Навигация

Kanał Obwodny
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  



 

 Kanał Obwodny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
avatar

PisanieKanał Obwodny   Sob 04 Lut 2017, 18:43
Kanał Obwodny

Kanał powstał w połowie XVIII wieku i niegdyś wyznaczał południową granicę miasta. Znajduje się w nieszczególnie ciekawej okolicy, gdzie przechodniów straszą stare domy, opuszczone budynki i industrialne budowle, to jednak nie one sprawiły, że miejsce to nazywane jest również Kanałem Samobójców. W 1923 roku, kiedy prowadzono dodatkowe prace budowlane, robotnicy natrafili w tym miejscu na pogański grobowiec, robót jednak nie wstrzymano – płyty nagrobne przeznaczono na materiał budowlany, zaś kości wywieziono na wysypisko. Nikt nie mógł przypuszczać, że taka decyzja ściągnie na kanał przedziwną klątwę, w wyniku której miejsce to co roku ściąga niewiarygodną liczbę samobójców. Jeszcze tego samego roku, w którym niemal w całości rozkopano grobowiec, w tych okolicach utopiło się niemal 90 osób, lecz to jednak rok 1993 należał do rekordowych, gdy w wody kanału rzuciło się przeszło 300 ludzi.

Powrót do góry Go down
avatar


Anglia

32 lata

błękitna

neutralny

właściciel hotelu / biznesmen
http://petersburg.forum.st/t746-cecil-yaxley#1694 http://petersburg.forum.st/t756-cecil-yaxley#1769 http://petersburg.forum.st/t757-pan-smierciozerca#1772 http://petersburg.forum.st/t758-tamiza#1774
PisanieRe: Kanał Obwodny   Pon 23 Kwi 2018, 20:42
x.06.1999

Każdemu czasem przydaje się spacer. Cecil nie umiał nazwać tego impulsu, by tym razem wybrać się do tak znienawidzonej, bo mugolskiej dzielnicy, jednakże już się stało, nogi go poniosły w nieznane rejony, a on sam przechadzał się właśnie w okolicy Kanału Obwodnego. Co samo w sobie było dość ryzykowne, patrząc na stan budynków prawdopodobnie ukazujący zarazem stan pobliskiej społeczności. Każdy, kto kręcił się tu w eleganckim garniturku aż prosił się przynajmniej o danie sobie w pysk. Co, Yaxley, życie ci niemiłe?
Trochę na pewno. Ślub się zbliżał wielkimi krokami, wszystko było już tak naprawdę gotowe, a im bliżej nadchodził dzień zaobrączkowania tym Cecil bardziej chciał się wyrwać z tego przeklętego kraju, a przynajmniej miasta. Tęsknił za angielskimi rozmowami na każdej ulicy, brakowało mu skrzatów i herbat z mlekiem, pragnął nawet nudnej pracy na niskim stanowisku w brytyjskim Ministerstwie Magii zamiast gigantycznego majątku zbitego na hotelu i innych interesach.
Gdyby mógł zapewne rzuciłby to wszystko bez wahania i wrócił do domu. Rosja miała być jego chwilową przystanią, a stała się przymusową kryjówką. Nienawidził jej za to.
Pytanie jednak czy przypadek, czy raczej klątwa tego miejsca go tu ściągnęła. Brytyjczyk nic nie wiedział o tym miejscu - w Petersburgu interesowały go tylko magiczne dzielnice - jednakże nie zawahał się podejść bliżej tego miejsca upewniając się wcześniej, że nie ma nikogo w okolicy. Nie chciał się męczyć z bandą szlam, które postanowiłyby przejąć jego majątek, jakby nie był mężczyzną ze szlachetnego rodu, a zwykłym, szarym mugolem.
Bez znajomości historii tego miejsca okolica wydała mu się całkowicie nie warta uwagi. I po co tu w ogóle przychodził?
Powrót do góry Go down
avatar


Irkuck, Rosja

29 lat

cień

błękitna

za Starszyzną

prikaz Sprawiedliwości i Ochrony Narodowej, legislacja, specjalista prawa czarodziejskiego
http://petersburg.forum.st/t1414-illyana-osipovna-sorokina#6905 http://petersburg.forum.st/t1418-illyana-sorokina#6944 http://petersburg.forum.st/t1417-rumiana#6936 http://petersburg.forum.st/t1416-illarion#6928
PisanieRe: Kanał Obwodny   Pon 23 Kwi 2018, 23:29
Ostatnio szlacheckość wydaje się ciężarem. Nie dumą, a czymś mocno przytłaczającym. Tego dnia, budzisz się nadzwyczajnie zmęczona i zrezygnowana. Dzień ten nie różni się dużo od ostatnich tygodni. Podupadasz psychicznie. Co samo w sobie nie jest dobre dla Twojego nazwiska. Nie chcąc ryzykować, dom opuszczasz nie jako Ty — Illyana Sorokina, bo nie czujesz się dzisiaj na siłach, żeby być tą osobą, na którą krew arystokratki Cię kreuje. Starasz się być idealna. Wyrozumiała, sprawiedliwa, rzetelna, pracowita. Dodatkowo, w każdym swoim działaniu musisz przerastać mężczyzn, bo kobiety – jeszcze – w magicznym świecie nie mogą mieć tak wiele do powiedzenia. Ostatnio nie wychodzi Ci to tak dobrze, jak powinno. Nie chcesz ryzykować głębszym zszarganiem opinii. Bycie cieniem daje Ci zbyt kuszącą sposobność, żeby tego uniknąć. Nie potrafisz się oprzeć tego sposobu na ucieczkę. Zwykle blond włosy upięte w kok na głowie, bądź finezyjnie spięte po bokach, teraz opadają Ci gęstą kaskadą na plecy. To ciemne, brązowe loki, dłuższe niż Twoje własne. Twarz masz bladą, porcelanową, taką, jaką chciałabyś mieć. Ale choć masz jasną karnację, nigdy nie będzie ona tak delikatna i perfekcyjna, jak ta, jaką sobie kreujesz. Dzisiaj nie jesteś kimś, kim mogłabyś chcieć być zawsze. Ale czyj wizerunek pokrzepi Twoją nieszczęśliwą duszę. Choćby te pożądliwe spojrzenia mężczyzn, nieznających Cię, mogących sobie na to pozwolić, bo wyglądasz na kogoś, kto lubi przyjmować komplementy. Na kogoś łagodniejszego niż jesteś. Na kogoś mniej ważnego, którego można uprzedmiotowić. I dzisiaj Ci to nie przeszkadza. Dzisiaj chcesz się wyróżniać urodą, a jednocześnie, wyglądać przeciętnie. Niewyniośle. Niefrasobliwie. Nie chcesz narażać się więcej na ciężkie rozmowy. Polityczne rozważania. Rodzinne dylematy. Emocjonalne rozterki.
Kiedy więc w tej odsłonie, zupełnym przypadkiem natykasz się na Cecila Yaxleya, którego znasz tylko z nagłówków czarodziejskich gazet (każdy szlachcic, zwłaszcza ten zagraniczny kiedyś się na nich pojawia), pokusa jest zbyt duża żeby podejść. Poznać go. Mężczyznę, który próbuje usidlić Jadwigę Wrońską. Przynajmniej w Twoim odbiorze.
Jego widok w miejscu takim jak to Cię jednak dziwi. Przychodzisz tu, żeby napawać się widokiem plebsu, gorszego od Ciebie, a spotykasz szlachcica… W dodatku nie przypominasz siebie. Nie możesz go przywitać wyniośle. Ani zbyt zuchwale.
W jaki sposób ktoś mało znany, jak osoba, której twarz dzisiejszego dnia skradłaś, powinna się witać z najprawdziwszą arystokracją?
Nie masz pojęcia.
Dlatego wpadasz na niego zupełnym PRZYPADKIEM.
Potrącając ramieniem jego ramię, unosisz ledwie dostrzegalnie kącik ust, w czymś na kształt przepraszającego uśmiechu. Nie sądzisz, żeby jednak mógł CI wyjść.
Przepraszam.
Przytrzymujesz się jego łokcia. W sposób, który byłby ujmą na Twojej dumie, gdybyś przedstawiałą teraz sobą Sorokinów. Ale jesteś kimś nieznanym. Dlatego patrzysz się bezczelnie wprost w jego oczy. Szukasz reakcji. Żeby go ośmielić, porywasz się na słowa, które nawet do Ciebie nie pasują. Są zbyt bezpośrednie. Śmiałe i niepowściągliwe.
Jestem urzeczona.
Nie jesteś. Ale domyślasz się, że kobieta, której wizerunek skradłaś, mogłaby by być. Wyglądasz na taką, której nieskomplikowanie pozwala fascynować się czymś tak przyziemnym jak… mężczyźni.
Ty nigdy nie miałaś do nich słabości. Przynajmniej do większości z nich.
Powrót do góry Go down
avatar


Anglia

32 lata

błękitna

neutralny

właściciel hotelu / biznesmen
http://petersburg.forum.st/t746-cecil-yaxley#1694 http://petersburg.forum.st/t756-cecil-yaxley#1769 http://petersburg.forum.st/t757-pan-smierciozerca#1772 http://petersburg.forum.st/t758-tamiza#1774
PisanieRe: Kanał Obwodny   Czw 03 Maj 2018, 17:06
Cecila nigdy szlachectwo nie męczyło. Wręcz czuł by się źle, gdyby pewnego dnia obudził się w skórze kogoś innego - a szczególnie jakiegoś mugola. Brrr... Okropna wizja życia. Szczególnie dla kogoś, kto uznawał wyższość czystej krwi, której nawet nazwa wskazywała, że jest w pewnym sensie lepsza. Gdyby urodził się nawet półkrwi to Anglik nie mógł już by się pochwalić dobrymi przodkami, rodowym bogactwem i innymi tego typu rzeczami. A tak można powiedzieć, że przez samo urodzenie miał cel w życiu - założyć dom, zasadzić dąb, spłodzić synów i uczynić z nich przyszłych władców świata wolnego od szlam.
Gorzej, że musiał żyć w kraju, który go tak strasznie ograniczał. Na co dzień był kimś zupełnie innym niż chciał i tylko poza wzrokiem kogokolwiek pozwalał sobie na agresywniejsze zachowania względem mugolaków, z których niektórzy tak bardzo chcieli znaleźć pracę w jego hotelu. Ich niedoczekanie. Jak tak bardzo chcieli pracować u bogaczy mogli się zatrudnić u Jadwigi. Ona miała jakąś dziwną słabość do takich jednostek.
No ale nie rozumiał i zapewne nigdy nie zrozumie rosyjskiej mentalności. Kiedy dla niego cienie były do zaakceptowania Słowianie się ich bali, za to wierzyli wieszczom nieraz pieprzącym od rzeczy.
I po co on właściwie się oświadczał i zakładał ten cały hotel, po co się zadłużał? Może i byłby teraz biedny, a przynajmniej biedniejszy niż w Anglii, ale przynajmniej nie byłby uwiązany. Mógłby przewędrować pół świata dogadując się jako-tako z autochtonami (w końcu angielski to język wręcz światowy) i szukając sobie podobnych. I wtedy może by wrócił do Rosji, ale po to, by zbierać armię, a nie bawić się w wiecznego obcego.
Jego przerwania przerwała niewiasta, w której za nic w świecie nie miał prawa rozpoznać Illyany Sorokiny - i to nawet jeśli znałby się z nią doskonale. W końcu Sorokinowie z reguły byli blondynami, tymczasem kobieta, która zahaczyła o jego ramię mogła się pochwalić pięknymi, ciemnymi lokami. Mimo to w pierwszym odruchu mężczyzna miał ochotę zrzucić jej rękę ze swojego ramienia - nie wiedział w końcu z kim ma do czynienia. A patrząc na dzielnicę spodziewał się mugolki.
Choć nie tak... bezpośredniej. Co jak co, ale przebywając w swoich sferach był gotowy uznać zachowanie nieznajomej za wręcz ordynarne. To bezczelne wgapianie się w oczy, te uśmieszki, ten tekst jestem urzeczona... Koniec końców oddał uśmiech. Na wypadek, gdyby jednak miał do czynienia z czarownicą.
- Nic się nie stało.
A jeśli nie to zawsze może jej się pozbyć, wystarczyło poczekać, aż nie będzie nikogo w okolicy.
- Ja również - odpowiedział. Szybki pomysł, aby przekonać się z kim właściwie rozmawia wpadł mu do głowy, chociaż plan nie był tak naprawdę idealny. Mugolska dziewucha na pewno nie nawiąże podczas rozmowy do jego osoby (którą większość magicznego, rosyjskiego społeczeństwa znało jednak z gazet), za to jeśli jest czarodziejką pewnie jakoś da mu znać. No i to trochę by mogło tłumaczyć czemu go zaczepiła...
- Nie chciałaby mi pani opowiedzieć trochę o tej okolicy? Na początek nawet o tym kanale. Jestem ciekawy jego historii.
Powrót do góry Go down
avatar

Oslo, Norwegia

43 lata

nieznana

neutralny

gwardzista
http://petersburg.forum.st/t1008-peer-lagerlof http://petersburg.forum.st/t1014-peer-lagerlof#3441 http://petersburg.forum.st/t1013-merlin#3440
PisanieRe: Kanał Obwodny   Pon 07 Maj 2018, 22:15
Tydzień przymusowego urlopu. Żeby poznał miasto. Zajął się synem. Zapoznał z niemal trzystustronicową kobyłą powszechnie zwaną regulaminem Białej Gwardii. Żeby się ogarnął! Już mniej urażony poczułby się, gdyby go zwyczajnie, jak cywilizowani ludzie, odesłali z powrotem do Norwegii, bo współpraca, którą skandynawskie i rosyjskie służby porządkowe chciały osiągnąć poprzez wymianę swoich ludzi, nie układała się wcale. Zgrzyty pojawiały się niemal na każdym polu, ale nikt nie miał na tyle odwagi – czy może po prostu każdemu brakowało oleju w głowie – by uznać, że dalsza podróż tak rozklekotanym wózkiem graniczyła ze skrajną głupotą, jaka nie przystawała przecież dorosłym ludziom na odpowiedzialnych stanowiskach.
A może Biała Gwardia miała braki kadrowe wśród i nie dysponowała odpowiednią liczbą doświadczonych gwardzistów, więc zamiast unosić się dumą i korzystać z ostatecznych rozwiązań problemów, sięgała po bardziej korzystne dla siebie sposoby radzenia sobie z nieokrzesanymi wikingami. Peer nie zamierzał w to wnikać; wystarczająco napsuto mu krwi, by jeszcze siebie samego nokautował analizowaniem tej sytuacji.
Zamiast tego, postanowił skorzystać z darowanego mu czasu wolnego i rzeczywiście nieco bardziej poznać Petersburg, skoro zanosiło się, że jeszcze jakiś czas tu zabawi. Tyle że plan lagerlöfowej wycieczki nie obejmował wcale najistotniejszych dla miasta zabytków. Na jego liście nie było też muzeów czy galerii sztuki. Ani, tym bardziej, miejsc rodzinnych, weekendowych rozrywek jak ogrody botaniczne czy zoologiczne. Pojawiły się za to okolice podejrzane – wzdłuż i wszerz przeszedł Mahala, by poznać możliwe punkty interesujące wyjęte spod prawa jednostki; odwiedził większość targowisk, zarówno tych magicznych, jak i teoretycznie mugolskich; zajrzał do każdej okultystycznej księgarni na Eufrozyny Wielkiej i Niedźwiedzim Ryku, sprawdzając czy nie są przypadkiem przykrywkami do prowadzenia nielegalnych interesów. Wisienką na torcie okazały się jednak miejsca, których historia mroziła krew w żyłach. No, tak teoretycznie – dla Peera były raczej turystycznymi ciekawostkami, nie dawał bowiem za grosz wiary w te dziwne fluidy towarzyszące czy to Rotundzie przy Grochowej, czy kanałowi Obwodnemu. Zwłaszcza jemu.
Uzbrojony w różdżkę i paczkę z pestkami słonecznika, postanowił spędzić cały dzień w okolicy przeklętego miejsca, trochę mając nadzieję, że uratuje jakiegoś niedoszłego topielca, trochę sądząc, że uda mu się złapać tego, kto na przypadkowych przechodniów rzuca paskudny urok zmuszający do odbierania sobie życia i zaśmiecania kanału własnymi zwłokami. Ostatnim, czego spodziewał się, dotarłszy na miejsce, było ujrzenie twarzy, która przed laty spoglądała na niego z wielu obwieszczeń brytyjskiego auroratu o najbardziej poszukiwanych Śmierciożercach rozwieszonych po całej Wielkiej Brytanii. Przystanął więc nieopodal rozmawiającej pary, opierając się o murek i raz po raz zerkając w ich stronę. Bardziej przypominał kogoś, kto rozgląda się za brakującym towarzystwem lub oczekuje, aż okolica opustoszeje, by bez świadków móc zanurkować w wodach kanału. Ewentualnie również posłuchać jego historii.
Powrót do góry Go down
avatar


Irkuck, Rosja

29 lat

cień

błękitna

za Starszyzną

prikaz Sprawiedliwości i Ochrony Narodowej, legislacja, specjalista prawa czarodziejskiego
http://petersburg.forum.st/t1414-illyana-osipovna-sorokina#6905 http://petersburg.forum.st/t1418-illyana-sorokina#6944 http://petersburg.forum.st/t1417-rumiana#6936 http://petersburg.forum.st/t1416-illarion#6928
PisanieRe: Kanał Obwodny   Sob 16 Cze 2018, 22:13
On również… był urzeczony? Dlaczego? Anglicy są jacyś dziwni. Stwierdzasz to ze stuprocentową pewnością. W tym momencie osoba, którą udajesz mogła być kimkolwiek. Mogłabyś być zwykłym mugolem, bądź szlamą. Albo gorzej, charłakiem. Cieniem… chociaż z tego, co wiesz, w Wielkiej Brytanii naturę cienia można było zalegalizować. Było tyle możliwości, dla których potencjalnie mógłby tobą gardzić. Wypadałoby, żeby wzgardził. Zamiast tego prowadzi z tobą luźną rozmowę. Obserwujesz go z uwagą, nie widząc dla niego przyszłości jako męża Wrońskiej. A może przemawia przez ciebie zawiść? Nagle, nie możesz oprzeć się pokusie, żeby zmienić bieg tej rozmowie.
Och, przestrzenią — tak, udawaj głupią. Udawaj, że przed chwilą nie mówiłaś o zachwycie nad nim, tylko nad terenem. Może dostrzegając zaawansowany kretynizm, okaże ci jeszcze większą litość? Wolałabyś wiedzieć, gdyby miał się okazać zbyt miłosierny i naiwny.
Nic nie wiem o tej okolicy.
Kłamstwo. Znasz całą legendę, ale nie chce Ci się nią dzielić z Yaxleyem. Ze wszystkimi, tylko nie z nim. Nie chcesz jednak, żeby pomyślał, że nic nie wiesz o czarodziejskim świecie, dlatego dodajesz ostrożnie:
Ale może kogoś spytajmy, panie Yaxley? — używasz jego nazwiska nieprzypadkowo. On twojego nie ma prawa znać, nie pod tą postacią. Głupkowatej pannicy, która wspina się na palce, żeby rozejrzeć się wokół nad jego ramieniem i za swoim, aż w końcu macha jeszcze bardziej głupio do mężczyzny nieopodal.
Łuhuuu! Mój przyjaciel jest ciekawy historii tej okolicy! Czy możesz nam w tej kwestii pomóc? Posłużyć wiedzą.
Specjalnie nazywasz go swoim przyjacielem i specjalnie zaczepiasz obcego człowieka, czego nie zrobiłabyś nigdy pod swoim nazwiskiem. Po pertrakcjach na Obwodzie Czelabińskim wiesz jednak, że nieznajomy przypomina Ci obecnego podczas tamtego spotkania gwardzistę, więc przynajmniej nie należy do osób niemagicznych. Co zaś tyczyło sie Cecila, byłaś ciekawa jego otwartości na innych obcych ludzi. Wyłączając, obce, przeciętnie ładne kobiety (ciemnych loków nie uznajesz za rosyjski standard urody).
Powrót do góry Go down
 
Kanał Obwodny
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Popękana Ziemia


Skocz do: