Навигация

Piaszczysta plaża
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  



 

 Piaszczysta plaża

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
avatar

PisaniePiaszczysta plaża   Sob 04 Lut 2017, 14:49
Piaszczysta plaża

Plaża znajdująca się przy Jeziorze Ładoga, składająca się w całości z drobnego, niemal mlecznobiałego piasku, który nawet w najupalniejsze dni lata pozostaje jedynie ciepły, a nie nieprzyjemnie gorący. Pomimo ryzyka związanego z niegościnnością wodnych nimf, miejsce to pozostaje jednym z ulubionych obszarów wypoczynku mieszkańców Petersburga, których można tu często spotkać wylegujących się na piasku i cieszących się słonecznymi dniami. Podczas wakacji bardzo ciężko znaleźć tu wolne miejsce.

Powrót do góry Go down
avatar


Bukareszt, Rumunia

25 lat

czysta

neutralny

dziennikarz w Novyim Mirze
http://petersburg.forum.st/t1256-dionisie-caragiale#5009 http://petersburg.forum.st/t1257-dionisie-caragiale#5025 http://petersburg.forum.st/t1259-dionisie-caragiale#5029 http://petersburg.forum.st/t1258-mircea#5027
PisanieRe: Piaszczysta plaża   Czw 31 Maj 2018, 11:54

10.06.1999

Magiczny świat czarodziejów zawrzał po ostatnim wyznaniu Savy Zakharenko na spotkaniu Starszyzny z Raskolnikami. To, co stało się w ostatnich dniach, nikomu nie dawało spokoju. W redakcji było mnóstwo pracy – mnie jednak zasłużenie udało się wziąć długo wyczekiwany dzień wolnego, co było dla mnie tutaj czymś zupełnie nowym. Od początku mojej przeprowadzki do Rosji z Vioricą nie miałem zbyt wiele czasu ani dla siebie, ani dla mojej siostry. Ostatecznie mój przełożony nie miał nic przeciwko, gdyż z wyprzedzeniem wykonałem swoje obowiązki i oddałem artykuły w należytym terminie. Z tego powodu miałem też zamiar dziś odpocząć od petersburskiego zgiełku i udać się za miasto. W czerwcu pachniało już prawdziwym latem, choć powietrze było jakieś dziwnie gęste i nieznośnie ciężkie przez wydarzenia sprzed kilku dni. Plaża jednak wydawała się być dzisiaj niekwestionowanie najlepszą opcją, by móc oderwać się od przytłaczającej rzeczywistości i poleniuchować na słońcu. Umówiłem się więc z Bogną przy jednej z kolorowych budek z jedzeniem niedaleko wejścia na piaszczystą plażę. Ostatnio przez zupełny przypadek wpadliśmy na siebie kilka razy pod rząd, aż w końcu postanowiliśmy się spotkać, skoro już tak bardzo los próbował nas ze sobą sfatać. Miała być jeszcze Viorica, ale coś jej wypadło, o czym niedawno poinformowałem Bognę listownie. Siedząc na jednym z większych kamieni obok sklepiku, cierpliwie czekałem na moją koleżankę.
- Tutaj! – sygnalizuję swoją obecność i macham energicznie rękoma, zauważając znajomą mi sylwetkę Nicickiej w oddali. – Hej, Bogna! – witam się z radosnym uśmiechem na twarzy, całując ją po przyjacielsku na powitanie i tym samym przez zupełny przypadek zrzucając z jej głowy ogromny kapelusz, który z powodzeniem udaje mi się schwytać w locie i tym samym oddać go prawowitej właścicielce. – Ach, przepraszam! – dodaję niemal od razu, przewracając z lekkim rozbawieniem oczami i karcąc się w myślach za swoją wrodzoną niezdarność. – Nieważne. Tak jak już mówiłem, mojej siostry dzisiaj nie będzie. Miała coś pilnego do załatwienia w teatrze – tłumaczę się z nieobecności Viorici po raz kolejny, po czym uśmiecham się nieznacznie. – A tak poza tym, wydaje mi się, że tu będzie najlepiej i najspokojniej. Z tego, co widzę, to dalsza część plaży jest bardziej zatłoczona, więc możemy skręcić w lewo – oceniam rzetelnie jak przystało na zawodowego dziennikarza, wnikliwie rozglądając się po najbliższej okolicy i puszczając porozumiewawczo oko do Nicickiej. Do plaży już niedaleko – wystarczyło tylko przedostać się przez zagajnik wydeptaną ścieżką i nieco odbić potem w bok, by ominąć tłumy ludzi, którzy również postanowili dzisiaj wybrać się do Ładogi.


Ostatnio zmieniony przez Dionisie Caragiale dnia Sro 18 Lip 2018, 01:11, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
avatar


Bukareszt, Rumunia

19 lat

czysta

neutralny

aspirująca aktorka
http://petersburg.forum.st/t1845-viorica-caragiale#8776 http://petersburg.forum.st/t1887-viorica-demetra-caragiale#9411 http://petersburg.forum.st/t1851-fiolkowe#8841 http://petersburg.forum.st/t1888-chekhov#9412
PisanieRe: Piaszczysta plaża   Pon 18 Cze 2018, 11:59
Viorica opuszcza teatr szybciej niż by tego chciała. Udaje się tam na przesłuchanie. Ma odegrać rolę wrażliwej, romantycznej, fantazjującej dziewczyny. Chociaż obraz ten do złudzenia przypomina ją samą, nie jest jej dane odegrać cząstki siebie na scenie. Po odczekaniu trzech godzin w kolejce, wszystkich odsyłają do domu. Rola przypada córce znajomego reżysera. Panienka Caragiale nie ma jednak w zwyczaju boczyć się z tego powodu. Uczy się, że światek aktorski jest dość wąski, a ona, jeśli chciała się do niego włączyć musiała przejść próbę charakteru. Wyjątkowo ciężką i długoterminową. Dzisiejsze fiasko uznaje za dobry znak. Pamięta, jak przez mgłę, pomiędzy studiowaniem scenariusza, jak Dio zapraszał ją na wspólne spotkanie ze swoją znajomą, przyjaciółką? Nie pamięta z kim mieli się spotkać. Potrafi jednak ze stuprocentową pewnością stwierdzić, że takie spotkanie poprawi jej humor. Łatwiej by było, gdyby dokładnie pamiętała miejsce docelowe. Viorica już i tak jest spóźniona, a teraz kręci się po plaży w tą i w drugą stronę. Staje czasem, patrzy na horyzont, szuka znajomych ludzi. Długa spódnica w niczym jej nie pomaga. Plącze się pod nogami, kiedy Viorica w próbuje w szybkim tempie przemierzyć kolejny kilometr piaszczystej plaży. W międzyczasie przystaje na brzegu, urzeczona widokiem. Na chwilę zapomina, po co tu przyszła i jak się tu znalazła. Nie zauważyła kiedy zgubiła za sobą garstki ludzi i wstąpiła na prawie opuszczoną część nadbrzeża. Mijają ją tylko nieliczne osoby, dlatego dziewczę z dobrym usprawiedliwieniem skupia spojrzenie na wzburzonych falach, wodzie opływającej bose stopy, zalewającej rąbek spódnicy. Przymyka oczy, rozkładając ręce na boki. Czuje się jak jedna z bohaterek romantycznych powieści, chociaż zarzeka się, że ich nie czyta. Tylko w swojej wyobraźni słyszy w oddali głos swojego brata, głos który z sekundy na sekundę nieznacznie się do niej zbliża. Kiedy znajduje się w bezpiecznej odległości niezagłuszonej przez wiatr i plusk wody, Viorica zaintrygowana otwiera oczy. Najpierw dostrzega jego przystojną, obiektywnie oceniając, twarz. Uśmiecha się szeroko, pragnie go od razu przywitać. Wtedy dostrzega jego towarzyszkę i... kapelusz. Ach, jakże piękny kapelusz! Za którego sprawą zapomina o przywitaniu, zapomina nawet o radości na widok brata, bo tą zastąpił podziw nad delikatnie zaokrąglonym rondzie i miękkim materiale. Na oko wyglądał na miękki. Viorica musi to sprawdzić. Przestępuje z nogi na nogę i...
Aaach!
Upada, wplątując się w materiał spódnicy. Niezdarność to kolejna rzecz, która widocznie jest u nich rodzinna. U niej w tym momencie trochę mniej efektowna.
Jaki kapelusz~! Tak się cieszę, że mogłam was dzisiaj spotkać.
O mało co, zamiast z nimi, nie przywitała się tylko z kapeluszem.
Powrót do góry Go down
avatar


Polska

20 lat

półkrwi

neutralny

modelka Wrońskiej
http://petersburg.forum.st/t633-bogna-ignacja-nicicka#1124 http://petersburg.forum.st/t636-bogna-nicicka#1140 http://petersburg.forum.st/t637-bimbrowniczka#1142 http://petersburg.forum.st/t638-sosen
PisanieRe: Piaszczysta plaża   Pią 06 Lip 2018, 13:16
Dawno nie miała kontaktu z rumuńskim rodzeństwem Caragiale. Od kiedy zaczęła pracę u Jadwigi Wrońskiej miała strasznie mało czasu dla siebie... Tym bardziej dla innych. W końcu jej doświadczenie jako modelki było zerowe, tak więc teraz musiała zacząć nadrabiać braki i nauczyć się nawet takich podstaw jak sposób poruszania po wybiegu. Nie zamierzała jednak narzekać - miała szansę się wybić, wykształcić, choć tylko na studiach zaocznych, zwiedzić świat i przede wszystkim już nie żyła od pierwszego do pierwszego. Pewnie kiedyś będzie miała dość tego całego świata mody, ale zanim do tego dojdzie znajdzie swój "plan B" i zacznie uczyć pod tym kierunkiem.
Na szczęście udało jej się znaleźć chwilę wolnego w tak piękne i ciepłe - jak na Rosję - słoneczne dni. Miała nadzieję, że w najbliższym okresie pogoda się nie ochłodzi, bo nawet jeśli akurat z jej znajomych nikt nie będzie mógł ona przez czas wolnego, który dostała chętnie wypocznie na świeżym powietrzu.
Ubrana w długą spódnicę, lekką koszulkę i duży, zwracający uwagę kapelusz (wszystko projektu Jadwigi Wrońskiej - w końcu miała robić w pewien sposób za żywą reklamę) przeteleportowała się w okolicę plaży, a następnie zdecydowanie mniejszą część trasy przeszła piechotą. Nie chciała ryzykować, że mignie jakiemuś mugolowi przed oczyma.
Zapewne gdyby Dionisie nie zaczął do niej machać ominęłaby go - dzień był tak przyjemny, że wokół chodziły tłumy ludzi. Część szła na plażę, część już z niej wracała.
- Cześć! - przywitała się wesoła całując się na przywitanie w policzek. Kto by pomyślał, że dwójce tak zapracowanych znajomych uda się wreszcie spotkać? Nicicka jeszcze niedawno byłaby gotowa się założyć, że nie ma co w tym roku liczyć na choćby pół dnia wolnego. Za to pewnym zaskoczeniem okazał się kapelusz strącony przypadkiem przez mężczyznę. - Spoko, nic się nie stało - powiedziała nakładając nakrycie. Co jak co, ale nie chciała ryzykować udaru, matka zawsze ją straszyła, że w tak ciepłe dni należy zasłaniać głowę.
- Szkoda. Jej też dawno nie widziałam - powiedziała zastanawiając się, kiedy ostatnio to było. Nie mogła jednak sobie przypomnieć. - Dobrze, że ty coś widzisz przez ten tłok - zaśmiała się idąc w tę samą stronę co Caragiale.
Nagle, zapewne ku zaskoczeniu obojga pojawiła się Viorica efektywnie upadając na ich oczach. Bogna na ten widok zapisała sobie w myślach, że na spotkania z członkami tej rodziny powinna kupować bandaże i wodę utlenioną. Albo chociaż plastry. Dziewczyna podeszła do początkującej aktorki i pomogła jej wstać.
- Viorica, co za niespodzianka! Dio mówił, że nie dasz rady dzisiaj przyjść - powiedziała bez wyrzutu, po prostu stwierdzając fakt. - Nic ci nie jest?
Powrót do góry Go down
avatar


Bukareszt, Rumunia

25 lat

czysta

neutralny

dziennikarz w Novyim Mirze
http://petersburg.forum.st/t1256-dionisie-caragiale#5009 http://petersburg.forum.st/t1257-dionisie-caragiale#5025 http://petersburg.forum.st/t1259-dionisie-caragiale#5029 http://petersburg.forum.st/t1258-mircea#5027
PisanieRe: Piaszczysta plaża   Pią 06 Lip 2018, 15:48
- Ciężko nam się z Vioricą zgrać ostatnio – przyznaję zgodnie z prawdą, uśmiechając się niezmiennie do Bogny. Prawda jest taka, że każdy z naszej trójki miał swoje codzienne obowiązki, co jednocześnie wiązało się z chronicznym brakiem czasu i życia towarzyskiego. Ja pracowałem ciężko na swój sukces w redakcji „Novyiego Miru”, w którym widziałem szansę, by móc się stać w przyszłości dobrym dziennikarzem, Viorica zawzięcie i ambitnie starała się rozwijać swoją karierę początkującej aktorki, a Bogna szturmem zdobywała świat mody dzięki pomocy Jadwigi Wrońskiej. Nigdy bym nie pomyślał, że uda jej się w tak krótkim czasie wybić, co nie zmieniało przy tym faktu, że Nicicka była niezwykle urodziwą, choć młodą kobietą. Mimo to, zawsze widziałem w niej tylko moją dobrą koleżankę. – Brzmi absurdalnie, przecież razem mieszkamy, ale tak jest, że nieustannie się mijamy. Ostatnio mam dużo pracy w redakcji, zwłaszcza odkąd zmienił nam się redaktor naczelny, a Viorica walczy o angaż w teatrze, przez co wolę jej nie przeszkadzać w przygotowaniach. – Niezwykle ciężko było mi się przyzwyczaić do tego, że Viorica jest już dorosłą czarownicą i opuściła bezpieczne mury Koldovstoretz. W mojej głowie dalej była piętnastoletnią dziewczynką, której we wszystkim pomagałem i niemal nie odstępowałem na krok – jak przystało na starszego i nadopiekuńczego brata. Teraz powoli wszystko się zmieniało, a ja, mimo że wciąż za nią odpowiedzialny, musiałem dać jej więcej swobody, co wcale nie było takie łatwe, jak mogłoby się wydawać.
- Ogólnie to dość dobrze znam te okolice, przez co wiem, że schemat z roku na rok w ogóle się nie zmienia. Co roku jest tu tłoczno, ale wystarczy zejść z głównej trasy, by dotrzeć do małego raju – tłumaczę od razu Bognie, wzruszając lekko ramionami. Bardzo często w czasach szkolnych zdarzało mi się tu przyjeżdżać ze znajomymi, zwłaszcza w okresie letnim, by zaczerpnąć świeżego powietrza i odetchnąć od zgiełku miasta, choć w bezpośrednim porównaniu z Konstancą i Morzem Czarnym, kompleks Ładoga wypadał bardzo blado i zimno. Chciałem jeszcze coś dodać, ale dokładnie w tym samym momencie usłyszałem Vioricę, która niespodziewanie pojawiła się obok nas, mimo iż wcześniej z góry zapowiedziała swoją nieobecność. – Kto tu do nas zawitał! A jednak jesteś, kłamczucho! – odpowiadam buńczucznie, witając się ze swoją młodszą siostrą na dzień dobry. Całe szczęście, że udało jej się zdążyć na czas, w innym przypadku zapewne musiałaby nas znaleźć już na miejscu, a nie byłbym tego wówczas taki pewien, czy Viorica by sobie z tym akurat poradziła. – Tak, właśnie mówiłem Bognie o tym, że nie przyjdziesz – potwierdzam automatycznie słowa Nickickiej, po czym pytam z nadzieją w głosie: – Jak było w teatrze? – Nie czekając dłużej na odpowiedź ze strony Viorici, wskazałem ponownie dziewczętom drogę i zasygnalizowałem, byśmy w końcu ruszyli z miejsca.
Powrót do góry Go down
avatar


Bukareszt, Rumunia

19 lat

czysta

neutralny

aspirująca aktorka
http://petersburg.forum.st/t1845-viorica-caragiale#8776 http://petersburg.forum.st/t1887-viorica-demetra-caragiale#9411 http://petersburg.forum.st/t1851-fiolkowe#8841 http://petersburg.forum.st/t1888-chekhov#9412
PisanieRe: Piaszczysta plaża   Pią 06 Lip 2018, 16:36

Viorica z pomocą koleżanki podrywa się do pionu. Przytrzymuje jej dłonie przez chwilę we własnych, nawet się nie otrzepując z brudu, póki co, bo jej uwagę skupia coś innego. Z bliska przypatruje się okryciu głowy Nicickiej i nie może wyjść z zachwytu… że zna ludzi, którzy noszą tak piękne rzeczy. Nie mogąc się powstrzymać, podnosi dłonie nad głowę, jedną z nich cofa, w ostatnim przebłysku rozwagi i wyciera ją w suchy fragment spódnicy, zanim sięga nią krawędzi kapelusza i uśmiecha się szeroko.
W porządku. Zmieniłam plany. Ale jak dobrze, że jednak się zmieniły.
Wspina się na palce, żeby i drugą ręką sięgnąć drugiego boku kapelusza. Uchyla go tylko troszeczkę, żeby móc spojrzeć w oczy Bogny. Piękne, niebieskie oczy i nie może się Dionisie nadziwić, że jeszcze nigdy tego nie zauważył. Zerka na niego bezradnie, bo nic nie poradzi na jego ślepotę. Tylko posyła mu pełne roztkliwienia, czułe spojrzenie i wzdycha. Nad jego męskim spojrzeniem na świat, którego do końca nigdy młoda Vio nie zrozumie.
Pięknie wyglądasz, Bogna — mówi jej, bo założy się, że Dionisie na to nie wpadł, a ktoś musiał docenić dzisiejszy wizerunek Nicickiej. Opadając na stopy, Viorica wzdycha już z zadowoleniem, ukontentowana. Cieszy się, że ten przyjemny obowiązek mógł spocząć na niej. Nic nie sprawia jej przyjemności bardziej niż sprawianie jej innym.
Cofając dłonie, dziewczyna otrzepuje się z lepkiego piasku, który ma zostawić na jej materiale lekkie plamy z soli i brudu, ale to nic nie szkodzi, bo nikt nie patrzy, a panienka Caragiale się tym nie przejmuje. Obejmuje z satysfakcją braterską szyję, jakby nie widziała się z nim całe wieki, bo w istocie nie widziała go od rana i cała w skowronkach odpowiada:
Nie dostałam się.
Jakby był to powód do dumy. I trochę był, bo każda porażka uczyła ją czegoś nowego. Ta, na przykład, jak piękne są spacery po piaszczystej plaży w miłym towarzystwie. Podciąga spódnicę i kieruje się w stronę wskazaną przez brata. Prostuje się, stając po jego prawej stronie i wychyla się w stronę Bogny.
To projekt Jadwigi? Czy Twój?
Dalej nie może oderwać myśli od tego kapelusza.
Powrót do góry Go down
avatar


Polska

20 lat

półkrwi

neutralny

modelka Wrońskiej
http://petersburg.forum.st/t633-bogna-ignacja-nicicka#1124 http://petersburg.forum.st/t636-bogna-nicicka#1140 http://petersburg.forum.st/t637-bimbrowniczka#1142 http://petersburg.forum.st/t638-sosen
PisanieRe: Piaszczysta plaża   Nie 15 Lip 2018, 15:12
- Nie dziwię się. Niby w szkole jest tyle do zrobienia, a jak przychodzi dorosłość i chce się spełniać plany z dzieciństwa to często się nie ma nawet czasu na zjedzenie obiadu - powiedziała trochę smutno. Miała nadzieję, że chociaż Ilonce Elznerowicz się udało pod tym względem, kiedy ostatni raz ją widziała tamta pakowała plecak szykując się do spełniania swoich marzeń. Ach, jak jej brakowało takich ludzi w jej pracy! Na wybiegu panowało momentami niesamowite napięcie. - Choć zastanawiam się czy w niedługim czasie nie podjąć jakichś studiów - zwierzyła się starszemu koledze. A nuż on coś doradzi?
- Ależ nie jest absurdalne! Dionisie, ja przez jakiś czas mieszkałam z dziewczyną, która w porównaniu do mnie pracowała w nocy, taka Izolda, nie wiem czy ją kojarzysz, z którą też teraz nie mogę się złapać. Czasami ustalenie z nią czegokolwiek, chociażby terminu generalnych porządków graniczyło z cudem - opowiedziała wesołym tonem. - Dobrze, że chociaż Viorica ogólnie nie pracuje w nocy, nie musisz się tak o nią martwić.
Pamiętała, jak sama nieraz martwiła się o Volkovą. Jej współlokatorka potrafiła znikać jej z oczu na długi czas. Miała nadzieję się z nią niedługo zobaczyć, tym bardziej, że rozważała propozycję od Jadwigi...
- Dziękuję za wskazówki. Pewnie jeszcze nieraz do niego zajdę - zaśmiała się, jednak nie złowrogo. Nie zamierzała wszystkim rozgadywać o tej tajemnicy, w końcu to nie będzie fajne, jeśli wieść o pustym kawałku plaży się rozniesie i nie będzie mogła się nawet po niej przespacerować. A i jeszcze Caragiale byłby zły...
- Dobrze, dobrze, już myślałam, że nigdy nie spotkamy się w trójkę - dziewczynę ucieszył taki bieg wypadków. W końcu z reguły działo się na odwrót - ktoś miał przyjść, a się okazywało, że nie mógł...
Nicicka dała dotknąć swojego kapelusza. Wiedziała, że prezentował się niezwykle. No, ale czego nie powiedzieć by o Wrońskiej, miała dar do projektowania takich rzeczy...
- Dziękuję za komplement. Ty też dzisiaj ładnie wyglądasz - miło było jej usłyszeć taką pochwałę.
Nie wiedziała co powiedzieć, gdy usłyszała, że Viorica się nie dostała. Znała ten ból, w końcu sama długo starała się zmienić pracę. Wreszcie rzekła:
- To tylko chwilowe niepowodzenie. Tyle czasu próbowałam znaleźć lepszą pracę i jak widać nawet mnie się udało.
Kiedy ruszyli, a koleżanka się wychyliła Bogna zdjęła swój kapelusz.
- Jadwigi. Niestety nie umiem projektować takich rzeczy. Chcesz przymierzyć? - spytała podając jej nakrycie głowy.
Nic się jej przecież od tego nie stanie. Chyba, że jej znajoma miała wszy, ale w to Nicicka naprawdę wątpiła.
Powrót do góry Go down
avatar


Bukareszt, Rumunia

25 lat

czysta

neutralny

dziennikarz w Novyim Mirze
http://petersburg.forum.st/t1256-dionisie-caragiale#5009 http://petersburg.forum.st/t1257-dionisie-caragiale#5025 http://petersburg.forum.st/t1259-dionisie-caragiale#5029 http://petersburg.forum.st/t1258-mircea#5027
PisanieRe: Piaszczysta plaża   Wto 17 Lip 2018, 02:15
- Myślisz o studiach? – pytam z lekkim zaskoczeniem, zaraz uśmiechając się nieco szerzej na myśl o tym etapie w moim życiu, który stosunkowo niedawno zakończyłem. Z wyjątkiem tego, co wydarzyło się w ostatnich miesiącach w naszej małej rodzinie, okres swojej edukacji wyższej w Bukareszcie wspominam z niemałym sentymentem. Gdyby nie udało mi się jej ukończyć z wyróżnieniem, dziś zapewne nie pracowałbym w jednej z bardziej prestiżowych gazet w tej części świata. W dzisiejszych czasach bardzo rzadko przecież zdarza się, że pracę w zawodzie udaje się znaleźć już zaraz po ukończeniu uniwersytetu. Niewielu miało to szczęście, co ja. Widzę to choćby po młodych ludziach, którzy mnie na co dzień otaczają. – Myślałaś nad czymś konkretnym? Co prawda nie studiowałem nigdy na PUMie, tylko zostałem w Bukareszcie, ale mniej więcej kojarzę ich ofertę. Poza tym, Bogna, chyba masz już bardzo mało czasu, bo na początku lipca zaczyna się pierwsza rekrutacja, jeśli dobrze się orientuję. – Nie bez powodu o tym wiem, gdyż przez długi czas przed kwietniową przeprowadzką do Petersburga uciążliwie namawiałem Vioricę, by od października zaczęła studia, jednak w końcu samowolnie przestałem wywierać na niej presję, tym samym całkowicie pozwalając jej skupić się na obiecującej karierze aktorki w teatrze. Przecież zawsze chciałem dla niej jak najlepiej, czasem tylko z rozpędu i nadmiernej troski zapominałem o tym, że nie jestem jej prawdziwym ojcem, który w rzeczywistości odgrodził się od nas grubym murem obojętności po samobójczej śmierci mamy, lecz starszym bratem. – Kiedyś coś mi wspominałaś, ale niewiele pamiętam. Chociaż tyle, przechodzi mi przez głowę, poprawiając sobie granatowy ręcznik na ramieniu.
- Viorica ma rację – przytakuję zgodnie z prawdą, dopiero po jej słowach zwracając na kreację Bogny. Nie należy do tajemnic, że niewiele wiem o modzie, choć co nieco słyszałem już o atelier Wrońskiej. Dowiadując się jednak najnowszych wieści od mojej młodszej siostry, pozwoliłem sobie na ciche westchnięcie pod nosem i minę pełną niezadowolenia, gdyż byłem niemal przekonany, że tym razem się uda i Viorica dostanie główną rolę. Po raz kolejny usłyszała odmowne „nie”, co coraz dobitniej uświadamiało mi to, jak trudną i niewdzięczną ścieżkę kariery postanowiła sobie obrać. – Hej, wcale nie wyglądasz na przygnębioną z tego powodu! – stwierdzam z lekkim zaskoczeniem w głosie w tym samym momencie, w którym na powitanie uwiesiła mi się na szyję. Zaraz jednak sprowadzam ją na ziemię i od razu ruszamy dalej ścieżką, by już za kilka chwil rozłożyć się tuż nad samym brzegiem plaży. – Jak mówi Bogna, nie ma co zrażać się niepowodzeniami, ale powiedzieli ci chociaż dlaczego? – Nie czekając na odpowiedź, rękoma pokazuję dziewczynom miejsce, do którego właśnie dotarliśmy, po czym z zadowoleniem rzucam się na skąpany w słońcu piasek i zamykam na moment oczy.
Lato.
Powrót do góry Go down
 
Piaszczysta plaża
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1


Skocz do: