawsze. Jest  spory i oprócz rzędów róż znajdują się tutaj także inne kwiaty, jednak w tak niewielkich ilościach, że nic dziwnego, iż zostały pominięte w nazwie. Dla obcych ogród różany mógłby przypominać labirynt, ale mieszkańcy potrafią poruszać się po nim bez problemów. Prawie, bo zagadką są ławki i fontanny, które lubią zamieniać się miejscami lub znikać i pojawiać się w obszarze, w którym nikt by nie podejrzewał. Może się więc okazać, że siedząc na ławce nagle znajdziesz się w innym miejscu ogrodu bądź nawet na samym czubku fontanny.

Powrót do góry Go down
avatar


Sofia, Bułgaria

26 lat

czysta

za Raskolnikami

śpiewaczka, gitarzystka, wolny strzelec w Sputniku, niespełniona pisarka
http://petersburg.forum.st/t695-lucija-gorchevski#1421 http://petersburg.forum.st/t1969-lucija-gorchevski#10418 http://petersburg.forum.st/t1970-chlopak-z-gitara-bylby-dla-mnie-para-dziewczyna-tez#10419 http://petersburg.forum.st/t717-hultaj#1526
PisanieRe: Różany ogród    Nie 09 Wrz 2018, 19:23
x.06.1999

Dzień był piękny i społeczny, kiedy postanowiła się przewietrzyć i wyjść na spacer. W końcu nie co dzień miała próby, nie co dzień grała koncerty i śpiewała na scenie, nie co dzień pisała książki do szuflady, więc nic dziwnego, że czasem nawet ona wychodziła do ludzi jak człowiek zamiast siedzieć wewnątrz budynku bez względu na to, czy akurat było lato, czy zima.
Nie znała jeszcze dobrze wszystkich zakamarków miasta skupiając się przez większość życia na pracy, organizacji, raskolnikowaniu, pisaniu czy rodzinie. Z reguły miała coś do roboty, a jeśli nie to znajdowała sobie do zrobienia coś, z czego mogła być potem zadowolona i dumna niczym z życiowego osiągnięcia. Miało to też swoje złe strony - potrafiła naprawdę źle znosić fakt, że coś nie idzie po jej myśli i się wali i czasami aż przesadnie dopilnowywała, aby wszystko poszło jak po maśle. Aż dziw, że nie nabawiła się jeszcze nerwicy czy czegoś w tym stylu.
Szła sobie spokojnie alejkami, dla własnej przyjemności wąchając róże i wyszukując wzrokiem inne kwiaty, jakby chciała docenić również ich obecność albo bawić się w wyszukiwanie różnic pomiędzy prawą i lewą stroną każdej ścieżki.
W pewnym momencie usiadła na jednej z ławek, aby przez chwilę dać odsapnąć nogom w balerinach (jak ktoś się interesuje to wie, że baleriny nie są najlepszym obuwiem do długich wędrówek), a przy okazji poczytać książkę fantastyczną. Treść zaciekawiła ją na tyle, że to, co działo się wokół niej przestało się liczyć i w konsekwencji Gorchevski nie zwracała na otoczenie uwagę, za to chłonęła otoczenie opisane we "Władcy Pierścieni". Liczyła, że skoro mugole uwielbiają ten świat, a praktyki należy uczyć się od najlepszych to i ona czytając zwiększy choć trochę swój talent do tworzenia uniwersum.
Nagle jednak coś się zmieniło. Lucija pewnie nawet by tego nie zauważyła gdyby nie fakt, że grunt pod nogami przestał być stabilny. Dziewczyna zerknęła zza książki na otoczenie i odkryła, że właśnie znalazła się na szczycie fontanny.
To chyba ta sławetna zamiana miejsc - pomyślała przypominając sobie opowieści znajomych, że czasem ławki i fontanny zmieniają swoje położenie.
W tym wypadku Bułgarka przerwała czytanie książki i ostrożnie zaczęła schodzić na dół licząc, że za bardzo się nie zamoczy. Niestety, nie dość, że schodziła po mokrej powierzchni kamiennego aniołka plującego wodą, to jeszcze znienacka usłyszała miauk. I drugi. Patrząc na dwa zagubione mrucki, które nagle pojawiły się w zasięgu jej wzroku mimo starań wpadła jedną nogą do wody mocząc buta.
- Niechby to szlag... - mruknęła pod nosem potrząsając nogą, po czym całą swą uwagę skupiła na zwierzętach. Gira zdąży jej jeszcze wyschnąć, w końcu było ciepło.
Powrót do góry Go down
 
Różany ogród
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1


Skocz do: