Навигация

Sala nr 12
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  



 

 Sala nr 12

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
avatar

PisanieSala nr 12   Pią 03 Lut 2017, 16:02
Sala nr 12

W sali znajduje się szereg łóżek zasłoniętych jasnymi kotarami oraz nocnych szafek z lampką. Wyraźnie widać starania pielęgniarek, które starają się dbać, by w pomieszczeniu panowała przytulna i przyjazna atmosfera. Na kafelkowanych ścianach znajdują się pojedyncze obrazy przedstawiające głównie krajobrazy oraz martwą naturę. Pokój jest utrzymany w białej kolorystyce, w powietrzu zaś unosi się delikatny zapach lekarstw.

Powrót do góry Go down
avatar

Irkuck, Rosja

20 lat

wilkołak

nieznana

neutralny

często zawodzi
http://petersburg.forum.st/t1882-yevgeny-bryusov http://petersburg.forum.st/t1883-yevgeny-bryusov http://petersburg.forum.st/t1884-nie-wywoluj-wilka-z-lasu http://petersburg.forum.st/t1885-myszkin
PisanieRe: Sala nr 12   Yesterday at 22:42
Jako pierwszy, uderzył go silny zapach lizolu, dla bardzo niewielu miejsc charakterystyczny tak, jak dla tego. Zalała go fala mdłości, jak się jednak okazało – niegroźnych, przynajmniej w porównaniu z prawą nogą, która zdrętwiała w zalanym krwią kolanie i pulsowała gryzącym bólem, aż po miednicę. Wzrok chłopaka neurotycznie podążył wokół pomieszczenia, na moment zatrzymując się na Dionisym, po czym rozpraszając się gdzieś dookoła, jakby Yevgeny nie był pewien, na czym (kim?) dokładnie się skupić. Czuł, jak niepokój z małego przylądka w gardle zaczynał rozlewać się i atakować kolejne fragmenty ciała. Wiedział, jak zareagowałby ojciec – spojrzałby na niego z politowaniem, może nawet zalałaby go fala czułości. Jak zdenerwowane zwierzątko, skomentowałby – oto jego synek, który sam świetnie ułożył się do kagańca.
I wtedy do niego dotarło. Szybka, ostra myśl przebiła jego umysł jak strzała, lecz nie zniknęła po chwili, jak zwykły robić to przemyślenia równie impulsywne, tylko zatrzymała się w środku, ugrzęzła w płacie skroniowym, przyprawiając o nagły, zdumiewająco silny ból głowy.
- Zwariowałeś? – warknął, nagle przenosząc spojrzenie na towarzysza i mrużąc oczy w nieukrywanym wyrazie niezadowolenia, choć po wyglądzie jego twarzy widać było, że nie miał nawet siły się sprzeczać co do potrzeby pomocy ze strony Rumuna. Nie negował jej, miał w sobie jeszcze jakiś pierwiastek zdrowego rozsądku, który nie odbierał mu instynktu przetrwania (występującego u każdego zwierzęcia), lecz nie pozbawiał także zdolności do oceny sytuacji, nie tylko tej pierwszoplanowej.
W szpitalu będą wiedzieli, to była pierwsza myśl. Druga natomiast, lśniła jasno tuż za nią – jeśli jeszcze nie wiedzą, to z pewnością będą mieli okazję się przekonać. Pewny swoich przekonań, podniósł się natychmiast, gdy tylko w drzwiach pojawiła się obca kobieta - zapewne usłyszała hałas z wnętrza sali, może nawet jego podniesiony głos był na tyle donośny, by słychać go było na korytarzu. Zaraz jednak pożałował swojego czynu, po rozharataną nogę sparaliżował mu ból, a on sam – choć wyćwiczony w spokoju – nie zdążył powstrzymać gorzkiego grymasu, który wpłynął mu na usta.
Z tego się przecież wychodzi, wystarczy sobie powtarzać. Nie zachowuj się jak zwierzę w klatce, Yevgeny. Weź głęboki oddech, tak jak cię uczyła Lucya, policz do dziesięciu, daj sobie pomóc, trzymaj ręce przy sobie, przecież nie trzeba nikogo popychać, deptać, szarpać za włosy. Pytanie, czy gdybyś wiedział w jak dużym bagnie tak naprawdę się znalazłeś, nadal umiałbyś stać w bezruchu, wpatrzony w pełne zdumienia lico pielęgniarki.
Powrót do góry Go down
 
Sala nr 12
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Sala tortur.
» Sala balowa
» Sala balowa.
» Sala #69
» Sala grawitacyjna


Skocz do: