Навигация

Park Perperuny
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  




 

 Park Perperuny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
avatar

PisaniePark Perperuny   Pią 03 Lut 2017, 17:42
Park Perperuny

To miejsce uznawane jest za jedno z największych parków magicznych w Petersburgu, tym samym jednoznacznie oddzielając reprezentatywną ulicę Eufrozyny Wielkiej i tajemniczy Niedźwiedzi Ryk od mocno zaniedbanej i zepchniętej na margines Mahala. Na jego środku znajduje się ogromna, marmurowa fontanna z monumentalną, prawie trzymetrową rzeźbą Perperuny, która jest boginią sprawiedliwości i symbolem deszczu, chmur i grzmotów. Woda jest zawsze krystaliczna, jednak odróżnia ją to, że w nocy zmienia kolor na krwistoczerwony. Mówi się wtedy, że bogini dzieje się krzywda i krwawi. Po boku dodatkowo ulokowano kilka kamiennych, podniszczonych ławek, aby móc na chwilę przysiąść i porozmyślać nad egzystencją.

Powrót do góry Go down
avatar


Petersburg, Rosja

23 lata

czysta

neutralny

ścigająca w Białych Gwiazdach
http://petersburg.forum.st/t1307-sofija-yaneva#5445 http://petersburg.forum.st/t1308-sofija-yaneva#5488 http://petersburg.forum.st/t1309-relacje-sofiji#5492 http://petersburg.forum.st/t1310-orzel-scigajacej#5494
PisanieRe: Park Perperuny   Sob 15 Wrz 2018, 14:02
| koniec czerwca

Mogła dziękować Welesowi, że podczas tego wesela nie wydarzyło się nic takiego, co by wpłynęło na jej karierę zawodową. Po opatrzeniu ran nic nie wskazywało na to, aby musiała iść z tym jeszcze do Hotyńki, więc bez przeszkód stawiała się na kolejnych treningach. Co prawda próbowała skupić się na stałych elementach gry, czy podaniach, ale nie mogła przestać myśleć o tym, że z każdym miesiącem robi się coraz bardziej niebezpiecznie na ulicach Petersburga. Sama zaś nie była mocno przygotowana na takie wydarzenia. Nawet fakt, że matka pracuje w Białej Gwardii jakoś ją mocno nie pocieszał. Naprawdę to wszystko było spowodowane tym drugim ugrupowaniem? To oni, czy ktoś jeszcze inny walczył, wywołując zamęt w państwie? Rudowłosa przyłapała siebie, jak czasem na treningach zaczęła obserwować, czy ktoś wokół stadionu nie zaczyna się krążyć. W dodatku nie dostawała znaku życia od Svyatka i czuła, że zaczyna tracić swoją pewność siebie.
Nawet dzisiaj, kiedy późno skończyła trening, nie potrafiła od tak po prostu wrócić do mieszkania bez spaceru. Ku swojej radości, jedna z dziewczyn postanowiła jej towarzyszyć i zaczęły normalnie rozmawiać, wędrując do parku perperuny. Chciały zobaczyć blask tej wody, o której jedynie Sof słyszała z różnych ust. Przy okazji rudowłosa dowiedziała się, że będą mieli nowego trenera od nowego sezonu. Najwidoczniej za słabe wyniki osiągali, albo obecny trener obawiał się przyszłości i zmieniał miejsce na bardziej bezpieczne. Sofce zbytnio to nie pasowało, bo nie miała pojęcia, na kogo trafią w przyszłą wiosnę oraz kto zostanie w obecnym składzie. Ta przyszłość stawała się coraz bardziej niepewna.
Spokojnym krokiem doszły do fontanny, która wyglądała niesamowicie. Yaneva podeszła bliżej wody, zanurzając w niej swoją dłoń i obserwowała z ciekawości kolor wody. Niespodziewane nagle pękła gdzieś gałąź. Sof odwróciła swoją głowę w strony towarzyszki, lecz ta nagle teleportowała się, jakby się czegoś panicznie bała. Młoda Yaneva nie miała pojęcia, co się tu dzieje, więc wyjęła rękę z wody, nieco otarła ją o swój odzież, po czym schwyciła swoje drewienko i próbowała wypatrzeć kogoś.
Powrót do góry Go down
avatar

Petersburg, Rosja

26 lat

medium

czysta

za Raskolnikami

obrońca sądowy
http://petersburg.forum.st/t1052-gavriil-yanev http://petersburg.forum.st/t1074-gavriil-yanev#3941 http://petersburg.forum.st/t1075-pan-adwokat#3942 http://petersburg.forum.st/t1073-nevra#3940
PisanieRe: Park Perperuny   Czw 20 Wrz 2018, 19:32
Czy jeżeli ma się na myśli czyjeś dobro, można uciec się do podstępu? Oczywiście. Oszustw? W dobrej wierze? Nie widział przeciwwskazań. Ostatnio dopuszczał się wielu rzeczy w dobre imię. Nieważne jaką drogą, najważniejsze, że do celu, racja? To niesamowite, jak najgorsze czyny można usprawiedliwić w dosyć logiczny, a nawet chwytający za serce sposób. Był mistrzem manipulacji, w sumie to dzięki temu był tak cholernie dobrym obrońcą.
Od wielu tygodni nie dawał znaku życia. Nie były to przyczyny, za które był w pełni odpowiedzialny... Pozwolił więc aby wszystko potoczyło się swoją własną drogą, nie ingerował. Nie pytał. Pierwszy raz oddał swój los jakieś wyższej sile i wygrał. I był to pierwszy raz kiedy naprawdę czuł, że życie znajdowało się w jego rękach.
Musiał jednak odnaleźć Sof(co raczej nie było niczym trudnym, z racji, że posiadał wszystkie dostępne informacje) i dowiedzieć się, co dokładnie się dzieje. Posiał lukę w pamięci, dosyć sporych rozmiarów i nie darowałby sobie, gdyby nie dołożył wszelkich starań, aby ją uzupełnić...
Zaaranżował to spotkanie. Pojawienie się tutaj dziewczyny, nawet to, że znalazły się przy tej konkretnej fontannie. Odwołał dłonią dziewczynę, która przyszła wraz z jego siostrą. Odprowadził jej plecy wzrokiem i podszedł z wolna do siostry. Przywołując na usta najprawdziwszy uśmiech, na jaki było go stać. I wcale nie różnił się od tego prawdziwego...
-Urosłaś. A może to Twoje włosy przybrały bardziej ognisty odcień.-Powiedział spokojnie, chowając dłonie do kieszeni płaszcza. Przyjrzał się jej, jakby próbując doszukać się zmian na dobrze znanym obliczu. Zmarszczka między jej brwiami oznaczała, że przetwarzała w głowie to, co działo się wokół, prawda? Jego tajemnicze pojawienie się, nawet zniknięcie tej kobiety, która z nią tutaj przybyła. Znała go na tyle dobrze, aby móc zacząć go podejrzewać.
Miało to znaczenie? W tych czasach, które nastały każdy był podejrzany... To, że się z kimś wychowaliśmy nie oznaczało, że wiemy kim jest. Tego nigdy nie brał za pewnik.
Usiadł na skraju fontanny.
Powrót do góry Go down
avatar


Petersburg, Rosja

23 lata

czysta

neutralny

ścigająca w Białych Gwiazdach
http://petersburg.forum.st/t1307-sofija-yaneva#5445 http://petersburg.forum.st/t1308-sofija-yaneva#5488 http://petersburg.forum.st/t1309-relacje-sofiji#5492 http://petersburg.forum.st/t1310-orzel-scigajacej#5494
PisanieRe: Park Perperuny   Czw 20 Wrz 2018, 19:53
Nie miała pojęcia, że ma coś się dziać przy tej fontannie. Przecież to wszystko było spontaniczne, a może jednak nie? Może to tylko tak miało wydawać się rudowłosej, aby łatwo wpadła w pułapkę bez wyjścia. Ufała znajomej, a teraz ona bez słowa ją opuściła i co. Miała sama zmierzyć się z nieznanym?
Ale nie musiała. Od myślenia odwołał ją wpierw postura osoby, która do niej się zbliżyła. Aż wycelowała w niego swoją różdżką zastanawiając się, jakie zaklęcie rzucić, lecz zaraz zabrzmiał jego głos. Chwila, czy ona dobrze słyszy? Bo posturowo nieco się zgadza, ale kurde, dawno nie widziała brata.
- Gav? Przestraszyłeś mnie!- powiedziała z wyrzutem. Czemu on w taki sposób próbuje się z nią spotkać? Czy nie mają łatwiejszych sposobów komunikacji? Zaraz zerknęła na swoją różdżkę, którą opuściła na dół, a następnie schowała do kieszeni. Zaraz jednak zmarszczyła brwi próbując zrozumieć, co się właściwie dzieje.
- Gdzieś ty się właściwie podziewał? I czy to był twój pomysł, abyśmy tutaj się spotkali? Dlaczego?- zaczęła zadawać pytania jednocześnie przysiadając do brata. Czy to złe, że próbowała zrozumieć, co tu się dzieje? Czemu on nie dawał znaku życia przez ten czas? Gdzie on właściwie przebywał? I czemu po nocy, kiedy teraz tyle złego się dzieje, muszą się spotykać w tajemnicy przed resztą rodzeństwa. Może mimo swoich ograniczeń jest w stanie jemu pomóc? Nie mogła zostawić brata, kiedy on mógł mieć jakieś problemy! Miała nadzieję, że uzyska odpowiedź na część ze swoich pytań, bo jednak brała pod uwagę, że może jej nie zaufać ze względu na chorobę.
Powrót do góry Go down
avatar

Petersburg, Rosja

26 lat

medium

czysta

za Raskolnikami

obrońca sądowy
http://petersburg.forum.st/t1052-gavriil-yanev http://petersburg.forum.st/t1074-gavriil-yanev#3941 http://petersburg.forum.st/t1075-pan-adwokat#3942 http://petersburg.forum.st/t1073-nevra#3940
PisanieRe: Park Perperuny   Pon 08 Paź 2018, 21:39
W czasach, które nadeszły chyba nie ma innego wyjścia niż kwestionować sytuację, w której aktualnie się znajdujemy, prawda? Wszystko było niebezpieczne i podejrzane... Każdy mógł być potencjalnym wrogiem lub sprzymierzeńcem. Bezgraniczne zaufanie nabierało innego znaczenia, dla niektórych przestawało po prostu istnieć.
Jego zamiarem z pewnością nie było wystraszenie siostry.
Uniósł dłonie w obronnym geście i czekał aż dojrzy jego twarz. Rozpozna w nim starego brata, czy tyle czasu minęło a rysy jego twarzy nabrały innego wyrazu? Uśmiechnął się jednak dziwnie na widok wyciągniętej w jego kierunku różdżki.
-No proszę. Chcesz walczyć z własną rodziną? A gdzie okrzyk radości, w końcu jakiś czas się nie widzieliśmy...-Z Twojej winy, chłopcze. Przyjrzał się spokojnie młodszej siostrze. Jednak jego usta ponownie wykrzywiły się w grymasie, którego niekoniecznie potrafił kontrolować. A może nawet nie odczuwał potrzeby aby to zrobić.
-To gdzie byłem... To długa historia.-Powiedział spokojnie, choć sam ton głosu daleki miał się od wyprutego z emocji.-Tak. Dlaczego? Czy to nie oczywiste? Chciałem Cię zobaczyć. Może trudno w to uwierzyć ale troszkę się o rodzinę. Na swój sposób.-Wzruszył lekceważąco ramionami. Wiedział, że to nie jest odpowiedź, której oczekiwała. W tym momencie była jednak ona zbyt skomplikowana, aby mógł spokojnie jej to wszystko wytłumaczyć. I powód zorganizowanej przez niego szopki oraz dlaczego jego nieobecność znacznie się wydłużyła.
-Chcę wiedzieć co u Ciebie...-Uniósł jedną brew i przeniósł ponownie swoje spojrzenie w siostrze. Co uległo zmianie? Nie chciał zamartwiać jej własnymi trupami w szafie, wolał aby żyła w tej błogiej nieświadomości do momentu, aż nie będzie to konieczne... Na razie odciągał jej i swoje myśli od tematu, który był nieunikniony.
Powrót do góry Go down
avatar


Petersburg, Rosja

23 lata

czysta

neutralny

ścigająca w Białych Gwiazdach
http://petersburg.forum.st/t1307-sofija-yaneva#5445 http://petersburg.forum.st/t1308-sofija-yaneva#5488 http://petersburg.forum.st/t1309-relacje-sofiji#5492 http://petersburg.forum.st/t1310-orzel-scigajacej#5494
PisanieRe: Park Perperuny   Czw 11 Paź 2018, 21:06
Czy chciała walczyć ze starszym bratem? Czemu miałaby to robić, skoro jedynie to zniknął bez wyjaśnienia. Szybciej to należałoby jemu wlać zimny kubeł wody na głowę. Żeby pamiętał, aby nie zostawiał bez słowa. z resztą nie tylko on ją tak zostawił. Są też i inni, którzy obiecywali coś ciekawego. Intrygującego, po co by poszła z ciekawości, a i tak jedynie to pozostał jej sport. Czuje, że nie znajdzie sobie nikogo, może to i lepiej?
- Powiedzmy, że okrzyk zostawiam na inne okazje.- nie mogła kłamać, więc musiała coś wymyślić, aby nie odpowiadać na wcześniejsze jego pytania.
Ale rozumiała jego zdawkowe odpowiedzi. Nawet aby jemu to okazać, usiadła koło brata na skrawku fontanny i skierowała na niego swoje ciekawskie spojrzenie. Troszczył się? Jakoś nie było tego widać, skoro był niewidoczny.
- Wiesz, wystarczyło wysłanie do mnie orła, a nie robienie takiej szopki. Zjawiłabym się bracie.- powiedziała spokojnie. Miała wrażenie, że lepiej dla niej będzie, jak nie będzie wypytywać o całość tejże intrygującej historii.
A co u niej? Zapewne zauważył, jak zaraz zaczęła bawić się rudym kosmykiem włosów. Nie wie, co on wie, a jakie wieści nie dotarły jeszcze do niego.
- A wiesz, trenuję, dalej jestem szczęśliwą panną i niszczę matce sny o wnukach.- powiedziała ogólnikowo. I nawet nie kłamała w tym wszystkim, tylko poszła bardziej okrętną ścieżką. - Tylko... ostatnio kłopoty mnie polubiły. Ale to nic strasznego, tak myślę. - nie chciała jakoś wzbudzić paniki w nim. Nikt na nią nie polował, jak to było z wampusem, lecz o tym Gav wiedział. Po prostu zaczyna się robić coraz bardziej niebezpiecznej na wszelkich dużych imprezach, ot co.
Powrót do góry Go down

PisanieRe: Park Perperuny   
Powrót do góry Go down
 
Park Perperuny
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Park
» Tojadowy Park


Skocz do: