Навигация

Salon Wróżb (Z)
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  



 

 Salon Wróżb (Z)

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
avatar

PisanieSalon Wróżb (Z)   Sob 04 Lut 2017, 18:36
Salon Wróżb

Czasem zdarza się, że, spiesząc się do pracy, kątem oka dostrzegasz drzwi, których, mógłbyś przysiąc na Peruna, nie widziałeś nigdy wcześniej, mimo że codziennie przemierzasz tę samą trasę i znasz wszystkie sklepy przy tej ulicy. Postanawiasz, że po robocie koniecznie sprawdzisz, co oferuje ten sklep, lecz nigdy do tego nie dochodzi. Wspomnienie o tajemniczym wejściu rozpływa się w mnogości obowiązków. Sam sklep jednak nie znika – w pełni widoczny jest jedynie dla tych, którzy świętują właśnie swoje narodziny. Jubilat ma wówczas okazję zajrzeć do sekretnego miejsca, wyposażonego nad wyraz ubogo: jedynym przedmiotem znajdującym się w środku ciemnego pomieszczenia jest metrowa, wykonana z marmuru czara w kształcie kielicha, wypełniona po brzegi oleistą, perłową substancją. Ten, kto zanurzy w niej twarz, będzie miał możliwość poznania niewielkiego, przypadkowego fragmentu swojej przyszłości.

Kod:

Styczeń
1.01 - Livia Zakharenko
1.01 – Peer Lagerlöf
12.01 - Yevgeny Bryusov
18.01 – Varvara Kuragina
23.01 - Elena Tyanikova

Luty
6.02 – Mefodiy Karamazov
23.02 – Marek Habel
24.02 – Izolda Volkova
25.02 – Cecil Yaxley
26.02 – Iskra Karamazova

Marzec
2.03 – Albert Lagunov
5.03 – Anna Wrońska
8.03 – Jasna Sorokina
11.03 - Vasilija Maksimović
12.03 – Fyodor Karamazov
13.03 - Arvo Dolohov
22.03 – Saskia Godunova

Kwiecień
5.04 – Shoshana Aristova
7.04 – Yuri Aristov
8.04 – Irka Odrowąż
12.04 – Luka Stransky
13.04 – Sofija Yaneva
27.04 - Viorica Caragiale

Maj
17.05 – Yrjänä Anvari
28.05 - Aleksander Tyanikov
31.05 – Dionisie Caragiale

Czerwiec
16.06 - Ljuban Gregorović
20.06 – Vanya Gorchevski
25.06 – Gana Kuragina
28.06 – Hekate Zakharenko
28.06 - Illyana Sorokina
29.06 - Oleg Naryshkin

Lipiec
13.07 – Dunja Yaneva
16.07 – Miron Twardowski
20.07 - Dimitry i Efim Kuragin
21.07 – Aleksei Karamazov
21.07 – Filipa Karamazova

Sierpień
5.08 – Hersilia Sorokina
7.08 – Sava Zakharenko
8.08 – Igor Aristov
12.08 – Jadwiga Yaxley
15.08 - Janko Bregović
15.08 – Konstanty Wroński
15.08 - Łukasz Odrowąż
20.08 - Lajla Veličković
25.08 – Krzesimir Wroński

Wrzesień
1.09 – Arseniy Kuragin
11.09 - Lew Wroński
27.09 - Imre Almásy

Październik
29.10 – Katia Gorchevski

Listopad
14.11 – Dragan Bregović
18.11 – Alena Lazareva
19.11 – Adela Sorokina

Grudzień
3.12 - Maksim Dolohov
12.12 – Kosmas Zakharenko
12.12 – Persefona Onegina
15.12 – Bogna Nicicka
17.12 – Endar Sorokin
20.12 – Goranka Yaneva
21.12 – Olena Iordanou 
28.12 – Zora Yaneva

Powrót do góry Go down
avatar


Ufa, Rosja

31 lat

błękitna

neutralny

klątwołamacz
http://petersburg.forum.st/t1034-orina-valerievna-dolohova http://petersburg.forum.st/t1042-orina-dolohova#3735 http://petersburg.forum.st/t1043-orina-dolohova#3737 http://petersburg.forum.st/t1044-frygia#3740
PisanieRe: Salon Wróżb (Z)   Nie 24 Gru 2017, 00:51

17.05.1999

Poniedziałek lub równie dobrze mógłby to być każdy inny dzień tygodnia, nie była w stanie odróżnić ich od siebie. Możliwe, że nawet specjalnie nie przywiązywałaby uwagi do daty, gdyby nie orzeł od Kostyi, który był obciążony niewielkim pudełkiem kryjącym czarną, jedwabną apaszkę. Jej droga, starsza siostra zajęta badaniami nad syberyjską populacją tulp, pracą na uczelni i w prikazie oraz wychowaniem dwójki dzieci miała znacznie lepsze rozeznanie w kalendarzu, niż ona. Chusta nie była zwyczajna, pewnie była powiązana z pracą naukową Kostyi, bo miała pomóc noszącemu ją uwolnić się z niechcianych, natrętnych myśli. Skuteczność miała mierną, tysiąc trudnych wizji dalej nawiedzały Dolohovą, a kieliszek, najlepiej pięć były w stanie, jednak odjąć ten ciężar z jej ramion. A po powrocie czekać ją będzie przesyłka z Jemenu, może właśnie, dlatego wracała powoli, na piechotę i drogą okrężną. Niestety musiała być trzeźwa, dalej przeszukiwała akta pod kątem rylca, czekały ją kolejne tomy w archiwach, które były rozproszone i musiała je składać, jak łamigłówkę, której zasad nie znała. Dostrzegła drzwi, których tu nie powinno być, a może powinny być właśnie, najczęściej wracała dywanem, więc może jej się wszystko pomylić. Skierowała się w ich stronę instynktownie, aby tylko zagrać na czas. Oczekiwała zwykłego składu z magicznymi, niewiele wartymi błyskotkami, a jednak coś przykuło uwagę. Nauczyła się, żeby takich impulsów nie ignorować, w końcu kilka razy uratowały jej kończyny.
Orina rozgląda się po wnętrzu, jedynie misa na długim cokole. Czarodziejski świat obfituje nierzadko w miejsca niezwykłe, przesycone magią, nie musi się koncentrować ani sprawdzać misy, aby czuć energię. Opiera dłoń o brzeg kielicha, czarny kamień, biały płyn, który ledwie muska serdecznym palcem lewej dłoni, na moment zanurza go cieczy. I po co ta ostrożność, jest sama, może pozwolić sobie na tyle nieuwagi, ile dusza zapragnie, nikomu nic się nie stanie. A myślodsiewne są rzadkie, więc kusi to sprawdzić, choć kilka razy była w pracowni Musina i tak widziała proces ich tworzenia. Zanurza twarz, dłonie po obu stronach, inaczej nie utrzymałaby się na nogach, gdy pochyla się tak głęboko. I co?
Powrót do góry Go down
avatar

PisanieRe: Salon Wróżb (Z)   Pon 25 Gru 2017, 23:02
Czy naprawdę dobrym pomysłem było zanurzać głowę w tym naczyniu, droga Orino? Przecież nie wiesz, co to za miejsce, nie znasz właściciela, nie możesz mieć pewności, że to nie jest jakaś magiczna pułapka. A jednak stało się i zajrzałaś do środka tej „myślodsiewni”.Przez krótki moment masz wrażenie, że spadasz w dół. Otoczenie wokół ciebie nie jest zbyt wyraźne, jednakże otaczające cię ściany są szare i prawdopodobnie metalowe, a tobie samej jest zimno. Widzisz drzwi wyjściowe, jednakże nie masz jak z nich skorzystać – klamki z tej strony, z której się znajdujesz nie ma. Jeśli właśnie zaczęłaś rozważać użycie różdżki to ze zdziwieniem albo jakąś podobną emocją mogłaś zauważyć, że nie masz jej przy sobie – a przecież dałabyś głowę, że chwilę wcześniej tkwiła tam, gdzie zawsze.
Coraz bardziej zaczynasz odczuwać wszechobecne zimno. Możesz podejrzewać, że to ze względu na znajdujące się tutaj surowe, świeże mięso. Czy twoja choroba daje o sobie znać moja droga? Czy nabierasz ochoty na to mięso, chociaż pewnie jest zmrożone na kość, a ty nie masz jak się wydostać?
Jeśli kiedyś miałaś okazję słyszeć, widzieć lub oglądać jakiś dokument dotyczący między innymi rzeźni możesz domyślać się, że to miejsce służy do przechowywania wyrobów mięsnych. Nie przypominasz sobie jednak, byś kiedykolwiek znalazła się w takim miejscu. Jesteś pewna, że to myślodsiewnia, a nie coś innego? W końcu to mogą być jakieś zwidy, omamy… Albo twoja przyszłość. Ewentualnie samospełniająca się przepowiednia, ale to czas pokaże, która z tych opcji jest prawdziwa. Kiedy zdążyłaś już się rozejrzeć po całym pomieszczeniu, to poczułaś, że coś podrywa cię w górę, a ty sama wyciągasz niezwykle gwałtownym ruchem głowę z czary. Chyba już wystarczy dziwnych wizji na dziś, co?
Powrót do góry Go down
avatar


Ufa, Rosja

31 lat

błękitna

neutralny

klątwołamacz
http://petersburg.forum.st/t1034-orina-valerievna-dolohova http://petersburg.forum.st/t1042-orina-dolohova#3735 http://petersburg.forum.st/t1043-orina-dolohova#3737 http://petersburg.forum.st/t1044-frygia#3740
PisanieRe: Salon Wróżb (Z)   Sro 27 Gru 2017, 00:54
Orina miała wątłą nadzieję, że to się okaże nie tyle dobrym pomysłem, co złym. W końcu ryzykowałaby tylko sobą, strata tyle, co nic. Obraz z lekka rozmyty, jakby wzroku nie mogła odpowiednio zogniskować przez dłuższy moment. Odkąd jej źrenice się rozszerzyły, ledwie co, przecież prawie w normie, a i tak potrafiło to jej przysporzyć problemów. Musiała więc nauczyć się polegać na innych zmysłach. Teraz czuła jedynie przerażający chłód. Odruchowo chciała zaklęciem otworzyć drzwi, brak klamki dostatecznie wzbudziło pierwszą falę paniki. Tak się dać złapać w potrzask. Rozgląda się po chłodni. Nie tyle nabiera ochoty na mięso, co po prostu ten przymus podnosi się i opada, ale nie zostawia jej w spokoju.
Po powrocie na górę, do siebie łapie głęboki oddech. W dalszym ciągu kurczowo trzyma się brzegów misy, jej krawędzie zostawiają czerwone ślady po wewnętrznej powierzchni dłoni. Rozciera jedną o drugą, ociera twarz. Tyle byłoby z tych niezwykłych wydarzeń, choć chciałaby to zignorować, to już za późno. Czy to była wizja skierowana do niej, przestroga czy podpatrzyła coś nieprzeznaczone dla niej? Orina stoi jeszcze chwilę w bezruchu przy tym dziwnym kielichu, dalej sama, nikt się nie pojawił. Aż raz szkoda, że nikt się nie wyłonił, żeby ją ustawić do pionu za pchanie się w nieswoje sprawy. Wychodzi ze sklepu prosto na jasną ulicę i zabieganych ludzi. Jedna kobieta o mało, co wpada na Orinę, całkiem zaskoczona, skąd się tamta niespodziewanie wzięła. Również Dolohova w końcu z ociąganiem kieruje się w stronę swojej kamienicy. Za kilka dni będzie przechodzić tędy, ale sklepu już na pewno nie odnajdzie.

Orina z tematu
Powrót do góry Go down
avatar


Archangielsk, Rosja

25 lat

obstaculus

błękitna

za Starszyzną

dziennikarka Avoski / prywatna detektyw
http://petersburg.forum.st/t1035-gana-ivanovna-kuragina#3700 http://petersburg.forum.st/t1050-gana-i-kuragina#3791 http://petersburg.forum.st/t1049-twoja-osobista-detektyw#3790 http://petersburg.forum.st/t1048-orel#3789
PisanieRe: Salon Wróżb (Z)   Czw 29 Mar 2018, 08:51

25.06.1999

Jakim cudem wcześniej do niego nie weszła? Ani chybi magia, bo chyba nie istniało logiczniejsze wytłumaczenie na to, że nigdy nie weszła do sklepu, do którego sobie planowała zajrzeć tyle razy. Wracała właśnie z redakcji Avoski lekko wstawiona (inne rosyjskie plotkary również chciały z nią wypić za kolejny przeżyty przez nią - i z nią - rok) nie wiedząc na dobrą sprawę, jaki właśnie był dzień tygodnia, kiedy kolejny raz w życiu w oko wpadły jej drzwi do tego tajemniczego salonu. Niewiele myśląc - do czego w sumie miała dzisiaj całkowite prawo, w końcu była pijana, i nie liczyło się, że tylko trochę - ruszyła w stronę wejścia. Szła powolnym, statecznym krokiem licząc, że wygląda godnie, ale gdzieś w głębi duszy zdawała sobie sprawę, że równie dobrze może się gramolić właśnie niczym kaczka.
Drzwi skrzypnęły, kiedy tylko je popchnęła naciskając klamkę.
- Halo, jest tu kto? - spytała, choć pomieszczenie wyglądało na dość opustoszałe. - Jeśli jestem tu niemile widziana to nie chcę przeszkadzać… - Rozejrzała się dookoła. Jedynym przedmiotem jaki zauważyła w głębi ciemnego pomieszczenia była metrowa, wykonana z marmuru czara w kształcie kielicha. Nie mając nic innego do obejrzenia z bliska Gana podeszła do niej i zauważyła, że czara jest wypełniona po brzegi oleistą, perłową substancją. Kuragina w pierwszym odruchu ciekawości wetknęła weń palec, ale szybko go cofnęła zdając sobie sprawę, że to najprawdopodobniej jest myślodsiewnia. Przynajmniej to zdawało się najlogiczniejszym wytłumaczeniem. Dlatego bez większego wahania, dzięki procentom nie czując najmniejszego strachu, włożyła do środka twarz, aby jak najszybciej odkryć nieznane.
Powrót do góry Go down
avatar

PisanieRe: Salon Wróżb (Z)   Wto 01 Maj 2018, 21:05
Gratulacje, Gano. Dziś jest twój szczęśliwy dzień. A może jeden z najbardziej pechowych, jaki dotychczas ci się przytrafił? Tego jeszcze nie wiesz, ale zaraz wszystkiego się dowiesz – drzwi do Salonu Wróżb pojawiły się jakby znikąd. Mogłabyś przysiąc, że doskonale znasz te okolice, jak przystało na detektywa z prawdziwego zdarzenia zwiedziłaś niemal każdy kąt tego miasta, ale nigdy wcześniej ich nie widziałaś. A może to tylko twój umysł i stan upojenia alkoholowego płatają ci teraz figle? Okazuje się, że nie, bo udaje ci się z powodzeniem wejść do środka. Szybko zauważasz metrową, wykonaną z marmuru czarę w kształcie kielicha – na pierwszy rzut oka mimowolnie przypomina ci myślodsiewnię, choć nie masz pewności, czy to na pewno ten przedmiot. Tajemnicza aura tego miejsca (a może to tylko alkohol szumiący w twojej głowie?) sprawia, że postanawiasz odruchowo zanurzyć głowę w perłowej substancji. Czy to na pewno odpowiedzialne? Kto by się nad tym zastanawiał. Jesteś jubilatką, dziś są twoje urodziny i wszystko ci wolno. W dodatku zaraz dostaniesz ode mnie w prezencie przepowiednię. A może raczej największy koszmar? Tylko czy na pewno się sprawdzi? Tego nigdy nie wiesz, życie to kwestia decyzji, nie tylko tych podjętych przez ciebie.
Czy rozpoznajesz to miejsce, w którym się znajdujesz? Przez przypadek przeglądasz się w lekko zakurzonej witrynie kiosku – widzisz swoje odbicie, choć w niczym nie przypominasz siebie jeszcze sprzed kilku chwil. Twarz masz ubrudzoną i pomarszczoną, wyraźnie widać, że czas nie był dla ciebie szczególnie łaskawy, a na sobie – brzydkie, stare łachmany. Gdzie się podziały te piękne suknie i drogie ubrania, w których tak uwielbiałaś chodzić? Z przerażeniem w oczach patrzysz w szybę i nie potrafisz uwierzyć, że to właśnie ty. Co się stało z dawną Ganą Kuraginą? Z intensywnych i rozpaczliwych rozmyślań niespodziewanie wyrywa cię rudowłose dziecko, tak łudząco podobne do ciebie, które kurczowo trzymasz za rękę. Zwraca twoją uwagę tym, że zaczyna głośno krzyczeć, mówi coś do ciebie, twoje imię, ale jesteś tak oszołomiona nową sytuacją, że nie wiesz, co masz zrobić. Rozglądasz się wokół siebie, przez przypadek dostrzegając na stoisku z gazetami podobiznę twojego najdroższego kuzyna, którego zawsze tak szczerze nienawidziłaś. Bierzesz ją gwałtownie do ręki, choć właściciel kiosku spogląda na ciebie spode łba, po czym czytasz z ogromnym niedowierzaniem na twarzy:
„Nowy Minister Magii Arseniy Kuragin swoją kadencję zaczyna od wyeliminowania ze społeczeństwa magicznego czarodziejów z obciążeniami genetycznymi, tym samym uważając, iż są dla świata realnym zagrożeniem, którego nie należy dłużej ignorować. W dniu 25 czerwca 2035 roku oficjalnie wchodzi w życie dekret magiczny nr 403, na mocy którego charłaki, cienie, medium, obstaculusy, poświsty, przyłożniki, tęsknice, wielkoludy, wilkołaki i wupary zostają pozbawione magicznych praw człowieka i przymusowo zesłane do więzienia Chatanga. » Czystość rasy jest dla mnie najważniejsza. Musimy teraz zrobić wszystko, by jak najszybciej uzdrowić nasze społeczeństwo, które od wielu lat boryka się z tą zarazą « zadeklarował stanowczo Minister Magii w swoim wczorajszym przemówieniu na Placu Dumy".
Czy tak wygląda przyszłość, Gano?
Trzask.
Cztery białe ściany.
Gabinet psychiatryczny.
- Panienko Kuragino, czy wszystko w porządku? Jak się pani czuje? – Nieznajomy głos wcale nie sprawia, że czujesz się bezpiecznie. Starszy mężczyzna mówi coś do ciebie o nowych lekach i terapii, ale ty zdajesz się go w ogóle nie słuchać, zbyt pochłonięta szczegółami swojej wizji. W pewnym momencie w końcu udaje ci się wyjąć głowę z czary i powrócić do rzeczywistości. Co to wszystko miało znaczyć?
Powrót do góry Go down
avatar


Archangielsk, Rosja

25 lat

obstaculus

błękitna

za Starszyzną

dziennikarka Avoski / prywatna detektyw
http://petersburg.forum.st/t1035-gana-ivanovna-kuragina#3700 http://petersburg.forum.st/t1050-gana-i-kuragina#3791 http://petersburg.forum.st/t1049-twoja-osobista-detektyw#3790 http://petersburg.forum.st/t1048-orel#3789
PisanieRe: Salon Wróżb (Z)   Pią 22 Cze 2018, 15:27
Gdyby chociaż spodziewała się tego, co ujrzy po włożeniu swojej głowy do środka czary, zapewne odpuściłaby sobie tej wątpliwej przyjemności i od biedy, jeśli ciekawość bardzo by ją zżerała, wróciłaby tutaj po wytrzeźwieniu. Fakt, mogłaby już tego miejsca nie znaleźć, ale patrząc z perspektywy czasu za dużo by nie straciła.
Nawet nie zorientowała się, kiedy znalazła się przed kioskiem z niedowierzaniem patrząc w swoje odbicie. Co to za magiczne sztuczki? Wyrzuciło ją w przyszłość w czasie, a może trafiła do jakiegoś świata równoległego?
To wszystko było takie dziwne, tym bardziej, że za rękę trzymała jakieś dziecko. Dziecko? Przecież ona raczej matką nie zostanie, więc skąd się wzięło obok niej? Niczym rodowity detektyw widząc stoisko z gazetami puściła dziewczynkę i nie zważając na nic, przyjrzała się dokładnie temu kawałkowi papieru z najnowszymi informacjami.
Rok dwa tysiące trzydziesty piąty? Jakim cudem? Pominęła wzrokiem zdjęcie kuzyna nie mając ochoty oglądać jego gęby, za to z niedowierzaniem spojrzała na treść artykułu. Te działania zdecydowanie nie miały sensu, ciekawe ile osób stwierdzi to samo.
Nie miała jednak czasu popytać, gdyż nagle znalazła się w pomalowanym na biało pomieszczeniu. Zniknęło wszystko, co dotychczas było wokół.
Gana, lekko otumaniona dziejącymi się wokół niej zdarzeniami i alkoholem (który parował z niej w zaskakującym tempie), nie załapała od razu, gdzie ją przeniosło. Jakiś stary facet gadał do niej o terapiach i lekach, co w ogóle nie łączyło jej się ze zdarzeniami przy stoisku z gazetami. No bo jak i czemu ją przeniosło? I skoro dopiero co była mowa o czystkach, to dlaczego trafiła do szpitala i to chyba psychiatrycznego?
Bez sensu to wszystko.
Nagle Kuraginie udało się wyjąć głowę i z pewną obawą rozejrzała się po pokoju z czarą. Chyba wróciła do siebie?
Musiała wyjść i natychmiast to sprawdzić.

Gana z tematu
Powrót do góry Go down
 
Salon Wróżb (Z)
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» "Wrota Hadesu" - salon gier.
» Duży salon
» Dom - salon


Skocz do: